Legalnosc punktow ksero a pisanie prac dyplomowych

  • Autor wątku Autor wątku danielk24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

danielk24

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
9
chcialbym by ktos kompetentny odpowiedzial na takie pytania ktore niejako moga byc interpretowane jako obchodzenie lub naginanie (a moze lamanie) prawa autorskiego:
1. w przyadku pisania prac dyplomowych wykorzystujemy mase ksiazek- promotorzy wymagaja czasem nawet po 3 przypisy na stronie (znam osobiscie takie przypadki) chyba w celu ominiecia zarzutu o plagiat. wykorzystywane sa zdjecia z ksiazek, internetu itp. jak to sie ma do prawa autorskiego?
2. ten sam przyklad jak powyzej lecz w przypadku gdy student zleci firmie zebranie takich materialow i np zeskanowanie ich... czy jest to juz handel materialami chronionymi prawem autorskim lub dostarczy mu wszystkie materialy do zeskanowania? co jesli zastosujemy prawo cytatu? czy nie jest obejsciem tego np nie sprzedanie materialow ale czegos innego a gratis bylaby plyta z takim opracowaniem?
i chyba najwazniejsze.. czym rozni sie takie dzialanie od masowo powstalych punktow poligraficznych nawet na uczelniach i przyzwoleniu wladz uczelni dla takiego procederu?

pozdrawiam serdecznie i czekam na wyczerpujaca odpowiedz
 
kiedys slyszalam, ze w biblotkach nie wolno kserowac calych ksiazek tylko kilka karetek bo w ten sposob prawo autorskie nie jest lamane
i tak naprawde koszt ksera w biblotece jest tak wysoki, ze nei oplaca sie nikomu duzo tam kserowac

zreszta albo kupujesz ksiazke i wtedy autor ma profity z tego co napisał
albo pozyczasz od kolegi lub idziesz do bibloteki i tam korzystasz za darmo - autor z tego nie korzysta
to tak samo jakbys napisał, ze łamanie prawa autorskiego to bibloteka gdyż za książkę placi sie raz, a korzysta z niej setki/tysiace osob
 
Dziala tu prawo cytatu.
A od firmy kupujesz usluge wyszukania cytatow a nie same cytaty.

Czy ktos to inaczej interpretuje?
 
Spółdzielna Mieszkaniowa a ust.meldunkowa

Witam
Mam problem z wyegzekwowaniem wymeldowania z mojego mieszkanie osób, których SM od której kupiłam mieszkanie nie wymeldowała.Niedawno dowiedziałam się,że oprócz mnie, męża i córki w naszym mieszkaniu zameldowanych jest jeszcze 5 osób!!! Wiem, że poprzedni lokatorzy zostali z tego mieszkania eksmitowani. Ja nabyłam lokal od SM w drodze przetargu. Meldując moją rodzinę nie przyszło mi nawet do głowy, aby zapytać w puncie meldunkowym o ewentualnych niewymeldowanych mieszkańców. Wiem, że w postępowaniu administracyjnym te osoby mogą zostać wymeldowane, ale jeżeli jestem wnioskodawcą koszty pokrywam ja. Dlaczego mam płacić za błąd i niedopatrzenie Spółdzielni, która nie wymeldowała tych osób po czy przed eksmisją? Nigdzie nie znalazłam dokumentu prawnego, który jednoznacznie określa obowiązki Spółdzielni Mieszkaniowej w sytuacji eksmisji jej członków. Bardzo proszę o pomoc i ewentualną podpowiedź co w takiej sytuacji mogę zrobić i jakie mam prawa.
Pozdrawiam
 
patiola napisał:
Witam
Mam problem z wyegzekwowaniem wymeldowania z mojego mieszkanie osób, których SM od której kupiłam mieszkanie nie wymeldowała.Niedawno dowiedziałam się,że oprócz mnie, męża i córki w naszym mieszkaniu zameldowanych jest jeszcze 5 osób!!! Wiem, że poprzedni lokatorzy zostali z tego mieszkania eksmitowani. Ja nabyłam lokal od SM w drodze przetargu. Meldując moją rodzinę nie przyszło mi nawet do głowy, aby zapytać w puncie meldunkowym o ewentualnych niewymeldowanych mieszkańców. Wiem, że w postępowaniu administracyjnym te osoby mogą zostać wymeldowane, ale jeżeli jestem wnioskodawcą koszty pokrywam ja. Dlaczego mam płacić za błąd i niedopatrzenie Spółdzielni, która nie wymeldowała tych osób po czy przed eksmisją? Nigdzie nie znalazłam dokumentu prawnego, który jednoznacznie określa obowiązki Spółdzielni Mieszkaniowej w sytuacji eksmisji jej członków. Bardzo proszę o pomoc i ewentualną podpowiedź co w takiej sytuacji mogę zrobić i jakie mam prawa.
Pozdrawiam

za wymaldowanie chyba sie nie placi...
 
oj, przepraszam .....:o, to nie prawo autorkie...
 
Powrót
Góra