M
marcines1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 5
Chciałbym opisać moim zdaniem niezwykłą procedurę, którą stosuje Policja.
Jestem osobą palącą i każdego wieczora, około godziny 23:00 wychodzę przed dom na ulicę zapalić papierosa przed snem. Mieszkam na rogu ulicy osiedla, z drugiej strony znajduje się niezagospodarowany teren.
Od roku jestem regularnie legitymowany podczas wieczornych wyjść na papierosa przez Policję. Wszystkich policjantów, zarówno "tajniaków" jak i umundurowanych znam doskonale, znam ich twarze, samochody i rejestracje, gdzyż legitymowali mnie już dziesiątki, jeżeli nie setki razy.
Pomimo iż jestem legitymowany po raz dziesiąty przez tego samego funkcjonariusza, zawsze padają te same pytania (dlaczego nie palę w domu, czemu wychodzę akurat tu, czy nie czekam na kogoś)
Mam już tego dość, twarze tych funkcjonariuszy rozpoznałbym będąc obudzonym w środku nocy. Jestem osobą, która (moim zdaniem) nie wygląda na "podejrzaną".
Czy istnieje możliwość złożenia jakiejś skargi, aby przerwać ten proceder? Ileż to czasu stracili Ci policjanci (nierzadko mnie przeszukując!)? Mam tego dość, to nie jest logiczne zachowanie. Nadmienię, iż niektórzy z tych policjantów już mówią do mnie na "Ty", znają mnie z imienia i nazwiska!
Jestem osobą palącą i każdego wieczora, około godziny 23:00 wychodzę przed dom na ulicę zapalić papierosa przed snem. Mieszkam na rogu ulicy osiedla, z drugiej strony znajduje się niezagospodarowany teren.
Od roku jestem regularnie legitymowany podczas wieczornych wyjść na papierosa przez Policję. Wszystkich policjantów, zarówno "tajniaków" jak i umundurowanych znam doskonale, znam ich twarze, samochody i rejestracje, gdzyż legitymowali mnie już dziesiątki, jeżeli nie setki razy.
Pomimo iż jestem legitymowany po raz dziesiąty przez tego samego funkcjonariusza, zawsze padają te same pytania (dlaczego nie palę w domu, czemu wychodzę akurat tu, czy nie czekam na kogoś)
Mam już tego dość, twarze tych funkcjonariuszy rozpoznałbym będąc obudzonym w środku nocy. Jestem osobą, która (moim zdaniem) nie wygląda na "podejrzaną".
Czy istnieje możliwość złożenia jakiejś skargi, aby przerwać ten proceder? Ileż to czasu stracili Ci policjanci (nierzadko mnie przeszukując!)? Mam tego dość, to nie jest logiczne zachowanie. Nadmienię, iż niektórzy z tych policjantów już mówią do mnie na "Ty", znają mnie z imienia i nazwiska!