Lektor języka obcego a prawa autorskie.

  • Autor wątku Autor wątku dominman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dominman

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
3
Witam,
Zwracam się z prośbą o ustosunkowanie się do poniższego fragmentu pisma z Ministerstwa Kultury. Jako lektor czuję się ogromnie skrzywdzony taką interpretacją prawa autorskiego. W efekcie po zastosowaniu tych przepisów na mojej uczelni, nie mam równego prawa do stosowania 50% kosztów uzyskania od części moich dochodów, tzn. pracownicy dydaktyczni mogą stosować ten sposób opodatkowania dochodów aż do 80%, natomiast lektorzy (którzy de facto są pracownikami dydaktycznymi) tylko do 30%. Chciałbym wiedzieć czym w zasadzie ma się różnić nauczanie języka od innych przedmiotów, np. fizyki czy matematyki. W końcu w każdym przypadku jest to praca ze słuchaczami na podstawie podręczników. Ponadto na jakiej podstawie Ministerstwo może stwierdzić, że wszystkie kartkówki, egzaminy, ćwiczenia, które sam przygotowuję, oraz sposób prezentacji tematu, materiałów, ćwiczeń, słownictwa (który jest niepowtarzalny bo nie da się zrobić tego identycznie, chociażby ze względu na akcent, który jest dla każdej osoby unikalny) nie jest utworem, a na przykład wygłoszenie wykładu jest? Czyż nie jest to dyskryminacją?

Poniżej zamieszczam dwa wyjaśnienia z Ministerstwa.
(1) Kwalifikowanie na gruncie prawa autorskiego pracy lektora.
LEX nr 3055
"(...) Art 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83) wyraźnie określa, jakie przesłanki muszą zostać spełnione, aby dany przejaw działalności człowieka mógł być uznany za przedmiot prawa autorskiego. Otóż przede wszystkim niezbędne jest, aby posiadał twórczy charakter, czyli stanowił "kreacyjny" rezultat działalności.
Praca lektora służy efektywnemu nauczaniu języka obcego i w tym celu polega na przekazaniu wiedzy w zakresie niezbędnych form gramatycznych i słownictwa. W istocie więc nie spełnia przesłanki charakteru twórczego, jeżeli nie wykazuje znamion wyróżniających ją od innych dzieł, np. nie charakteryzuje jej osobliwy pomysł prowadzenia zajęć (...).
Różnego rodzaju zajęcia ćwiczeniowe, do jakich lektoraty z pewnością należą, nie mogą być uznane za utwory w rozumieniu prawa autorskiego, gdyż celem ich jest z reguły rozwijanie praktycznych umiejętności słuchaczy w oparciu o wskazówki prowadzącego, nie zaś tworzenie indywidualnych wystąpień i prelekcji.
Biorąc pod uwagę powyższe, praca lektora języka niemieckiego nie może (...) zostać uznana za utwór podlegający ochronie prawem autorskim."

(2) Status pracy lektora w świetle prawa autorskiego
LEX nr 3052
"(...) 1. Praca lektora ze słuchaczami na lekcji języka obcego nie może być uznana za "utwór" w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83 z późn. zm.). Praca lektora nie polega na wygłaszaniu wykładów, lecz na pracy wspólnej ze słuchaczami, która, aby dała efekty w postaci nauczenia się posługiwania się językiem obcym - musi polegać także na pobudzaniu ich do wypowiadania się i porozumiewania w języku obcym. (...)
2. Konspekt, opracowany na piśmie program nauczania, opracowana na piśmie metoda nauczania języka obcego może podlegać ochronie prawnoautorskiej jako utwór literacki, jeżeli ma charaktre twórczy, indywidualny, wyrażający się chociażby w zewnętrznej formie opracowania. Musi więc cechować się tzw. statystyczną jednorazowością, tzn. będzie podlegać ochronie wtedy, gdy inna osoba o podobnych do opracowującego kwalifikacjach nie jest w stanie opracować identycznego konspektu, identycznej prezentacji programu nauczania czy identycznego opisu metody nauczania.
Opracowanie to nie może więc być typowe, powtarzalne. Ocena czy dane opracowanie spełnia przypadki utworu, w konkretnym przypadku należy wspólnie do zamawiającego z umowy o dzieło i opracowującego (lektora). Należy przy tym zaznaczyć, że nie podlega ochronie prawnoautorskiej sama metoda nauczania języka, ale jej opis.
Co prawda utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia go w jakiejkolwiek postaci, tj. umożliwienia zapoznania się z tym utworem choćby jednej osobie poza jego twórcą, np. wystarczy wygłoszenie referatu prezentującego program nauczania czy nową metodę nauczania języka obcego, a niekoniecznie jest utrwalenie go na przedmiotach fizycznych (np. na papierze). Ale dla celów praktycznych i dowodowych korzystne jest opracowywanie takich utworów na piśmie. (...)"
 
Witam,

powiedziałbym, ze temat rzeczywiście jest dyskusyjny i niejednoznaczny. Nie zgodziłbym się z częścią tez i wniosków stawianymi w obu cytowanych wypowiedziach, ale też nie powiedziałbym jednoznacznie, że praca lektora, a zatem również i nauczycieli innych kierunków, musi bezwarunkowo być utworem w świetle ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Jednakże wymagałoby to głębszego przemyślenia, bo uważam,że temat jest poważny i interesujący. Jeśli ma Pan chęć podyskutowania, to możemy spróbować rozszerzyć temat.

I taki przykład:
Praca lektora służy efektywnemu nauczaniu języka obcego i w tym celu polega na przekazaniu wiedzy w zakresie niezbędnych form gramatycznych i słownictwa. W istocie więc nie spełnia przesłanki charakteru twórczego, jeżeli nie wykazuje znamion wyróżniających ją od innych dzieł, np. nie charakteryzuje jej osobliwy pomysł prowadzenia zajęć
równie dobrze można to odnieść również do nauczyciela akademickiego jakiekolwiek innej specjalności(po zmianie treści merytorycznej) prowadzącego wykład...
 
Bardzo chętnie podyskutuję na ten temat, w moim miejscu pracy pewnie znalazłaby się bardzo pokaźna ilość osób, których ten problem dotyczy. Niestety nie mam wystarczającej wiedzy prawnej z dziedziny prawa autorskiego, a raczej interpretacji przepisów, ale służę swoim doświadczeniem w pracy jako nauczyciel/lektor.

I zdecydowanie zgadzam się, że jakikolwiek nauczyciel akademicki pasuje do powyższego opisu, więc rozróżnianie na tzw. "językowców" jest wg mnie krzywdzące. z pewnością ktoś kto to napisał nie ma pojęcia o nauczaniu języków, a także czegokolwiek innego, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy są tak ogromne oczekiwania od nauczycieli, żeby szli z duchem czasu, rozwijali się i byli nowocześni (tzn. wprowadzali nowe metody, wykazywali się kreatywnością w motywowaniu słuchaczy, itp.).

Po takim zdegradowaniu lektorów wyobrażam sobie, że lekcja języka obcego będzie przebiegać w taki mniej więcej sposób:

"proszę otworzyć podręcznik na stronie 27 i przeczytać instrukcję do zadania pierwszego. proszę wykonać zadanie pierwsze. proszę sprawdzić zadanie pierwsze. w razie problemów ze zrozumieniem proszę przeczytać wyjaśnienie znajdujące się na stronie 98. następnie proszę wykonać ćwiczenie jeszcze raz. powtarzać czynność do pełnego zrozumienia problemu. w razie napotkania nieznanej terminologii proszę skonsultować się ze słownikiem. teraz proszę przedyskutować w grupie problem opisany w ćwiczeniu 3..." i tak dalej.

Chyba najbardziej na tym tracą studenci.
 
OK, ale potrzebuję trochę czasu to przemyśleć. Proszę zaglądać... i pamiętać, że interpretacje się zmieniają, więc w sumie nic straconego...
 
Wracając do tematu:
Ostatecznie ustalono, że wynagrodzenie z tytułu korzystania z praw autorskich dla pracowników dydaktycznych przysługuje językowcom do 30% wynagrodzenia za tzw. podstawowe czynności lub od 30-80% za dodatkowe zadania. Do podstawowych obowiązków włączono na przykład: kartkówki, prezentacje, egzaminy itp. Moje pytanie jest takie: czy można w jakiś namacalny sposób zmierzyć, jak duży/mały jest wkład pracy danego pracownika w przygotowanie kartkówki lub egzaminu?

Czy jest jakikolwiek dokument prawny określający jaka praca wymaga jakiego nakładu "autorstwa" i czy jest to, że tak powiem "w porządku", aby uczelnia lub w ten sposób klasyfikowała naszą pracę. Z tego co rozumiem, aby praca podlegała prawu autorskiemu, wymagany jest minimalny wkład pracy twórczej, podkreślam: minimalny. Czy może się mylę? I znowu: jak to zmierzyć i czy ma to sens?

Dzięki za zainteresowanie.
 
Powrót
Góra