M
Miszczgry123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Rok temu zakupiłem laptop Lenovo y50-70. Po kilku tygodniach normalnego użytkowania, tj. grania w różne gry, korzystania z internetu zaczęły wypadać przyciski z klawiatury. Podczas normalnego naciskania na klawisze, te wypadały z zawiasów. Zastanawialem się wtedy nad tym aby wysłać laptopa na gwarancję, ale serwis Lenovo znajdował się w Niemczech, a średni czas oczekiwania na laptopa to miesiąc (wiem bo mój znajomy kupił w tym samym czasie ten sam sprzęt i do tej pory wysyłał go już trzy razy za każdym razem czekając miesiac), a dodatkowo dostalem informacje od konsultanta z pomocy technicznej ze jest to uszkodzenie ktorego serwis nie naprawia w ramach gwarancji. Laptop byl mi wtedy bardzo potrzebny, wiec dałem sobie spokój. Jednak ostanio pojawił się kolejna usterka. Pewnego razu laptop po wyłączniu nie chciał się ponownie uruchomić. Postanowiłem odesłać go do naprawy na gwarancję. Po kilku dniach dostałem odpowiedź:"Uszkodzenie mechaniczne klawiatury , uszkodzenie tulejki gwintu przy zawiasie w górnej obudowie (obudowa integralna z klawiaturą); Uszkodzona plyta glowna - no boot (plyta integralna z procesorem i karta nvidia). Na skutek niewlsciwego uzytkowania sprzet nie podlega gwarancji". No i tu pojawia się problem. Serwis nie chce naprawić laptopa, twierdząc że był nie właściwie użytkowany. Laptop nigdy mi nie upadł, niczym go nie zalalem, używałem go tylko ja, mimo to nie chcą przyjąć go na gwarancje, twierdząc że uszkodzenie mechaniczne klawiatury jest 'powazne'. Gdy próbowałem wyjaśnić sprawę dzwoniac do konsultanta dostałem wiadomość, że laptop zostanie naprawiony w ramach gwarancji, z pominięciem klawiatury. Serwis natomiast mowi mi, ze dostaje bledne informacje i tego nie naprawia. Dodam że wycenili jego naprawe na kwotę większą niż jego cena przy zakupie. Co robić? Czy jest szansą na naprawe gwarancyjna?