Lexus wrocław czy mają prawo ?

  • Autor wątku Autor wątku zwyczajnyobywatel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zwyczajnyobywatel

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
2
Witam , mam pytanie związane z "kancelarią prawną" Lexus z Wrocławia. Pewien czas temu odezwali się do mnie, że mam spłacić ok 2400zł za rozwiązanie umowy z plusem. Trochę zostałem wrobiony w ta sprawę bo z głupoty i zaufania do drugiej osoby podpisałem umowę z plusem dla znajomego ,który po jakimś czasie nie zapłacił sporego rachunku i po ponad roku się odezwali do mnie. Początkowo było ok 2400zł , dostałem pismo , zadzwoniłem i chciałem się dogadać ( chciałem trochę czasu aby odzyskać pieniądze od znajomego na to ) . Tydzień póżniej było już prawie 3 tys zł ( jakieś sprawy sądowe , nie dostałem żadnego pisma do dzisaj o tym , tylko kwota została podana przez tel ) . Od użytkownika tel nie dało się nic odzyskać więc na własną rękę zaczełem spłacać jak to się umówiliśmy "ile mogę będę wysyłał regularnie" . Pierwsza wpłata była 250 zł . druga mogłem wysłać tylko 150 zł i odrazu miałem tel "masz spłacac po 250 zł jak nie to komornik" . Co miesiąc dzwonienie i "męczenie" mnie o spłacanie , rozumiem że chcą odzyskać a ja chce spłacić ale naprawdę robią to w mega nie przyjemny sposób . Jak już spłaciłem ponad połowę wpłacając po 250żł miesięcznie przyszedł kryzys w pracy ( pracodawca nie wypłacił nikomu wypłaty za prawie 2 miesiące ) wpłaciłem 50 zł bo naprawdę nie mogłem więcej bo w nowej pracy jeszcze miesiąc do wypłaty a rodzinę trzeba z czegoś utrzymać . Dostałem znowu nie miły tel gdzie Pan bardzo cwany i gburowaty wymuszał na mnie wpłatę reszty , mówiłem że wyreguluje to z następną wpłatą bo teraz nie mam z czego , on krzycząc o komorniku i dalej cwaniakując nie dał mi dojść do słowa . W złości powiedziałem "to wez naślij na mnie tego komornika" :) . Chce to spłacić ale nie spodziewałem się takiego wydatku , tym bardziej że to nie ja zrobiłem dług ale jest na mnie więc nie będę uciekał od niego. Miał już ktoś podobną sytuacje z tą firma i nasłaniem komornika ?? da się z nim jakoś też dogadać czy podchodzi tak samo jak firma lexus traktując ludzi bardzo nisko. Czy przekazanie sprawy do Sądu i naliczeniu ok 600 zł bez wysłanie pisma nie jest jakimś oszustwem tylko naciągnięciem większej ilości pieniędzy do spłaty ? Dziękuje z góry za pomoc bo z nimi nie da się rozmawiać a nie wiem nawet gdzie się udać aby wiedzieć jak się zapatrywać na tą sprawę.
 
Jak dałeś sobie wejść na głowę, to teraz masz takie rozmowy (a o to windykacji chodzi, by psychologicznie postawić człowieka pod ścianą). Poproś o dokładne rozliczenie, udokumentowanie wszystkich żądanych kwot. Komornika się nie bój, nie otrzymałeś nakazu (być może nadany na błędny adres, być może... wcale nakazu nie ma) zatem zawsze komornika możesz się pozbyć sprzeciwem.
Zapłacić musisz, za błędy się płaci (chyba że poza fakturą to nie jest zwrot ulgi tylko kara umowna w umowie - wtedy możesz wejść w spór i częściowo wygrać w sądzie). Ale to już trzeba by widzieć konkretne dokumenty.
 
chyba dałem bo chciałem grzecznie załatwić sprawę , moje nazwisko widnieje na umowie więc co będę skakał i cwaniakował jak umowa jest umową i wywiązać się trzeba a to że złej osobie zaufałem to tylko mogę sobie pluć w brodę . Dzięki za odpowiedz, zobaczę jak dalej sprawa się potoczy i czy tym komornikiem nie było tylko straszenie ale w sumie chyba wole mieć na sobie komornika i go spłacać niż tych chamów z lexusa.
 
Powrót
Góra