Licencja LGPL

  • Autor wątku Autor wątku habababa1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

habababa1

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,

Mam pytanie odnośnie licencji LGPL. Czy twórcy oprogramowania open source mogą w pewnym momencie zacząć żądać opłat za wykorzystywanie ich programów (nawet tych, które wcześniej były na licencji LGPL)? Czy może programy, które były na licencji LGPL muszą pozostać "otwarte"?

Przykładowa sytuacja z życia: Korzystam z oprogramowania na licencji LGPL firmy X i w pewnym momencie firma X żąda ode mnie zapłaty za program. Czy taka sytuacja jest możliwa?
 
Twórca może zmienić zasady licencjonowania swojego utworu. O szczegóły samej licencji pytaj u źródła, my zajmujemy się prawem polskim.
 
Twórca może zmienić zasady licencjonowania swojego utworu

Może, ale będzie to dotyczyło tylko nowych nabywców, a nie starych. Stara umowa może być rozwiązana tylko w sposób określony w umowie. A GPL nie da się rozwiązać bo:

Punkt 2 licencji GPL, na bazie której jest stworzone LGPL (LGPL to GPL minus pewne restrykcje GPL):

2. Basic Permissions.

All rights granted under this License are granted for the term of copyright on the Program, and are irrevocable provided the stated conditions are met.

Podsumowując:

Autor oprogramowania może zaprzestać udostępniania oprogramowania na bazie GPL/LGPL, może zacząć pobierać opłaty od nowych klientów na podstawie innej licencji, ba, może w ogóle zaprzestać jakiejkolwiek działalności, jednak nie może odebrać Ci praw do wersji oprogramowania, które uzyskałeś na mocy GPL/LGPL. Co więcej, nie tylko masz prawo używać tej wersji oprogramowania, ale na mocy GPL/LGPL masz prawo również rozpowszechniać (nieodpłatnie lub za cenę nośnika) takie oprogramowanie lub utwory pokrewne wraz z kodem źródłowym dalej i jego twórca Ci tego prawa odebrać już nie może, nawet jeśli taka działalność godziłaby w jego zarobkowe interesy.

GPL i LGPL zostały zaprojektowane celowo tak, aby nie dało się oprogramowania zamknąć. Jak coś zostało raz wypuszczone na GPL/LGPL/AGPL, to każdy posiadacz kopii ma prawo do rozposzechniania tego dalej (pod pewnymi warunkami takimi jak udostępnienie kodu źródłowego, dołączenie tekstu licencji, prawidłowe opisanie oryginalnego autorstwa itp). Autor nie ma praktycznie żadnej kontroli nad procesem rozpowszechniania i nie może go zablokować, dlatego ta licencja często nazywana jest "copyleft".
 
Ostatnia edycja:
rust napisał:
... Podsumowując: ...
Polskie Prawo autorskie umożliwia twórcy rozwiązanie umowy ze względu na swoje istotne interesy twórcze, a to bardzo pojemne pojęcie.
 
Powszechne Licencje Publiczne wprowadzono po to, aby zapewnić Państwu swobodę rozpowszechniania kopii tego oprogramowania (i - jeśli ktoś chce - pobierania za tę usługę opłaty)
GNU - Licencja Publiczna GNU

LGPL różni się od GPL głównie tym, że pozwala na łączenie z programami nieobjętymi licencjami GPL czy LGPL, niezależnie czy będą one wolnym czy własnościowym oprogramowaniem, przez co jest używana m.in. do bibliotek.
 
LeszsekS napisał:
Polskie Prawo autorskie umożliwia twórcy rozwiązanie umowy ze względu na swoje istotne interesy twórcze, a to bardzo pojemne pojęcie.

Nawet jeśli by tak było, to inni utwór mogą i tak rozpowszechniać dalej. Kolejne osoby, które utwór otrzymały nie są związane umowa z osobą, która pierwsza udostępniła, a z osobą, od której kod bezpośrednio otrzymała.
 
A co do możliwości wypowiedzenia umowy licencyjnej, to pewnie masz na myśli art 68. Ale przeczytaj go uważnie, tam jest napisane "o ile umowa nie stanowi inaczej". LGPL/GPL stanowią właśnie inaczej i nie da się ich wypowiedzieć. To jest w ogóle kluczową kwestią GPL, bez niego GPL nie miałoby sensu, gdyby można było ją cofnąć. Podobnie jest z licencją Apache.

Zresztą wyobraź sobie taką sytuację, że po roku cofasz mi licencję GPL/LGPL na program, który dostałem od Ciebie. Ja się z tym zgadzam i to respektuję, ale zamiast ściągnąć program ze swojej strony jedynie zmieniam podpis, że licencjonodawcą jest od teraz moja żona. I nic mi ani jej nie zrobisz, bo ona dostała legalnie kod na licencji GPL ode mnie zanim Ty mi cofnąłes zgodę. Ale cofnięcie zgody nie przechodzi na dalszych licencjonobiorców, bo oni dostali licencję ode mnie a nie od Ciebie. Nie możesz cofnąć licencji, których nie udzieliłeś.

I to jest właśnie fajne w GPL. Choćby się copyright trolle dwoili i trolli, to nie są w stanie zablokować czegoś, co raz na tej licencji poszło.
 
Ostatnia edycja:
rust napisał:
... Kolejne osoby, które utwór otrzymały nie są związane umowa z osobą, która pierwsza udostępniła, a z osobą, od której kod bezpośrednio otrzymała.
Autor zawsze pozostaje autorem, co najwyżej mogą wygasnąć jego prawa autorskie majątkowe.
 
Autor zawsze pozostaje autorem, ....

A gdzie napisałem, że nie pozostaje? Nazwisko autora spokojnie sobie nadal widnieje w treści udostępnianych plików - autor zyskuje na tym sławę i wieczną pamięć społeczności ;)
Jest autorem, ale licencję mam od kogoś innego, uzyskaną zgodnie z prawem. I co mi autor może zrobić? Autor nie może anulować umowy, której nie jest stroną, a która była zawarta legalnie.
Na podstawie (L)GPL mogę dalej podlicencjonować kod na bazie (L)GPL kolejnym użytkownikom i autorowi nic do tego.

... co najwyżej mogą wygasnąć jego prawa autorskie majątkowe.

W tym przypadku nie ma to znaczenia. GPL/LGPL nie ingeruje w autorskie prawa majątkowe autora. Autor nadal ma je w pełni, nie są niczym ograniczone, ma prawo rozporządzać swoim utworem. Np. może go sprzedawać. Albo licencjonować na bazie innych licencji. GPL/LGPL nie odbiera nikomu żadnych praw. GPL/LGPL nadaje odbiorcy pewne dodatkowe prawa, których zwykły copyright nie daje.
 
Ostatnia edycja:
rust napisał:
... W tym przypadku nie ma to znaczenia. GPL/LGPL nie ingeruje w autorskie prawa majątkowe autora. ....
Nie masz pojęcia o czym piszesz :!: Udzielanie licencji na korzystanie z utworu jest konsekwencją istnienia praw autorskich majątkowych.
 
LeszsekS napisał:
Nie masz pojęcia o czym piszesz :!: Udzielanie licencji na korzystanie z utworu jest konsekwencją istnienia praw autorskich majątkowych.

No i? A jak to stoi w sprzeczności z tym co napisałem? GPL/LGPL daje licencjonobiorcy większość praw (nie wszystkie) przysługujących normalnie autorowi. Przede wszystkim nieograniczone i nieodbieralne prawo rozpowszechniania utworu na GPL/LGPL bez konieczności uzyskania zgody autora. Autorowi natomiast nie odbiera żadnych praw. Autor nadal może robić z utworem to samo, co przed udostępnienie na GPL. Co tu jest niejasne?
 
rust napisał:
... Autor nie może anulować umowy, której nie jest stroną, a która była zawarta legalnie. ....
Co do zasady wypowiedzenie licencji skutkuje wygaśnięciem wszystkich uprawnień z niej wynikających

rust napisał:
A co do możliwości wypowiedzenia umowy licencyjnej, to pewnie masz na myśli art 68. ...
Nie, przeczytaj dokładnie o czym piszę.
 
Ostatnia edycja:
Co do zasady wypowiedzenie licencji skutkuje wygaśnięciem wszystkich uprawnień z niej wynikających
Owszem, ale nie działa wstecz. I skutkuje wygaśnięciem uprawnień a nie skutków.
Uważasz, że jeśli dałeś mi licencję na SPRZEDAŻ oprogramowania, ja sprzedałem 10 kopii w ciągu roku, a po roku Ty mi licencję cofnąłeś, to mam obowiązek anulować umowy sprzedaży / licencji datowane wcześniej? Ciekawe jak.... :D

W przypadku GPL - nawet abstrahując od tego, że nie da się GPL wypowiedzieć - autor mógłby cofnąć uprawnienia wynikacjące z GPL dla swoich bezpośrednich licencjonobiorców, ale nie mógłby cofnąć uprawnień wynikających z kolejnych licencji GPL, których udzielili licencjonobiorcy. Jeśli chodzi o rozpowszechnianie utworu, każdy, komu udzielono licencji GPL, ma prawa takie same jak autor. Ta licencja "kopiuje" (nie przenosi) na licencjonobiorcę dość pokaźny zbiór praw majątkowych autorskich.

Co do wypowiadania umów to reguluje to właśnie art 68:

1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nieoznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego.
Jest napisane wyraźnie - "jeżeli umowa nie stanowi inaczej". Czyli w przypadku GPL/LGPL v3 jest pozamiatane. Nie da się ich wypowiedzieć, bo tam jest zapis wprost, że się nie da.


BTW: LGPL/GPL jest używana przez setki milionów ludzi na świecie. Pokaż choć jeden przypadek, że ktoś ją komuś wypowiedział i się udało. Najlepiej potwierdzony wyrokiem sądu nakazującym usunąć wszystkie kopie. :D

Tu masz opinię skonsultowaną z prawnikiem (tekst niestety po angielsku):
***mod***

No. One can't retroactively revoke licenses previously granted, unless the license terms allow you to do so.
The most you can do is stop granting new licenses.
Co ciekawe, dotyczy to również wcześniejszych wersji, które nie zawierały zapisu o niemożliwości wypowiedzenia.


zajmujemy się prawem polskim, nie angielskim. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
rust napisał:
... Co do wypowiadania umów to reguluje to właśnie art 68:...
Słabo najwyraźniej orientujesz się w temacie. Radzę ponownie wrócić do stosownego postu i przeczytać go powoli, dokładnie i ze zrozumieniem.

PS.
Pozostałe licencje również wygasną.
 
LeszsekS napisał:
Słabo najwyraźniej orientujesz się w temacie. Radzę ponownie wrócić do stosownego postu i przeczytać go powoli, dokładnie i ze zrozumieniem.

PS.
Pozostałe licencje również wygasną.

Nie wygasną, bo nie zostały udzielone przez autora ani na mocy jego praw autorskich. Zostały udzielone na bazie majątkowych praw autorskich innych osób, które to osoby nabyły te prawa na zawsze od autora. Cały czas nie kumasz, że GPL nie jest de facto licencją, a bliżej jej do umowy przeniesienia majątkowych praw autorskich.


Jeśli twierdzisz inaczej, to ppdaj choć jeden wyrok sądu z Polski, potwierdzający Twoje stanowisko. Twierdzisz, że GPL/LGPL nie działa w Polsce. To bardzo odważna teza. Powiedz to w takim razie bankom, instytucjom publicznym, korporacjom itp. Jeśli masz rację, to bezpieczeństwo państwa jest w dużym zagrożeniu, skoro jedna osoba mogłaby cofnąć licencję na oprogramowanie używane w tysiącach firm i instytucji.
 
Ostatnia edycja:
rust napisał:
... Twierdzisz, że GPL/LGPL nie działa w Polsce. ...
Wróć do postu #4 i czytaj go tyle razy aż zrozumiesz jego treść. Właściwy przepis prawny odnajdź w treści Prawa autorskiego.


PS.
Licencja nie jest aktem prawnym, to tylko umowa.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra