jsc napisał:
Wiem, że oprogramowanie takie jak wirusy komputerowe są niejako leży po za obszarem oprogramowaniem legalnym.
dobre,
niejako nielegalnym...
Ale chciałbym wiedzieć jaką licencję nakłada na nie prawo autorskie ...
Prawo autorskie nie nakłada żadnych licencji na
utwory, czyli w tym przypadku program komputerowy. Prawo autorskie jedynie stanowi, że
utwór, a w tym przypadku program komputerowy, może podlegać ochronie prawnej. Może, bo aby tak było musi spełniać określone warunki zapisane w Art.1. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (zwana dalej upaipp). Ale powiedzmy, że
wirus spełnia takie warunki, więc posiada ochronę prawnoautorską. Wtenczas, formalnie, to jego autor może udzielić
licencji na korzystanie z niego innym osobom.
Tylko powstaje pytanie, czy tak się dzieje, bo przecież
wirus z założenia działa samodzielnie lub jest sterowany zdalnie przez swojego twórcę, a w żadnym przypadku jego nowy
'właściciel' (czyli normalny użytkownik komputera) nie wyrażał woli na posiadanie go i korzystanie z niego. Więc formalnie
licencja nie zostaje zawarta.
i jakie to ma konsekwencje legalne dzieła pochodne (mam tu głównie na myśli biblioteki sygnatur wirusów i wzorce ich zachowań).
inaczej jednak będzie się miała sprawa z osobą wykorzystującą cechy
wirusa do tworzenia aplikacji anty-wirusowych. Autor
wirusa, rozpowszechniając go godzi się tym samym na nieograniczone powielanie się swojego programu, a zarazem udziela
licencji domyślnej każdemu potencjalnemu użytkownikowi jego dzieła na korzystanie z niego (jakkolwiek by to śmiesznie nie wyglądało) - zarówno jeśli idzie o
'wyniki działania', jak i o powielanie
wirusa. I o ile w przypadku normalnego użytkownika nie ma mowy o akceptacji tej licencji, to w przypadku osoby piszącej program anty-wirusowy taka akceptacja może spokojnie wystąpić. A jeśli licencja zostaje zaakceptowana, to zgodnie z Art.75.upaipp można dokonywać analizy kodów posiadanego programu do określonych celów (tu napisania
niezależnego oprogramowania antywirusowego).
Jeśli chodzi o fragmenty kodów (sygnatury) to myślę, że w tym przypadku zastosowanie miałby Art.29.upaipp. o prawie do dozwolonego użytku chronionych utworów (
http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html) z uwagi na charakter tworzonego dzieła, czyli programu anty-wirusowego, którego integralną częścią musi być baza sygnatur.
Miły temat, choć czysto teoretyczny...