licytacja komornicza-dla zaawansowanych

  • Autor wątku Autor wątku magdalena_gk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magdalena_gk

Użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
74
Witam, bardzo proszę o odpowiedź na pytania:
Kupiłam mieszkanie na licytacji komorniczej. Zlicytowano je pewnemu panu, który ważył sobie lekce płacenie ZUS-owi, US i kontrahentom od lat. Okazało się, że pan tam nie mieszka ani nie jest zameldowany. Mieszkają tam poprzedni właściciele- znajomi pana, którzy "sprzedali" (=myślę, że to zwykłe wyłudzenie kredytu mieszkaniowego, ale to już odrębna historia) temu panu mieszkanko ok. 3 lata temu i w akcie notarialnym zapisano, że wydanie mieszkania nastąpi pod koniec 2008. Ci "starzy" lokatorzy dalej są tam zameldowani, a odkąd mieszkanko nie jest ich nie płacą czynszu i za media. Nie chcą się wynieść. Wezwałam ich pisemnie do opróżnienia lokalu. I nic. Mam prawomocne postanowienie sądu o przysądzeniu własności. Wystąpiłam więc z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności, a następnie z wnioskiem o podmiotowe rozszerzenie klauzuli wykonalności. Powołałam się na Art.999 KPC i Uchwałę SN z dn.10.02.2006r sygn. akt III CZP 127/05. Chodziło mi o to aby tytuł wykonawczy objął także "tych starych" właścicieli, bo komornik powiedział, że ich nie może eksmitować bez rozszerzenia. Sąd odmówił mi tego rozszerzenie klauzuli, bo nie wie, że jest taki akt notarialny, Sąd domniemuje, że mogą mieć umowę czynszu a nie mają. Moje pytania są takie:
1. Czy mam rację, że komornik nie wywiązał się z Art.947 KPC pkt 5 wspominając w operacie tylko, że tam przebywają ci ludzie więc zostałam wprowadzona w błąd i kupiłam coś co nie powinno być licytowane? i co teraz?
2.Czy przypadkiem komornik nie może ich eksmitować ze zwykłą klauzulą w myśl Art. 1046 par 2 i 3 skoro mieszkanie nie służy panu do zaspokojenia jego potrzeb mieszkaniowych-zameldowany jest i mieszka gdzie indziej
3. A może oni mogą tam mieszkać do końca 2008? Co z Art.953 par 1 pkt 7?
 
licytacja komornicza-cd.
Proszę zrozumieć, że ja nie idę na łatwiznę pytając na forum. Byłam po poradę u paru prawników i komorniczego asesora, po nocach studiuje przepisy, a wygląda na to, że nie sami gubią się w przepisach, łaćznie z sędzią. Ciągle otrzymuje sprzeczne komunikaty w tej sprawie? Pisze zażalenie do Sądu Okręgowego. Może macie jakiś pomysł? Będę wdzięczna za każdą uwagę. Chce rozwiązać tą sprawę prawnie, ale powoli tracę siły, a poza płaceniem za nich czynszu, płace jeszcze raty bo w całości kupiłam je na kredyt :( Czy to możliwe żebym kupując od Skarbu Państwa wbiła się na taką minę i była bezradna? Nieoficjalnie nawet prawnicy czy pracownicy sądu i komornika radzą mi wynajęcie ludzi z miasta. Dla mnie to szok. Naprawdę się nie da inaczej? Chciałabym udowodnić, ze można...
 
powiem ci tak ze w polsce bardzo kuleje prawo eksmisji i nie wazne czy kupilas mieszkanie z wolnego rynku czy od komornika. tak czy siak moga ci sie wbic tam dzicy lokatorzy, prawne rozwiazanie to sprawa do sadu cywilnego, ktora sie bedzie toczyc pare lat i nic ci to nie da, policja tez ich nie eksmituje i nigdy kasy nie odzyskasz.

najlepszym nieprawnym rozwiazaniem jest uzycie ruskich albo bardziej subtelnie wylaczenie pradu i gazu, na podstawie aktu notarialnego nadajacego tobie wlasnosc. jezeli uzyjesz ruskich, to zmieniasz zamki i niech oni sie sadza z taba, czego na pewno nie uczynia.

wystepuje tutaj konflikt umowy sprzedazy z terminem wyprowadzki do 2008 roku, ale calosc byla zaplacona temu gosciowi ktorego komornik zlicytowal, a zlicytowaniem tej nieruchomosci i przyznanie ci prawa wlasnosci we wczesniejszym terminie. ale ci ludzie co tam mieszkaja, moga sie domagac odszkodowania od tego co mu sprzedali a nie od ciebie, bo to on nie wywiazal sie z umowy. ja bym na twoim miejscu wywalil ich sila, ale tak zeby nie zajmowali mieszkania w tym czasie, meble do piwnicy. bo jak beda w domu i zadzwonia na policje to koniec.

Za tego typu "porady" udzielam ostrzeżenia.
Michupocichu
 
dziękuję bardzo, jeszcze popróbuję powalczyć w sądzie i u komornika ale cierpliwość mi się kończy...
I taka mnie myśl nachodzi, skoro Skarb Państwa sprzedaje mi mieszkanie, a ja muszę myśleć o jakichś Ruskich czy "dzikich" sposobach bo legalnie jakoś nic nie wychodzi, a wiele osób musi walczyć tak jak ja, to czy nie czas na zmianę lub doprecyzowanie przepisów, żeby przetargi komornicze kończyły się w 100% w prawny, cywilizowany sposób? Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły z gatunku prawnych?
 
szkoda, że monolog prowadzę, ale dalej szukam i badam i już wiem, że i przewodniczący wydziału cywilnego i asesor komorniczy i sędzia i paru prawników nie do końca znają bądz nie potrafią się posłużyć się umiejętnie przepisami -co chwile sprzeczne informacje. Nikt mi nie powiedział, że jest przecież Art. 791 KPC:
"Art. 791. § 1. Tytuł wykonawczy zobowiązujący do wydania ruchomości indywidualnie oznaczonych, nieruchomości lub statku albo do opróżnienia pomieszczenia upoważnia do prowadzenia egzekucji nie tylko przeciwko dłużnikowi, lecz przeciwko każdemu, kto tymi rzeczami włada. Niniejszy przepis nie narusza uprawnień nabywcy w dobrej wierze." czyli jest to wprowadzenie do KPC instytucji tytułu wykonawczego skutecznego erga omnes=wobec wszystkich. Wyczytałam też, że Minister Sprawiedliwości w Rozporządzeniu z 21.1.2005 r. nie nadał klauzuli wykonalności nowego brzmienia z zapisem "wobec wszystkich", które korespondowałoby ze znowelizowanym Art. 791 KPC. Stąd te nieścisłości. Ale nikt kto się na prawie zna nie wytłumaczył mi tego... Czy moja sprawa wreszcie się zakończy?
 
przeciez ci mowie, ze prawnie mozesz zwrocic sie o ich eksmisje, ale to trwa i miasto musi im zapewnic lokal jakis komunalny, juz nie wnikajac w to kto zawinil i co z tym zrobic, tylko jak chcesz odzyskac mieszkanie, bo nawet jak to z winy licytatora albo komornika ze nie wywalil ich sprzedazy tobie mieszkania to i tak beda musieli im lokal zastepczy zalatwic komunalny.
 
Powrót
Góra