Licytacja mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku verkaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

verkaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie. Piszę do Państwa z ogromnym problemem. Chodzi o strasznie zadłużone mieszkanie. W 1998 roku moi rodzice zaciągnęli kredyt hipoteczny na mieszkanie w kwocie 40tyś. zł. Gdy zostało im już 8tyś do spłaty firma w której obydwoje pracowali ogłosiła upadłość i stracili pracę. Mama chorowała na SM, jednak dopóki pracowała choroba nie dawała o sobie znać. Po kilku miesiącach starania się o nową pracę mama wylądowała na wózku inwalidzkim i była całkiem niezdolna do pracy a ojciec pracował tylko dorywczo.Kredy przestał być spłacany, gdyż nie było na to pieniędzy. Zadłużenie przejęła firma windykacyjna. W lutym 2010r. mama zmarła a zadłużenie przeszło na mnie i ojca. W tej chwili ojciec ma 3/4 praw do mieszkania i 3/4 długu a moje udziały w jednym i drugim wynoszą 1/4. Dodam jeszcze ze nie wiedziałam o całej sytuacji za zycia mamy, a gdy zaczęłam interesować się ,przeglądać dokumenty i zorientowałam się jak sytuacja wygląda było już za późno na odrzucenie spadku. Ojciec po kilku miesiacach wyprowadził się zostawiając mnie samą z tym wszystkim. Obecnie nie mam z nim kontaktu i nawet nie wiem gdzie mieszka. Dług jest ogromny ponieważ z odsetkami wynosi już ponad 227tyś zł. nie jestem w stanie go spłacić nawet tylko swojej części. Mieszkam w tym miszkaniu razem z mężem i 2 dzieci a na 1.12 została wyznaczona licytacja mieszkania. Nie wiem co robić, prawnicy rozkładają ręce. Czy mam szansę na wstrzymanie licytacji i ogłoszenie upadłości konsumenckiej? Co stanie się z mieszkaniem jeżeli udałoby mi się to osiągnąć, skoro 3/4 zadłużenia ojca nadal będzie ciążyło na mieszkaniu? Bardzo proszę o pomoc, jestem zrozpaczona. Ciąży na mnie ogromny dług za który nie ponoszę odpowiedzialności a który może spowodować że ja i moja rodzina zostaniemy bez dachu nad głową.
 
sytuacja jest niewątpliwie ciężka. To wierzyciel decyduje o toku i sposobie egzekucji, dlatego też w zasadzie jedyna droga aby uniknąć licytacji nieruchomości to "dogadać się" z wierzycielem.

Podstawowe pytanie to czy masz stałe źródło dochodu i czy jesteś w stanie spłacać systematycznie zadłużenie. Jeśli tak, to już jest jakiś argument, żeby podjąć negocjacje z wierzycielem o wycofaniu wniosku o licytację mieszkania. Na jaką kwotę zostało oszacowane mieszkanie, czy suma uzyskana z egzekucji pozwoli pokryć całość długu? Pewnie nie... dlatego też warto chociażby spróbować podjąć rozmowy z wierzycielem.
 
Podstawowe pytania to są takie
- nakazy zapłaty dostarczone prawidłowo?
- jak przebiegała dotychczasowa windykacja i egzekucja

Bez znajomości szczegółów i akt - nic nie da się powiedzieć jak z tego wybrnąć. Może być tak że mieszkanie będzie licytowane z uwagi na brak szans, a może i efekt być taki - że dług wynosi kwotę zapisu w hipotece
 
Powrót
Góra