9
99wojtek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 4
Pracownik Firmy Sprzatającej miasto kosił trawę kosą spalinową.
Kosa porwała kamień, który zbił mi szybę w samochodzie.
Dostałem oświadczenie sprawcy. Zgłosiłem szkodę Ubezpieczycielowi Firmy Sprzątajacej.
Ubezpieczyciel zaakceptował dokumenty zgłoszenia szkody.
Naprawiłem szkodę w serwisie autoryzowanym i przesłałem fakturę (na 1500 zł) Ubezpieczycielowi
Firmy Sprzatającej. Zaakceptował fakturę.
ALE ! Proponuje wypłacić mi 500 zł (ze szkody 1500 zł), a 1000 zł mam sobie odebrać od Firmy Sprzatającej we własnym zakresie, bo w umowie Ubezpieczyciela z Firmą Sprzątającą Firma Sprzatająca ma udział własny 1000 zł.
CZY UBEZPIECZYCIEL MA PRAWO ZRZUCAĆ NA MNIE DOCHODZENIE TYCH 1000 ZŁ, PRZECIEŻ TO NIE ZE MNĄ UBEZPIECZYCIEL PODPISTWAŁ UMOWĘ Z UDZIAŁEM WŁASNYM 1000 ZŁ.
Spodziewałem się otrzymać pełny zwrot kosztów naprawy od Ubezpieczyciela,
a On ma sobie odebrać udział własny od firmy, z którą ma umowę, dlaczego ja?
Dlaczego mam studiować prawo w logicznie i życiowo dość oczywistej, wydaje mi się, sytuacji.
Spodziewałbym się nawet, że Ubezpieczyciel powinien zaproponować mi warsztat, w którym
bezkosztowo dla mnie usunie moją szkodę, a ja sam musiałem szukać warsztatu i zająć się naprawą.
Dziękuję za pomoc.
Kosa porwała kamień, który zbił mi szybę w samochodzie.
Dostałem oświadczenie sprawcy. Zgłosiłem szkodę Ubezpieczycielowi Firmy Sprzątajacej.
Ubezpieczyciel zaakceptował dokumenty zgłoszenia szkody.
Naprawiłem szkodę w serwisie autoryzowanym i przesłałem fakturę (na 1500 zł) Ubezpieczycielowi
Firmy Sprzatającej. Zaakceptował fakturę.
ALE ! Proponuje wypłacić mi 500 zł (ze szkody 1500 zł), a 1000 zł mam sobie odebrać od Firmy Sprzatającej we własnym zakresie, bo w umowie Ubezpieczyciela z Firmą Sprzątającą Firma Sprzatająca ma udział własny 1000 zł.
CZY UBEZPIECZYCIEL MA PRAWO ZRZUCAĆ NA MNIE DOCHODZENIE TYCH 1000 ZŁ, PRZECIEŻ TO NIE ZE MNĄ UBEZPIECZYCIEL PODPISTWAŁ UMOWĘ Z UDZIAŁEM WŁASNYM 1000 ZŁ.
Spodziewałem się otrzymać pełny zwrot kosztów naprawy od Ubezpieczyciela,
a On ma sobie odebrać udział własny od firmy, z którą ma umowę, dlaczego ja?
Dlaczego mam studiować prawo w logicznie i życiowo dość oczywistej, wydaje mi się, sytuacji.
Spodziewałbym się nawet, że Ubezpieczyciel powinien zaproponować mi warsztat, w którym
bezkosztowo dla mnie usunie moją szkodę, a ja sam musiałem szukać warsztatu i zająć się naprawą.
Dziękuję za pomoc.