Likwidacja wierzyciela a egzekucja

  • Autor wątku Autor wątku rakonko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rakonko

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2018
Odpowiedzi
17
W stosunku do mojego rodzica od 8-9 lat prowadzona jest egzekucja (z emerytury) wobec czterech wierzycieli. Idzie to jak krew z nosa, ale idzie, tym bardziej, że zacząłem wspierać te spłatę i niewykluczone, że wkrótce "urwiemy" wszystko raz a porządnie. Nie jest to mała kwota, ale też nie kosmiczna, bowiem poniżej 50 tysięcy. I teraz mam pytanie odnośnie pewnej sytuacji: jeden z wierzycieli, już kilka lat temu, bodaj 5, został zlikwidowany (spółka prawa handlowego). Nie upadł, tylko został poddany likwidacji. Nie było o tym informacji u komornika, nie było żadnej cesji, a więc nie ma następcy prawnego. A co za tym idzie zdaje się, że wierzyciel utracił też - nie wiem jak to fachowo nazwać - zdolność do jakichkolwiek czynności prawnych?

Mimo to egzekucja trwa, a że komornik nie ma na ten temat żadnej wiedzy a sam nic nie może, to oczywiście z uwagi na fakt, że nie ma gdzie słać pieniędzy uzyskanych w toku egzekucji i wynikających z planu podziału dla tego wierzyciela, to środki te od ponad pięciu lat lądują w depozycie. Co można z tym faktem zrobić?

Zresztą, to jeden z dwóch przypadków tej egzekucji, bowiem jest i drugi wierzyciel, który choć istnieje i prowadzi wciąż działalność, to komornik nie ma z nim żadnego kontaktu również od około 5 lat. Wierzyciel zmienił nr konta, nie podał nowego, nie reaguje na pisma, ma wszystko w d... Niestety, w tym przypadku wiem, że nie da się zrobić nic i tutaj nie da się ruszyć środków odkładanych na depozyt.

Ale co zrobić w tym pierwszym przypadku, czyli w przypadku wierzyciela, który poddał się likwidacji? Podkreślam: firma została zlikwidowana a nie została wobec niej stwierdzona upadłość, wykreślona prawomocnie z KRS na podstawie likwidacji została już w 2012 roku.
 
rakonko napisał:
w przypadku wierzyciela, który poddał się likwidacji
Teoretycznie podczas likwidacji podmiotu wierzytelność mogła być sprzedana, więc powinien się zgłosić nowy nabywca.
Jeżeli się nabywca nie zgłosił i doszło do likwidacji podmiotu, to komornik powinien umorzyć postępowanie.
Jeżeli tego nie zrobił, to wydrukuj informację o wykreśleniu z KRS i prześlij do komornika wraz z wnioskiem o umorzenie postępowania.
 
A co, jeśli drugi wierzyciel - właśnie "odkryłem" - ale już dwuosobowa spółka jawna, także "poddał się" likwidacji i został również wykreślony z KRS? Czy w przypadku spółki jawnej mamy identyczną podmiotowość, jak w przypadku spółki z o.o.?
 
Zatem systematyzując:
Wierzycieli jest/było czterech. Dwóch to osoby fizyczne prowadzące działalność, zatem tutaj nie ma co gdybać. Ale dwóch to spółki - jedna z o.o., druga jawna. Pierwsza, jak wspomniałem, poddała się likwidacji. Druga, jawna, również została wykreślona z KRS. Dodam, bo to raczej istotne, że nakaz zapłaty był oczywiście wydany na "XYZ Jan Kowalski, Jan Nowak SPÓŁKA JAWNA", a więc na podmiot o osobości prawnej, a nie osoby fizyczne (chyba, że ja nadinterpretowuję tę formę spółki). Ona już od kilku lat nie istnieje. Dodam, że panowie prowadzą szereg - 5 czy 6 - spółek z o.o., SA i komandytowych o łącznych obrotach ponad 100 mln zł (dług mojego rodzica wobec jawnej tych panów sprzed kilkunastu lat to kilkanaście tysięcy złotych), ale żadna (podkreślam: ŻADNA) z tych nowych spółek nie powstała z przekształcenia owej spółki jawnej (sprawdziłem/przeanalizowałem to dokładnie). Tamta została po prostu zlikwidowana i prawomocnie kilka lat temu wykreślona z KRS.

Czy zatem w przypadku spółki jawnej, jak i wcześniej wymienionej i zlikwidowanej (nie upadłej) spółki z o.o. (inny wierzyciel) jest podstawa do wystąpienia o umorzenie egzekucji na podstawie art. 824 § 1 k.p.c. (umarza się, jeżeli wierzyciel lub dłużnik nie ma zdolności sądowej)???

Powtórzę: egzekucja trwa od bardzo dawna i toczy się tylko i wyłącznie z zajęcia emerytury. Przez tych wiele lat każdy wierzyciel, poza pierwszą czynnością "startową", czyli zajęciem świadczenia, był/jest kompletnie bierny. Dwóch z nich już wiadomo dlaczego.
 
Ostatnia edycja:
rakonko napisał:
Czy zatem w przypadku spółki jawnej, jak i wcześniej wymienionej i zlikwidowanej (nie upadłej) spółki z o.o. (inny wierzyciel) jest podstawa do wystąpienia o umorzenie egzekucji na podstawie art. 824 § 1 k.p.c.
Tak.
rakonko napisał:
żadna (podkreślam: ŻADNA) z tych nowych spółek nie powstała z przekształcenia owej spółki jawnej
Ale może się okazać, iż przed likwidacją spółka zbyła wierzytelność na twojego ojca i jest nowy wierzyciel.
Oczywiście nie wyklucza to tego, że jeżeli nie wstąpił on do postępowania egzekucyjne w miejsce zlikwidowanej spółki to są podstawy do umorzenia postępowania egzekucyjnego.
 
Megaminx napisał:
Ale może się okazać, iż przed likwidacją spółka zbyła wierzytelność na twojego ojca i jest nowy wierzyciel.

To jest oczywiste. ALE: raczej odbyłoby się to z powiadomieniem dłużnika o dokonanej cesji, tak? Czy jeżeli się odbywa to w trakcie egzekucji, to dłużnika nie trzeba informować? I raczej odbyłoby się z powiadomieniem dłużnika o zmianie wierzyciela przez komornika? Czy jednak komornik nie musi o tym fakcie informować, że w toczącej się egzekucji "podmienił" się wierzyciel?

Nic z powyższego w tych dwóch sprawach nie miało miejsca.
 
I tak i nie.
Brak zawiadomienia nie powoduje nieważności czynności. Wierzyciel nowy nie ma obowiązku zawiadamiać komornika ani wstępować do postępowania egzekucyjnego.
Ale jeżeli nie było zawiadomienia to komornik powinien umorzyć postępowanie.
 
Megaminx napisał:
I tak i nie.
Brak zawiadomienia nie powoduje nieważności czynności. Wierzyciel nowy nie ma obowiązku zawiadamiać komornika ani wstępować do postępowania egzekucyjnego.
Ale jeżeli nie było zawiadomienia to komornik powinien umorzyć postępowanie.

Bardziej chodziło mi o to, że gdyby nastąpiła cesja i nowy wierzyciel chciałby przystąpić do egzekucji, to musiałby wystąpić do sądu o nadanie na siebie klauzuli wykonawczej do tytułu wykonawczego. Manewr ten (niezbędny) skutkowałby wystąpieniem wierzyciela do komornika z taką informacją, a ten musiałby postanowić o zawieszeniu egzekucji do czasu nadania przez sąd klauzuli wykonawczej na nowego wierzyciela, a ten musiałby do sądu o taką klauzulę wystąpić. Zdaje się, że jednak w toku egzekucji to wszystko nie odbyłoby się bez wiedzy dłużnika. Acz mam prawo się mylić :)

A wracając do samej cesji: NA PEWNO przy tej czynności nie istnieje obowiązek poinformowania dłużnika o dokonaniu cesji wierzytelności?
 
rakonko napisał:
NA PEWNO przy tej czynności nie istnieje obowiązek poinformowania dłużnika o dokonaniu cesji
Co do zasady nowy nabywca informuje, ponieważ w przeciwnym wypadku jeżeli w dobrej wierze spełnisz świadczenie do poprzedniego wierzyciela to będziesz zwolniony z długu.
Ale zdarza się też, że nowy i stary wierzyciel dogadują się, że poprzedni wierzyciel będzie przekazywał nowemu wyegzekwowane środki i wówczas nowy nie musi się starać o klauzulę.
W przypadku spółki osobowej może być tak, że wierzytelność nabył jeden ze wspólników, cesja rachunku bankowego i pieniądze wpływają tam gdzie trzeba bez klauzuli.
Ale to wszystko jest gdybanie. Złóż wniosek o umorzenie i zobaczysz co się stanie.
 
Megaminx napisał:
Ale zdarza się też, że nowy i stary wierzyciel dogadują się, że poprzedni wierzyciel będzie przekazywał nowemu wyegzekwowane środki i wówczas nowy nie musi się starać o klauzulę.

Przyznam, że bardzo ciekawa kontstrukcja, nadająca się dla prokuratora. Z chwilą zbycia wierzytelności poprzedni wierzyciel nie ma podstaw do prowadzenia egzekucji niezależnie od tego jak i z kim "się dogada".
 
Proszę wystąpić do komornika o zwrot wyegzekwowanych kwot za okres od prawomocnej likwidacji wierzyciela do dziś. Poza tym proszę zażądać informacji od komornika kto odbierał wyegzekwowane środki w tym okresie. Komornik przesyła w większości wypadków środki na rachunek bankowy a więc bez problemu ustali kto jest lub był właścicielem tego rachunku.
 
Ostatnia edycja:
Krispl napisał:
Proszę wystąpić do komornika o zwrot wyegzekwowanych kwot za okres od prawomocnej likwidacji wierzyciela do dziś. Poza tym proszę zażądać informacji od komornika kto odbierał wyegzekwowane środki w tym okresie. Komornik przesyła w większości wypadków środki na rachunek bankowy a więc bez problemu ustali kto jest lub był właścicielem tego rachunku.
Z tego, co kojarzę, w jednej ze spraw pieniądze lądowały w depozycie. Zdaje się, że w przypadku wierzyciela-spółki z o.o. Gdybyśmy jednak przyjęli, że cały czas szły na jakieś konto podane przez wierzyciela, który nie istnieje, to zdaje się, że komornik nie bierze za to odpowiedzialności tylko ów wierzyciel, zatem czy aby na pewno wniosek do komornika o zwrot pobranych kwot byłby zasadny? Przecież komornik, w trakcie egzekucji, nie bada sytuacji wierzyciela sam z siebie, tak?
 
A jest to w ogóle możliwe aby likwidator spółki nie zamknął rachunku bankowego ?

Art.824 KPC to umorzenie postępowania z urzędu a więc wydaje się że jakaś minimalna kontrola w tym zakresie powinna być.
Oczywiście przy dużej ilości prowadzonych spraw trudno jest śledzić na bieżąco zapisy w KRS na temat wierzycieli jako osób prawnych.

Są sytuacje że to to sąd rejestrowy z mocy prawa wykreśla spółkę i bodajże majątek tej spółki staje się własnością Skarbu Państwa. Wtedy chyba jakaś inna instytucja Państwowa np. US zamyka rachunek i wypłaca środki.
 
Ostatnia edycja:
Krispl napisał:
Proszę wystąpić do komornika o zwrot wyegzekwowanych kwot za okres od prawomocnej likwidacji wierzyciela do dziś
Ma to oczywiście sens w tej sprawie spółki z o.o. gdzie pieniądze są przekazywane do depozytu sądowego.
Przy tej spółce jawnej rozumiem, że pieniądze są przelewane na jakiś rachunek wskazany przez spółkę, więc nie ma co zwracać.
Krispl napisał:
Art.824 KPC to umorzenie postępowania z urzędu a więc wydaje się że jakaś minimalna kontrola w tym zakresie powinna być
I to samo. W przypadku spółki z.o.o. jeśli nastąpił zwrot pieniędzy pewnie z adnotacją rachunek zamknięty, powinna się komornikowi zapalić ostrzegawcza lampka i powinien sprawdzić KRS.
W przypadku gdy zwrotu pieniędzy nie ma, wierzyciel nie składa żadnych wniosków ponieważ nie ma takiej potrzeby, to w takiej sytuacji trudno wymagać od komornika sprawdzania podmiotu w KRS i trudno by było z tego powodu robić mu zarzut.
Należy zwrócić uwagę, że jeżeli umorzenie jest z urzędu, to o obowiązku takiego umorzenia może zasygnalizować dłużnik i wówczas komornik powinien postępowanie umorzyć.
 
Megaminx napisał:
Przy tej spółce jawnej rozumiem, że pieniądze są przelewane na jakiś rachunek wskazany przez spółkę, więc nie ma co zwracać.

Wiadomo, że w powyższej sytuacji, nie ma co "szarpać" komornika, bo robi to, czego oczekuje wierzyciel. Ale zasadne jest pytanie: czy jeśli spółka jawna po jej wykreśleniu z KRS nadal "pobierała sobie" środki z egzekucji, to możemy mówić o co najmniej nieprawidłowościach z ich strony i tu można podjąć stosowne działania? Czy tutaj nie ma aby znamion czynów regulowanych już kodeksem karnym?
 
Według mnie nie ma tu żadnej sprawy karnej i prokurator nie ma tu nic do zrobienia.
Jeżeli ktoś pobiera pieniądze to prawdopodobnie doszło do cesji wierzytelności. Jeżeli ktoś nie dopełnił obowiązku uzyskania klauzuli to co najwyżej jest tu naruszenie procedury cywilnej, kodeks karny nie ma tu nic do rzeczy.
Według mnie, jeżeli spółka nie istnieje to po prostu złóż wniosek o umorzenie postępowania.
Jak chcesz to możesz też wystąpić do komornika z wnioskiem o ustalenie kto jest właścicielem rachunku bankowego na który przekazuje pieniądze, jeżeli podmiot nie istnieje już od dłuższego czasu.
 
Powrót
Góra