R
rozboj13
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2017
- Odpowiedzi
- 1
Przez tereny naszej gminy ( 3 miejscowości ) PGE planuje przeprowadzenie linii 400 kV. Na Radzie Gminy podjęto uchwalę: W sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy dn. 10.02.2017. W tak zwanym międzyczasie po cichu PGE zawiadomiła o planach inwestycji tylko tych właścicieli działek , na których mają stać słupy, po cichu zrobili zebranie i na tym zakończyli tzw. konsultacje społeczne. Inni właściciele działek i mieszkańcy narażeni na negatywny wpływ pola elektromagnetycznego nic nie wiedzieli. W ciągu następnych kilku dni wybuchła prawdziwa bomba niezadowolenia wśród mieszkańców. Szybko zebraliśmy ok 200 podpisów i wraz z protestem złożyliśmy w Gminie 8.04.2017. Wcześniej dn. 29.03.2017 r. Gmina wystosowała zawiadomienie następującej treści:
Na podstawie ar. 11 pkt 2 ust z dn 27.03.2003r o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i art 39 ust1 pkt 1, art 40 i art 41 ust z dn 3.10.2008 o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie zawiadamia o przyjęciu przez Radę Gminy uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany w studium uwarunkowań i kier. zagospodarowania przestrzennego gminy. Przedmiotem zmiany będzie ustalenie przebiegu linii 400kv wraz z pasem technologicznym. Wnioski dotyczące zmiany studium i prognozy oddzialywania na środowisko w ramach strategicznej oceny wplywu na środowisko mogą być składane do 28.04.2017.
Proszę pomóżcie w odpowiedzi na kilka pytań : Jaki jest status prawny naszego protestu ? Czy Gmina i inwestor może całkowicie go zignorować ? Czy ma to jakąkolwiek szansę ? W internecie jest głośno o innych protestach w Polsce, ale są one najczęściej po zatwierdzeniu planu zagospodarowania przestrzennego lub na etapie realizacji inwestycji . Czy to , że jesteśmy trochę wcześniej czyli na etapie studium i chyba ? decyzji środowiskowej coś nam daje ? Znam polskie bezsensowne normy i parametry oraz ich 35 m bezpiecznej odległości od linii. My jako mieszkańcy mamy alternatywny przebieg linii nie przez miejscowości w odleglości 50-100 m od domów tylko polami i nieużytkami tylko trochę dłuższą. 3-4 km . Jak ich zmusić do zmiany projektu przebiegu linii ? Ratunku jeszcze raz..... Pomocy....
Na podstawie ar. 11 pkt 2 ust z dn 27.03.2003r o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i art 39 ust1 pkt 1, art 40 i art 41 ust z dn 3.10.2008 o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie zawiadamia o przyjęciu przez Radę Gminy uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmiany w studium uwarunkowań i kier. zagospodarowania przestrzennego gminy. Przedmiotem zmiany będzie ustalenie przebiegu linii 400kv wraz z pasem technologicznym. Wnioski dotyczące zmiany studium i prognozy oddzialywania na środowisko w ramach strategicznej oceny wplywu na środowisko mogą być składane do 28.04.2017.
Proszę pomóżcie w odpowiedzi na kilka pytań : Jaki jest status prawny naszego protestu ? Czy Gmina i inwestor może całkowicie go zignorować ? Czy ma to jakąkolwiek szansę ? W internecie jest głośno o innych protestach w Polsce, ale są one najczęściej po zatwierdzeniu planu zagospodarowania przestrzennego lub na etapie realizacji inwestycji . Czy to , że jesteśmy trochę wcześniej czyli na etapie studium i chyba ? decyzji środowiskowej coś nam daje ? Znam polskie bezsensowne normy i parametry oraz ich 35 m bezpiecznej odległości od linii. My jako mieszkańcy mamy alternatywny przebieg linii nie przez miejscowości w odleglości 50-100 m od domów tylko polami i nieużytkami tylko trochę dłuższą. 3-4 km . Jak ich zmusić do zmiany projektu przebiegu linii ? Ratunku jeszcze raz..... Pomocy....