List z firmy "ULTIMO"

  • Autor wątku Autor wątku mlody1996
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mlody1996

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
5
Witam użytkowników forum prawnego.

Mam pewien problem, kilka dni temu w skrzynce pocztowej znalazłem list od firmy "ULTIMO", niby jest to firma zajmująca się wykupowaniem długów, aby potem je egzekwować. Koperta z grafiką człowieka na łódce (podobnie jak na zdjęciach poniżej), sam "list" pisany dziwnym, luźnym językiem, oraz brak jakichkolwiek informacji za co tak naprawdę jest ten dług. Nie przypominam sobie, żebym miał jakiekolwiek zadłużenie, dlatego tutaj mam do Was, drodzy użytkownicy pytanie: co to jest? Kolejna firma próbująca wyłudzić pieniądze od niewinnych ludzi? Może ktoś miał podobny problem? Ignorować to, czy gdzieś zgłosić?

Poniżej skany obydwóch stron listu:
1png_spnwqpx.png


2222png_spnwqpn.png


Zamazałem jedynie dane osobowe.

Pozdrawiam, z góry dziękuję za jakikolwiek odzew z Waszej strony :D
 
mlody1996 napisał:
Mam pewien problem
To nie jest problem :) Roszczenie zapewne przedawnione, zazwyczaj też Ultimo nie jest w stanie wykazać zasadności żądania pozwu.

Pewnie chodzi o jakiegoś Providenta czy też fakturę za telefon. Trudno zgadnąć. Jeśli chcesz się dowiedzieć to tam zadzwoń i zapytaj, niczego rzecz jasna nie uznając ani nie zobowiązując się do spłaty. Skoro rzeczywiście nie jesteś w stanie skojarzyć takiej sprawy, to może ktoś na twoje dane coś kiedyś wyłudził?
 
amelia2013 napisał:
To nie jest problem :) Roszczenie zapewne przedawnione, zazwyczaj też Ultimo nie jest w stanie wykazać zasadności żądania pozwu.

Pewnie chodzi o jakiegoś Providenta czy też fakturę za telefon. Trudno zgadnąć. Jeśli chcesz się dowiedzieć to tam zadzwoń i zapytaj, niczego rzecz jasna nie uznając ani nie zobowiązując się do spłaty. Skoro rzeczywiście nie jesteś w stanie skojarzyć takiej sprawy, to może ktoś na twoje dane coś kiedyś wyłudził?

Dzięki za odpowiedź! Jak najbardziej, jutro zadzwonię i zrelacjonuję to w tym wątki :D
 
Weź się najpierw dowiedz o co chodzi, a potem będziemy serio myśleć o jakichś przywróceniach terminów, sprzeciwach od nakazu itp.
 
Ta? Aha... Faktycznie, przepraszam i dzięki za poprawę humoru z rana:D Jak przeczytałem i obejrzałem to mi się klasyka przypomniała :D
 
Powrót
Góra