R
r4is0n
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 4
Witam wszystkich,
Szukalem podobnych watkow ale nie znalazlem.
To zaczne od opisu sytuacji jak to wygladalo. 3 lata temu podpisalismy umowe z mieszkaniowka na mieszkanie 3-pokojowe ( tj. ja z narzeczona i jej brat). Umowa jest podpisana miedzy mieszkaniowka a moja narzeczona i jej bratem. O mnie nie ma nic tam zapisane. Ale mniejsza z tym. Czynsz placilismy tak ze wszyscy sie skladalismy i ja placilem bo mam niemieckie konto.
Problem zaczal sie, kiedy brat narzeczonej od pazdziernika przestal placic czynsz. Zapytalemgo dlaczego nie placi a on na to ze ma kaucje. To go uswiadomilem, ze jak bedziemy rezygnowac z mieszkania to mu oddamy o ile mieszkaniowka nam zwroci. I po tym za pazdziernik dostalem pieniadze 10 grudnia.
Nagle przed swietami brat mojej narzeczonej oznajmil nam, ze jedzie do Polski i nie wraca. Wymeldowal sie z Einwohnermelderamt i sb pojechal pozostajac jako wspolwlasciciel na umowie z mieszkaniowka. I krotko mowiac zostalem znarzeczona w dupie bo czynsz wynosi 900 €, a okres wypowiedzenia mieszkania trwa 3 miesiace. Dla nas jest to duzo w stosunku do naszych zarobkow.
Dlatego chcialbym wiedziec, czy jest mozliwosc skonsultowania sprawy z prawnikiem i ustaleniem zobowiązania do zaplaty od tego koleszki do momentu rozwiazania umowy z mieszkaniowka? Czy jest wgl szansa na cos takiego. Nie wiem jak dokladnie niemieckie prawo funkcjonuje jesli chodzi o mieszkania.
Z gory przepraszam za brak polskich znakow (ogonkow, kresek), ale pisze z tel oraz dziekuje za wszystkie pomocne odpowiedzi.
Pozdrawiam
Szukalem podobnych watkow ale nie znalazlem.
To zaczne od opisu sytuacji jak to wygladalo. 3 lata temu podpisalismy umowe z mieszkaniowka na mieszkanie 3-pokojowe ( tj. ja z narzeczona i jej brat). Umowa jest podpisana miedzy mieszkaniowka a moja narzeczona i jej bratem. O mnie nie ma nic tam zapisane. Ale mniejsza z tym. Czynsz placilismy tak ze wszyscy sie skladalismy i ja placilem bo mam niemieckie konto.
Problem zaczal sie, kiedy brat narzeczonej od pazdziernika przestal placic czynsz. Zapytalemgo dlaczego nie placi a on na to ze ma kaucje. To go uswiadomilem, ze jak bedziemy rezygnowac z mieszkania to mu oddamy o ile mieszkaniowka nam zwroci. I po tym za pazdziernik dostalem pieniadze 10 grudnia.
Nagle przed swietami brat mojej narzeczonej oznajmil nam, ze jedzie do Polski i nie wraca. Wymeldowal sie z Einwohnermelderamt i sb pojechal pozostajac jako wspolwlasciciel na umowie z mieszkaniowka. I krotko mowiac zostalem znarzeczona w dupie bo czynsz wynosi 900 €, a okres wypowiedzenia mieszkania trwa 3 miesiace. Dla nas jest to duzo w stosunku do naszych zarobkow.
Dlatego chcialbym wiedziec, czy jest mozliwosc skonsultowania sprawy z prawnikiem i ustaleniem zobowiązania do zaplaty od tego koleszki do momentu rozwiazania umowy z mieszkaniowka? Czy jest wgl szansa na cos takiego. Nie wiem jak dokladnie niemieckie prawo funkcjonuje jesli chodzi o mieszkania.
Z gory przepraszam za brak polskich znakow (ogonkow, kresek), ale pisze z tel oraz dziekuje za wszystkie pomocne odpowiedzi.
Pozdrawiam