Lombard okradziony pomoc

  • Autor wątku Autor wątku sylwiak801
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sylwiak801

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
6
witam

WITAM ZASTAWIŁAM W LOMBARDZIE ZŁOTO DOSTAŁAM KWOTE 800,00 ZŁ. KILKA RAY PRZEDŁUŻAŁAM TERAZ OKRADLI TEN LOMBARD - UBEZPIECZENIE ORAZ POLICJA JESZCZE NIC NIE ODPOWIEDZIAŁA JAK TO BYWA I TERAZ MOJE PYTANIE
PAN NAJPERW MOWIL ZE WSZYSTKO ODDA LUB ZŁOTO
TERAZ MI MOWI ZEBYM MU DALA 800,00 I ON MI ODDA ZŁOTO O WADZE ZASTAWIONEJ

PROSZĘ O POMOC CZY JA MAM MU ODDAC TE PIENIADZE CZY TO ON MA MI ODDAC BEZ ZADNYCH KOSZTÓW

PROSZE O POMOC
 
A dlaczego miałabyś odzyskać złoto zachowując te 800 zł? Przecież dostałaś 800 pod zastaw złota, chcesz odebrać zastaw to należy zwrócić kwotę.
 
witam mam bardzo wielka prosbe i mam nadzieje ze ktos mi pomoże . Dałem ostatnio telefon pod zastaw do lombardu a dzisiaj sie dowiedzialem ze go okradli wzielem pozyczki 200 zl a telefon wart jest ponad 600 zl czy jest mozliwosc go odzyskania albo reszty pieniedzy ?? mam umowe pozyczki tylko ze jest troche nie wyrazna i nie wiem co mam zrobic Prosze o jaka kolwiek pomoc !!
 
Lombard to chyba zastaw a nie pożyczka?:what:

jak wyżej - zastawił pan, dostał pan kwotę, to kto ma panu teraz oddac? "lombardzista"?przeciez on jest stratny już przez kradzieź
 
Czyli ani telefonu ani reszty pieniedzy juz nie otrzymam ?? jesli tak to 400 zl jestemw plecy...
 
Lombard to przecież nie jest skup sprzętu. Zostawiam telefon za 200zł i papa.

Masz umowę? Wszystko powinni być w niej jasno zapisane. Jeśli nie jest to trzeba było nie zawierać umowy z w/w firmą.
 
noo Tak ale ja go tylko zastawilem a nie odalem/sprzedalem a pieniadze mialem zwrocic tylko ze 35 zl drozej a teraz ani telefonu ani pieniedzy ...
 
W sumie...w sumie udaj się do Miejskiego Rzecznika Konsumenta po poradę...
 
loco skończ już się mądrzyć z tymi "pokaż umowe" , "zglos sie do rzecznika"


a Ty możesz dochodzić zwrotu i od złodzieja i od lombardu. Jest to tzw solidarność niewłaściwa
 
tak się właśnie znacie, że prostego kazusu z poziomu 3 roku studiów nie umiecie rozwiązać
 
O!Si trej wrócił - a myślałem,ze juz ban był.

A długo jestes już na tym trzecim roku?;)

poważniej - nie można ustosunkować sie w pełni do stanu faktycznego nie znając wszystkich okoliczności tego stanu faktycznego.

Si trej napisał:
a Ty możesz dochodzić zwrotu i od złodzieja i od lombardu. Jest to tzw solidarność niewłaściwa
A teraz się pobawimy: podaj podstawę prawną!:cool:

PS. a dochodzenie należności od złodzieja (który jest raczej nieznany i taki pozostanie) - było rozbawiajace....
 
pochwalcie sie sami gdzie doszliście, bo wydaje mi się że 4/5 tego forum w życiu kc nie miała.

sama solidarność niewłaściwa nie jest skodyfikowana ale występuje

art 318 i mamy odpowiedzialność kontraktową.

a przy złodzieju deliktową (choć w praktyce od niego nie dojdziemy)

mówię teoretycznie, bo studia to teoria. praktyków tu i tak nie mamy przecież
 
i tak nikt (z drobnymi wyjątkami nie będzie ) nie rozumie nawet co to odpowiedzialność kontraktowa....
 
Si trej napisał:
i tak nikt (z drobnymi wyjątkami nie będzie ) nie rozumie nawet co to odpowiedzialność kontraktowa....
Ty wiesz i to jest najwazniejsze;)

A teraz "pogdybamy", bo skoro tyle wiesz, to wiesz też co to znaczy "a contrario" (ja nie mam pojecia,ale kiedyś to słyszałem i mi sie spoodbało) oraz przepis art. 318 w zw. z art 841 i owym "a contrario" własnie....

I od razu rozważ:czy kradziez jest przypadkową utratą rzeczy?
 
jak masz sie wygłupiać i ironizować to taka dyskusja nie ma sensu.

umowa przechowania to umowa rezultatu.
Miał komę lombard w stanie nienaruszonym przechować i się nie wywiązał = odpowiedzialność kontraktowa

czytając wcześniej artykuły kc o przechowaniu też sie nad tym 841 zastanawiełem ale nie wiem jakie tu może zastosowanie mieć.

ale może mnie jednak przekonasz
 
Ale fajnie można se podyskutować,bo inni od razu uciekają, poza wyjątkami nielicznymi.

1. Nie znamy treści stosunku prawnego łączącego naszego pytajacego z lombardzistą - musimy miec to na uwadze, bo przez to wszystko ponizej jest gybaniem.
2. Skoro się upieramy przy zastawie to mamy art 318,który odsyła nas do przepisów o przechowaniu.
3. przy przechowaniu trafiamy na art 841, który stanowi KIEDY (w jakich okolicznościach) przechowawca odpowiada za przypadkowa utratę rzeczy
4. Teraz wystarczy tylko rozważyć czy kradzież jest przypadkową utratą rzeczy?/przypadkiem zwykłym?/siłą wyższą? i czy spełnione sa przesłanki z 841 (podpowiedź:nie są - nie ma związku przyczynowego między kradzieżą a zachowaniem"lombardzisty")
5. Teraz w zależności od odp na pierwsze pytanie z pkt 4 mamy odp na pytanie czy ów "lombardzista" odpowiada - wg mnie nie.
 
Art. 841. Jeżeli przechowawca, bez zgody składającego i bez koniecznej potrzeby, używa rzeczy albo zmienia miejsce lub sposób jej przechowywania albo jeżeli oddaje rzecz na przechowanie innej osobie, jest on odpowiedzialny także za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy, które by w przeciwnym razie nie nastąpiło.

Załóżmy że dajesz na przechowanie kurtkę. Szatniarz ją gdzieś tam zawiesza, po czym na chwilę wychodzi. Wraca, a ktoś poniszczył naszą kurtkę....to nie będzie odpowiedzialny???

" jest on odpowiedzialny także " kluczowe znaczenie ma tu słowo "także"

a wracając do 1, to nie ma to aż takiego znaczenia. Nie pamiętam który artykuł, ale przecież w drodze umowy nie można wyłączyć odpowiedzialności kontraktowej. Mamy zastaw i mamy przepisy bezwzględnie obowiązujące i tego sie trzymajmy.
 
Ostatnia edycja:
Słowo "także" istotnie jest kluczem. A także to wcześniejsze słowo: a contrario;)
Jeśli przyjmiemy,że owa przypadkowa utrata jest tożsama z kradzieżą (dla dobra dyskursu) to wówczas nasz "przechowawca - lombardzista" nie odpowiada, bo skoro odpowiada "także za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy, które by w przeciwnym razie nie nastąpiło tylko gdy używa lub zmienia sposób przechowania, to skoro nie zmienił ani nie używał to a contrario za przypadkową utratę nie odpowiada.

:o
 
Załóżmy że dajesz na przechowanie kurtkę. Szatniarz ją gdzieś tam zawiesza, po czym na chwilę wychodzi. Wraca, a ktoś poniszczył naszą kurtkę....to nie będzie odpowiedzialny???
 
Powrót
Góra