Lot samolotem

  • Autor wątku Autor wątku Kevin881
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kevin881

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2019
Odpowiedzi
3
Witam. W zeszłym roku moja sytuacja finansowa zmusiła mnie do przerwania spłacania kredytu oraz rat za telewizor. Następnie doszła wymuszona przeprowadzka co nie poprawiło sytuacji. Zacząłem dostawać wiadomości windykacyjne lecz niestety nie kontaktowałem się z windykatorami, co teraz wiem że było dużym błędem. Ostatnio moja kochana dziewczyna postanowiła wykupić nam na 26 wycieczkę do Hiszpanii. Oczekiwanie do tej pory było piękne lecz ostatnio usłyszałem w radiu o osobach zatrzymanych na lotnisku za niezapłacone mandaty. Chciał bym zapytać jak to ma się do windykacji? Nie wyobrażam sobie jej zawodu gdy okaże się że nie polecimy.
 
Na wycieczkę do Hiszpanii Was stać ale na ratę za TV już nie?
Czy Was ktoś zatrzyma czy nie nie wiadomo bo nie wyjaśniłeś na jakim etapie jest postępowanie windykacyjne oraz kto je prowadzi.
 
Nie stać mnie. Wycieczka to prezent od mojej dziewczyny a cała ta sytuacja leży po mojej stronie.

Dowiedziałem się właśnie od windykatora że sprawa była na etapie sadowym, została umorzona a teraz rozłożyłem spłatę na raty.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kevin, albo” jesteś trochę w ciąży albo nie jesteś”, tak się nie da. Jesteś czy nie? Jesteś z dziewczyną, i jeśli wierzysz w ten związek to masz być z nią całkowicie uczciwy, owszem nie musisz, ale to doprowadzi do jeszcze większych perturbacji w przyszłości, w konsekwencji rozwali wasz piękny związek. Ogarnij się i tak (zakładam, że chcesz być z drugą osobą na dobre i na złe) opowiedz jej dokładnie jaka jest twoja sytuacja finansowa, jeśli ona też chce być z Tobą to Ci pomoże i razem przez to przejdziecie. Wzajemne zaufanie i pomoc w związku to jest ten diament, który scala. Tobie się tylko wydaje, że z Nią jesteś na ten czas…rozmowa o finansach w związkach jest koniecznym elementem bycia razem,

co do lotniska, leć śmiało, nikt Cię tam nie zatrzyma. Tylko sprawy karne i ewentualnie z US się kwalifikują do wyjaśnień jak to ludzie nazywają „zatrzymań” . To, że sobie pogawędzisz ze Strażnikiem Granicznym to nie jest zatrzymanie. Zatrzymanie jest wtedy jak Ci kajdanki założą na ręce. Jedyny Twój problem to dobrze wypaczać w Hiszpanii i porozmawiać z partnerką. Bądźcie razem.
 
No proszę, Kevin w niecałe 20 minut potrafi załatwić to, co inni nie mogą miesiącami. :D
 
Powrót
Góra