D
dawidmuskala
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 15
Witam, to moj pierwszy post na tym forum, więc jeśli coś źle umiescilem-proszę o przeniesienie,
Może najpierw o mnie..jestem w trakcie trwania rozwodu, na razie po pierwszej rozparwie tzw pojednawczej. Moja żona chce by ewidentnie rozwód nastąpil z orzeczeniem o mojej winie, choć ja wolałbym bez orzekania o winie.
Szuka przeróżnych sposobów, by wykazać, ze to ja jestem ten "niedobry". Wiec staram sie by nic takiego nie bylo, co moglaby wykorztsac przeciwko.
ale sytuacja dot .czegoś innego.
Jakiś czas temu (ok 3-4tyg.) skorzystalem z pewnej oferty w internecie. Dziewczyna lat 23, oferowala swoje mile towarzystwo , wzamian za sponsoring. Z uwagi na to, że ne chodzilo mi o sam sex, postanowilem skorzystac, majac na celu poznanie kogoś fajnego. W rozmowie, smsach , mailach wydawala sie super laska-wyrozumiala i inteligentna.
Spotkalismy się dwukrotnie. Raz na kawce, podaguszkach itd, drugi raz doszlo do zbliżenia. I wszystko było ok ..do czasu... Wczoraj wieczorem dostałem sms-a o tresci takiej :
"czy chcialbys kolego aby Twoja zona i rodzina dowiedzili się jaki niegrzeczny jestes po pracy? Dowodów mam sporo, mam zamiar wyslac je na Twoj adres zamieszkania, zniszcze je, jesli skontaktujesz sie ze mna i sie jakos dogadamy. Licze na wspolprace bo chya nie chcesz by ktoś się dowiedzial"
hmmm..domyslilem sie od razu ze to ona robi sobie ze mnie "jaja". Probowalem oddzwonic na ten nr, ale byl wylaczony , po czym dzisiaj rano dostalem sms o tresci "Drogi ...(tu moje imie i nazwisko), widze ze dzwniles, ale ja nie chce z Toba rozmawiac , chcialBYM przejechac się do ....(miejscowosc mojego zamieszkania), a moze zadzwonie do twojej zony na nr ...(i tu moj ustacjonarny tel) i opowiem jej o wszystkim? chce sie dogadac, to dla Ciebie szansa ostatnia"
Po pierwsze spotkalem sie TYLKO z ta dziewczyna jedna w ciagu ostatniego pol roku, po drugie nie podalem jej swoich danych, ani skad jestem. Nie wiem skad ma moj tel stacjonarny. Nie ma opcji ze np przepatrzyla mi dowdo czy coś, bo dokumenty zostawilem z aucie ida na spotkanie dwukrotnie.
Ona ma mnostwo moich smsow pisanych z numery, ktory ma tez moja zona i wie ze jest moj. aha i jeszcze jedno, w poludnie napisal mi ten ktoś tak :
"zebys sobie nie myslal isc z tym na policję, bo ja cie nie szantazuje tylko chce pogadac i dogadac sie, ponadto nie mam filnu ani zdjęc podczas czynnosci seksualnej, ale mam mnostwo innych, dozwolonych rzeczy, takich jak maile, smsy , bilibgi rozmow, twoje zdjecia itd"
Osba ta pisze w osobie męskiej, ale mysle ze to ona jest . Wydaje mi sie ze chce ode mnie wyciagnac jakas kase wzamian za nie wiem..milczenie?
Czy coś takiego jest w jakis sposob scigane/karane?
Czy to są groźby ? Czy jesli umowie sie z nią i ona zażąda kasy wzamian za milczenie czy tez usuniecie tych wiadomosci, nawet przy mnie, jest mozliwosc by spotkala ją jaka kara za to ? Czy to nie jest karane? Nie chce by zona sie dowiedziala, bo wykorzysta to w sadzie ... ponadto nie chce psuc relacji z dziecmi, rodzina.... Pomozcie prosze, jakz tego wyjsc i co zrobic zeby ja jakos ukarac, mozna?Proszę po pomoc, bardzo mi zalezy
Może najpierw o mnie..jestem w trakcie trwania rozwodu, na razie po pierwszej rozparwie tzw pojednawczej. Moja żona chce by ewidentnie rozwód nastąpil z orzeczeniem o mojej winie, choć ja wolałbym bez orzekania o winie.
Szuka przeróżnych sposobów, by wykazać, ze to ja jestem ten "niedobry". Wiec staram sie by nic takiego nie bylo, co moglaby wykorztsac przeciwko.
ale sytuacja dot .czegoś innego.
Jakiś czas temu (ok 3-4tyg.) skorzystalem z pewnej oferty w internecie. Dziewczyna lat 23, oferowala swoje mile towarzystwo , wzamian za sponsoring. Z uwagi na to, że ne chodzilo mi o sam sex, postanowilem skorzystac, majac na celu poznanie kogoś fajnego. W rozmowie, smsach , mailach wydawala sie super laska-wyrozumiala i inteligentna.
Spotkalismy się dwukrotnie. Raz na kawce, podaguszkach itd, drugi raz doszlo do zbliżenia. I wszystko było ok ..do czasu... Wczoraj wieczorem dostałem sms-a o tresci takiej :
"czy chcialbys kolego aby Twoja zona i rodzina dowiedzili się jaki niegrzeczny jestes po pracy? Dowodów mam sporo, mam zamiar wyslac je na Twoj adres zamieszkania, zniszcze je, jesli skontaktujesz sie ze mna i sie jakos dogadamy. Licze na wspolprace bo chya nie chcesz by ktoś się dowiedzial"
hmmm..domyslilem sie od razu ze to ona robi sobie ze mnie "jaja". Probowalem oddzwonic na ten nr, ale byl wylaczony , po czym dzisiaj rano dostalem sms o tresci "Drogi ...(tu moje imie i nazwisko), widze ze dzwniles, ale ja nie chce z Toba rozmawiac , chcialBYM przejechac się do ....(miejscowosc mojego zamieszkania), a moze zadzwonie do twojej zony na nr ...(i tu moj ustacjonarny tel) i opowiem jej o wszystkim? chce sie dogadac, to dla Ciebie szansa ostatnia"
Po pierwsze spotkalem sie TYLKO z ta dziewczyna jedna w ciagu ostatniego pol roku, po drugie nie podalem jej swoich danych, ani skad jestem. Nie wiem skad ma moj tel stacjonarny. Nie ma opcji ze np przepatrzyla mi dowdo czy coś, bo dokumenty zostawilem z aucie ida na spotkanie dwukrotnie.
Ona ma mnostwo moich smsow pisanych z numery, ktory ma tez moja zona i wie ze jest moj. aha i jeszcze jedno, w poludnie napisal mi ten ktoś tak :
"zebys sobie nie myslal isc z tym na policję, bo ja cie nie szantazuje tylko chce pogadac i dogadac sie, ponadto nie mam filnu ani zdjęc podczas czynnosci seksualnej, ale mam mnostwo innych, dozwolonych rzeczy, takich jak maile, smsy , bilibgi rozmow, twoje zdjecia itd"
Osba ta pisze w osobie męskiej, ale mysle ze to ona jest . Wydaje mi sie ze chce ode mnie wyciagnac jakas kase wzamian za nie wiem..milczenie?
Czy coś takiego jest w jakis sposob scigane/karane?
Czy to są groźby ? Czy jesli umowie sie z nią i ona zażąda kasy wzamian za milczenie czy tez usuniecie tych wiadomosci, nawet przy mnie, jest mozliwosc by spotkala ją jaka kara za to ? Czy to nie jest karane? Nie chce by zona sie dowiedziala, bo wykorzysta to w sadzie ... ponadto nie chce psuc relacji z dziecmi, rodzina.... Pomozcie prosze, jakz tego wyjsc i co zrobic zeby ja jakos ukarac, mozna?Proszę po pomoc, bardzo mi zalezy