Madat za "niewskazanie" - problem prawny

  • Autor wątku Autor wątku rafostry
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafostry

Stały bywalec
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
963
W innym wątku na tym forum -> http://forumprawne.org/prawo-wykroc...tawiennictwa-swiadka-na-wezwanie-sg-sm-2.html zadałem pytanie, kiedy i gdzie jest popełniane wykroczenie polegające na "niewskazaniu przez właściciela pojazdu komu go użyczył...". Jako że do tamtego wątku zapewne nie zajrzą wszyscy którzy mogli by odpowiedzieć na to pytanie, zakładam nowy.
Są trzy możliwości - według mnie:

1. Właściciel zostaje przesłuchany w siedzibie SM/SG - sprawa oczywista, wiec nie oczekuje tu odpowiedzi ;)

2. Do właściciela jest przesyłany list z żądaniem wskazania "komu powierzył" . Właściciel odpisuje, dla uproszczenia załóżmy, że pisze iż odmawia wskazania komu. W piśmie pisze datę i miejsce w którym przebywa - poza jurysdykcja danej SM/SG. Za miejsce popełnienia wykroczenia przyjmuje się dzień i miejsce podane w piśmie, czy tez jak interpretują to funkcjonariusze z SM/SG miejsce i dzień otwarcia pisma ( niby w chwili ujawnienia) przez funkcjonariusza?

3. Jak w pk2 właściciel otrzymuje list z żądaniem, jednak na niego nie odpisuje. I tak jak wyżej miejscem jest miejsce przebywania właściciela? (tylko jak ustalić ten moment - chwila doręczenia listu). Czy też miejscem, jak chcą funkcjonariusze jest siedziba SM/SG, i te tez problem - kiedy?

Liczę na jakieś podparcie w przepisach.
 
Czyżby nikt nie wiedział jak prawnie podejść do tematu?
Nie ma tu żadnego specjalisty od prawa?
 
Ja mam inny problem.
Pod koniec kwietnia otrzymałem zdjęcie mojego samochodu z fotoradaru. Na zdjęciu w ogóle nie widać twarzy kierowcy. Ponieważ nie jestem jedynym właścicielem samochodu (jest także nim moja żona), a nie miałem też pewności, kto siedział za kierownicą. Wysłałem pismo do właściwej Straży Miejskiej, że nie jestem w stanie wskazać komu powierzyłem samochód, a uczynię to kiedy otrzymam zdjęcie z wyraźną twarzą kierującego. Przez kilka miesięcy była cisza, aż tu przedwczoraj otrzymałem wyrok wydany w trybie nakazowym z karą grzywny. Co ciekawe, w załączonym wniosku o ukaranie nie wymieniono ŻADNYCH dowodów ani świadków. Zadzwoniłem do właściwego Sądu i sędzia, który ów wyrok wydał stwierdził, że dowodów być nie musi, a ja mogę złożyć sprzeciw i wówczas wnioskodawca będzie musiał przedstawić dowody. Nie wiem tylko czy warto się odwoływać bo niezaprzeczalnym jest, że odmówiłem wskazania osoby, której powierzyłem pojazd.
 
Nie, nawet nie mam żadnej pamiątki fotograficznej.

Mam wrażenie, ze jakbym napisał "Otrzymałem mandat za nie wskazanie, SM jako miejsce wykroczenia wpisało swoja siedzibę, a mnie tam nigdy nie było. Co robić?" To doradców byłoby całe stado, a jak chce jakieś konkrety, przepisy itp to nikt nic nie wie...
Ciekawe ilu prawdziwych prawników wypowiada się na tym forum, a ilu takich jak ja, co ledwo liznęło temat... :?
 
Znam ten artykuł. On jest o czym innym. Mnie interesuje w jaki sposób SM ustala miejsce popełnienia wykroczenia "niewskazania". I jakie są tego podstawy prawne.
 
Oczekujesz pomocy a piszesz bez konkretów.
Za co otrzymales wyrok?
Bo za niewskazanie nie, więc za co?
Widziałeś akta?
Rozmawiałeś z sędzią?
 
Przepis prawny:
art. 4 kw
§ 1. Wykroczenie uważa się za popełnione w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany.
§ 2. Wykroczenie uważa się za popełnione na miejscu, gdzie sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek nastąpił lub miał nastąpić.
 
Wykroczenie z art 96 § 3 kw jest wykroczeniem bezskutkowym.

Zatem nie ma mowy, aby za miejsce wskazywać siedzibę SM, gdzie odebrano korespondencję.
 
Ostatnia edycja:
FreeG - dzięki za konkretny §, jest jakiś punkt zaczepienia. Rozumiem, że w określeniu "albo gdzie skutek nastąpił lub miał nastąpić." chodzi o konsekwencje czynu zabronionego. Jak dobrze rozumiem, jak na allegro popełnię oszustwo, to miejscem popełnienia może być zarówno miejsce gdzie przed komputerem siedzi sprawca, jak i tam gdzie znajduje się ofiara, a nie komisariat gdzie pójdzie zgłosić oszustwo.
Dobrze rozumiem?
Czyli wykroczenia formalnego (bezskutkowego) nie można popełnić korespondencyjnie w innym miejscu niż się przebywa.

Czyli mamy jasność w przypadku 2 - właściciel odesłał pismo. Miejscem wykroczenia jest tam skąd wysłał list. Czyli sprawę za niewskazanie powinna prowadzić SM/SG/policja z tego "rejonu" a nie SM/SG z którą koresponduje, bo ta może prowadzić sprawy tylko na swoim terenie.

A co w przypadku 3, gdzie właściciel nic nie odesłał? Jak należny określić miejsce popełnienia wykroczenia? Choć istotniejsze byłoby określenie kiedy, w którym momencie je popełnia. Wtedy mielibyśmy od razu i określone miejsce.
 
@rafostry
Podobnie do zagadnienia (pomimo błędów stylistycznych) podszedł niejaki Nielot na portalu 3obieg (cyt.):

Nielot
12 września 2013 o 08:30

Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jedno zagadnienie.
Chodzi o wystawianie mandatów za przez właściciela pojazdu wykroczenia polegające na “niewskazaniu komu powierzył pojazd”
Otóż praktyka SM/SG/ITD jest wpisywanie w taki mandat miejsca popełnienia wykroczenia jako siedziba SM/SG/ITD a przepis mówi:
art. 4 kw
§ 1. Wykroczenie uważa się za popełnione w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany.
§ 2. Wykroczenie uważa się za popełnione na miejscu, gdzie sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek nastąpił lub miał nastąpić.
Czyli jeśli właściciel nigdy nie był w siedzibie SM/SG/ITD to nie mógł tam popełnić wykroczenia.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem miejscem popełnienia wykroczenia jest miejsce, w którym znajduje się w chwili popełnienia czynu sprawca. Podstawa prawna to jak wyżej, dwukrotnie ją podano.
 
Obecna praktyka stosowania przez SM, ITD art. 96 par. 3 kw jest niezgodna z Konstytucją, gdyż nakłada na właściciela pojazdu obowiązek przekazania informacji na piśmie w terminie wyznaczonym w sposób zupełnie dowolny, nie mający żadnego oparcia w przepisach prawa. Przez takie działanie obowiązek ten jest faktycznie ukształtowany nie przez ustawowe ramy a przez dowolne kryteria organu, który nie został upoważniony do takiego działania. Kryteria te de facto przesądzają o popełnieniu bądź niepopełnieniu omawianego wykroczenia.
Może przecież zdarzyć się tak, że w Poznaniu SM wyznaczy termin na odpowiedź, który wynosić będzie 7 dni, w Gdańsku dni 14, w Krakowie dni 21, zaś w Warszawie dni 30. Czy oznacza to, że osoba, która zostanie wezwana przez SM w Warszawie i odpowie na wezwanie w przeciągu 30 dni nie popełni wykroczenia, ktoś kto odpowie w Poznaniu w terminie 10 dni, a więc o 18 dni wcześniej niż w Warszawie, ale już po terminie w Poznaniu, to popełni to wykroczenie?
Niechlujstwo ustawodawcy widać gołym okiem. Praktykę organów zna doskonale i nic z tym nie robi. Należy zadać pytanie: czy żyjemy w państwie unitarnym?
 
Ostatnia edycja:
Latencja, to co wyrabia ustawodawca faktycznie woła o pomstę do nieba. Rzecz w tym, że ustawodawcą jest sejm, pretensje tam. My mamy poruszać się w ramach przepisów ustanowionych, często bezmyślnie, przez nich.

A przepisy stanowią jasno, że wykroczenie popełniane jest w miejscu działania sprawcy w takim przypadku.
 
To wykroczenie popełniane jest dość często przez zaniechanie (brak odpowiedzi). Jeżeli wyznaczony termin na odpowiedź to 14 dni, a ja będę zwiedzać przez te 14 dni Polskę np. Wrocław, Zakopane, Gdańsk, Olsztyn, Suwałki, Kraków... to gdzie popełnię to wykroczenie? We wszystkich tych miastach? Jeżeli we wszystkich, to jaki sąd będzie właściwy do rozpoznania sprawy?
 
Jeśli zaniechanie, to przyjąłbym miejsce zamieszkania.
 
Powrót
Góra