Madat za "niewskazanie" - problem prawny

  • Autor wątku Autor wątku rafostry
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Niewskazaliśmy SM komu został powierzony pojazd. Korespondencyjnie. Znamy już miejsce wykroczenia niewskazania. Czyli w praktyce jest to zazwyczaj nasze mieszkanie. Jak wyegzekwować w takim razie rozprawę sądową w miejscu naszego zamieszkania, a nie w miejscu działania Straży Miejskiej?
 
Powołać się na art. 4 kw i złożyć stosowny wniosek w sądzie, do którego SM skieruje wniosek o niewskazanie. Spotkałam się parę razy z tym, że wniosek o niewskazanie kierowany był przez SM do sądu w okręgu którego popełniło się niewskazanie ale były to jednostkowe przypadki..
 
Serdeczne dzięki za odzew.
Sprawa dotyczy moich bliskich w podeszłym już wieku. Żona musiałaby zadenuncjować męża.
Przyszło drugie pismo ze SM w którym obniżyli proponowaną karę za niewskazanie z 500 na 300zł. Grożą, że jak nie nastąpi przyjęcie mandatu, to sprawę kierują do Sądu Rejonowego, który jest za miedzą tej SM. Ten Sąd Rejonowy jest na drugim końcu Polski. Sprawę skierują do Sądu, ale najprawdopodobniej z tego czego się naczytałem, to nikt do chwili wyroku nie będzie o tym wiedział.
Czy można jakoś wyprzedzić w tym punkcie działanie SM?
 
Nie. Co najwyżej wskazać im w piśmie to, że ich sąd nie jest właściwy do orzekania za niewskazanie.
 
No bo nie jest właściwy, pytanie po co takie coś pisać, sąd sam to wie.
 
Syphar napisał:
No bo nie jest właściwy, pytanie po co takie coś pisać, sąd sam to wie.
Tak?
Jeżeli tak by było faktycznie, to SM nie straszyłaby w kilku miejscach swego pisma (podkreślam-w kilku miejscach), że sprawa zostanie skierowana do ich sądu. Z tego co się słyszy i czyta nie jest tak jak piszesz, że Sąd sam to wie. Może i wie, ale jak się nie upomnisz o swoje, to jednak nie wie.
Z drugiej strony jest to typowe zastraszanie osób starszych. Po peselu widzą ile właściciel auta ma lat.
 
Chciałby wyjaśnić jeszcze jedną kwestię prawną.
Jest przysłane pismo ze SM w którym żadają "wskazania".
Jest pouczenie w którym piszą, że jako osoba podejrzana mogę odmówić składania wyjaśnień , zeznań. Ja z tego korzystam, a oni mnie za to karzą, bo nie "wskazałem". Coś tutaj jest nie tak....
 
Wszystko jest ok. Masz prawo nie składać wyjaśnień i korzystasz z tego ale to nie znaczy, że unikniesz odpowiedzialności.
 
Jeżeli tak by było faktycznie, to SM nie straszyłaby w kilku miejscach swego pisma (podkreślam-w kilku miejscach), że sprawa zostanie skierowana do ich sądu.
Dlaczego by nie straszyła? Przecież im zależy na zapłacie. Ale wniosek do sądu składa się właściwego do miejsca popełnienia wykroczenia. W przypadku "niewskazania", czyli korespondencyjnie - wykroczenie popełnia się we własnym domu. To który sąd jest właściwy i niby czemu sąd tego nie wie? Sąd to wie. Ale SM nie. Oni wniosków do sądu nie kierują, liczą, że ktoś zapłaci.
 
Syphar napisał:
Oni wniosków do sądu nie kierują, liczą, że ktoś zapłaci.

I tu Cię zadziwię :) Mój wniosek skierowali do sądu (niewłaściwego oczywiści) pomimo tego, że wskazałem osoby, którym pojazd powierzyłem. Niestety, pan komendant uznał, że wskazanie kilku osób to nie jest wskazanie. No i dostałem wyrok nakazowy, od którego złożyłem sprzeciw.
 
Wyroki nakazowe to w ogóle jakis absurd w polskim prawie. Przecież wiadomo, że będzie sprzeciw. Bo jakby ktoś się z tym zgadzał, to by przyjął mandat.
 
Powrót
Góra