Mając 24 lata zachorowałem na schizofrenię. Czy przysługuje mi jakaś renta?

  • Autor wątku Autor wątku daerragh
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daerragh

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
17
Witam. Choruję na schizofrenię paranoidalną od 10 lat, tzn. mając 24 lata zachorowałem i wtedy pierwszy raz byłem u lekarza psychiatry (mam kopię notatek od lekarza, gdzie jest dokładna data pierwszej wizyty). Tak naprawdę zachorowałem już rok wcześniej (wtedy pojawiły się pierwsze schizy) ale przez ten pierwszy rok "jakoś to było" i nie leczyłem się, bo sam nie wiedziałem co mi jest. Od tego czasu aż 7 razy byłem też w szpitalu psychiatrycznym i mam wypisy.

W momencie pierwszej wizyty u specjalisty miałem już za sobą 4,5 roku studiów (z przerwami). Niestety wizyta u lekarza odbyła się w wakacje, i tego nie jestem pewien, ale raczej zostałem już z miesiąc - dwa wcześniej skreślony z listy studentów za brak obecności i nie podchodzenie do egzaminów (ale to jest do ustalenia, jednak proszę zakładać, że nie byłem już studentem).

Mając 25 lat rozpocząłem pracę na umowę na etat, jednak choroba wygrała i pracowałem tylko 1,5 roku. Tak wyglądają moje okresy składkowe i nieskładkowe.

Dzisiaj mam 34 lata i pobieram jedynie od 8 miesięcy zasiłek stały w kwocie 719 zł i mam orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności od Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

Czy przysługuje mi się jakaś renta, bądź inne, wyższe świadczenie zamiast tego zasiłku? Jeśli tak, to co musiałbym zrobić, aby ją otrzymać?

Mam nadzieję, że w miarę dobrze nakreśliłem problem ale jeśli są pytania, to pisać śmiało.

Pozdrawiam.
 
Czy ktos wie, czemu nie ma zadnej odpowiedzi? Czy napisalem same bzdury? :) A moze temat za trudny? Nadal prosze o odpowiedz.

Pozdrawiam
 
Pierwsze co powinieneś zrobić to zacząć się starać o grupę i rentę w zusie. Jeżeli spełnisz ich warunki to rentę dostajesz.
 
Ostatnia edycja:
Cześć,

odpiszę od razu, że zgodnie z obowiązującą ustawą masz prawo starać się o rentę socjalną, ponieważ przysługuje ona osobom dorosłym, które:

a) zachorowały przed ukończeniem 18 lat;

lub

b) zachorowały w czasie studiów przed ukończeniem 25 lat (także w wakacje i podczas dziekanki);

lub

c) zachorowały w czasie studiów trzeciego stopnia, podyplomowych etc.

I nie, wbrew dziwnemu, powszechnemu przekonaniu, nie jest to wstydliwa renta dla biednych i nie, nie jest tym samym, co świadczenie socjalne. Przysługuje osobom chorym, które jeszcze nie pracowały, albo musiały tę pracę przerwać z powodu przewlekłej choroby, której nabawiły się w wyżej wymienionych przypadkach.

Skąd wiem?! Bo sama ją mam, gdyż zachorowałam na schizofrenię i depresję w liceum, a potem choroba wróciła, gdy byłam na studiach. Z tego powodu było mi naprawdę ciężko, ale leki i terapia robią swoje, więc nieźle sobie radzę. Oczywiście, czasami nadal jest gorzej, więc od lat jestem na rencie.

Reasumując, nie czekaj, tylko zbierz swoją dokumentację medyczną, zdobądź zaświadczenie lekarskie, zaświadczenie z uczelni, a także skoro pracowałeś zaświadczenie od pracodawcy, po czym złóż wniosek o rentę socjalną. Nie zrażaj się nawet, jeśli za pierwszym razem nie dostaniesz, wiesz jak to jest z tymi urzędami, odwołuj się i staraj się dalej, aż do skutku. Ja dostałam za drugim razem.
Uwierz, należy Ci się. To smutne, jak niewiele ludzi wie, czym tak naprawdę ta renta socjalna jest.

A i jeszcze jedno odnośnie orzeczenia o niepełnosprawności. Ja też je mam, ale zasada jest taka, że jeżeli masz rentę socjalną z ZUS-u musisz dostać stopień umiarkowany na orzeczeniu, albo znaczny, jeśli lekarz tak stwierdzi, ale jeśli masz rentę socjalną z niezdolnością do samodzielnej egzystencji, to już musi być znaczny, niżej zejść w powiecie nie mogą. Niestety, ta zależność jest jednak jednostronna. A to znaczy, że orzeczenie o niepełnosprawności nie gwarantuje przyznania renty, ponieważ ZUS nie podlega w tej kwestii pod powiatowe orzecznictwo. Krótko pisząc, jeśli masz rentę musisz dostać orzeczenie, ale jeżeli masz orzeczenie nie musisz dostać renty.

Tak czy owak, staraj się o rentę. Mam nadzieję, że pomogłam. Powodzenia i trzymaj się. Pozdrawiam :)

To oficjalny link do strony ZUS-u: https://www.zus.pl/swiadczenia/renty/renta-socjalna
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedź. Niestety, wydaje mi się, że już nie byłem studentem, kiedy pierwszy raz byłem u lekarza. Więc chyba nic mi sie nie należy wg. powyższego. Brakuje mi jakichś dwóch miesięcy studiów, aby spełniac warunki renty.

Jednak schizofrenia przychodzi stopniowo i jestem pewien, ze zachorowałem na długo przed zakończeniem studiów, tzn. kilka miesięcy przed ale u lekarza byłem raczej po skreśleniu mnie z listy studentów. Co na to prawo? Czy koniecznie trzeba być u lekrza przed zakończeniem nauki?
 
Ale te nieobecności i niepodchodzenie do egzaminów były następstwami złego stanu Twojej psychiki, zgadza się?! Mogę się mylić, bo prawnikiem nie jestem, ale z mojego schizo-rentowego doświadczenia wiem, że nawet jeżeli studia zostały przerwane to nadal masz prawo starać się o rentę, zwłaszcza jeśli zostały przerwane z powodu choroby.

Ja pierwszy raz starałam się o rentę w 2013, zaraz po pierwszym pobycie w psychiatryku i nie dostałam jej, bo orzecznik stwierdziła, że choć prawo do renty mam, to nie jestem aż w tak złym stanie, by nie pracować. Rok później już ją dostałam, ale co uważam za ważne, jak się okazało, to za pierwszym razem orzecznikiem była lekarka o specjalizacji dermatologicznej, a za drugim, trzecim i piątym psychiatra. Czwarty w pandemii był super, bo orzeczenia wydawane były zaocznie, bez obecności pacjenta. Tylko właśnie, trzeba pamiętać, że osobom w młodym wieku nigdy nie dają na dłużej niż kilka lat, bo jak twierdzi ZUS: "rokują na poprawę i podjęcie pracy". Na to trzeba się przygotować, ale i tak warto.

Wracając do meritum, ja zachorowałam jako siedemnastolatka, a jako że nie byłam pełnoletnia i w mojej okolicy nie było dziecięcych psychiatrów musiałam prywatnie iść do psychiatry dla dorosłych, więc bałam się, że mi tego nie uwzględnią, mimo że potem było lepiej i dalej chodziłam prywatnie. Zdałam maturę i poszłam na studia, ale pierwszy kierunek nie bardzo mi się podobał, więc zrezygnowałam. Za drugim razem wybrałam inną uczelnię i kierunek marzeń, ale w czasie wakacji wylądowałam w szpitalu z problemami z sercem i wtedy się zaczęło... dostałam psychozy i było naprawdę ciężko. Na szczęście lekarka, u której leczyłam się w czasie studiów skierowała mnie do dobrego szpitala.

Tak czy owak, też się martwiłam, czy przez ten bałagan w papierach, ZUS uwzględni mi papiery ze studiów i te z liceum, ale jakoś poszło. Na pewno nie żałuję, więc Tobie też radzę starać się o rentę. Co masz do stracenia?! Nic, a możesz naprawdę zyskać, bo renta socjalna wynosi teraz ponad 1300 zł (które mimo wszystko piechotą nie chodzą), podlega waloryzacji i te nieszczęsne "trzynastki" i "czternastki" też się dostaje.
 
Powrót
Góra