Mała pożyczka...Znajomy straszy sądem

  • Autor wątku Autor wątku pawelupt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawelupt

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
5
Witam mój prblem polega na tym że jakies pół roku temu pożyczyłem od kolegi 260zł na telefon ponieważ miałem limit na karcie( a musiałem za niego zapłacić akurat w ten dzień, nie było czasu na zwłoke)...wynajmowałem z nim mieszkanie lecz jakoś tak wyszło że przeprowadziliśmy się w inne miejsca, oddałem mu te pieniądze w ratach, na słowo, między nami, tak samo jak on mi je pożyczył...a teraz gdy minął prawie rok, grozi mi sądem i BIKiem jeśli jeszcze raz mu tych pieniędzy nie prześle. Chciałbym zapytać ze strony prawnej jak ta sytuacja wygląda? zanim zrobie jakąś afere bo chce być wporządku...Proszę forumowiczów o pomoc, z góry dzięki..
 
Nie ma możliwości, żeby Ci udowodnił, że w ogóle pożyczył Ci jakiekolwiek pieniądze skoro nie było to "na papierze". Poza tym, jeśli pieniądze oddałeś przelewem to masz dowód, że przelewałeś pieniądze.
 
Pieniądzę pożyczył mi do ręki, bo miałem zapłacić za wyżej wymieniony telefon szybko, i oddałem mu te pieniądze również do ręki, i żadna z tych transakcji nie była na papierze, nie wiem co mam robić czy to jest próba wyłudzenia?? jestem zielony w tych sprawach wiec jeszcze raz proszę o pomoc
 
Ja bym po prostu zignorowała go, nie ma podstaw zakładać Tobie sprawy, sam doskonale pewnie o tym wie. Nawet nie będzie mu się to opłacało, a już na pewno nie ma żadnych podstaw, żeby podać Cię do BIK - to Biuro Informacji Kredytowej a nie Krajowy Rejestr Długów. Wygląda na to, że Twój znajomy nie ma zielonego pojęcia jak funkcjonuje BIK czy KRD.
 
Powrót
Góra