D
drakon707
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam, pożyczyłem 200zł około rok, półtorej temu w firmie vivus. Nie była to moja pierwsza pożyczka, wcześniejsze spłaciłem. Kilkukrotnie ją przedłużałem jednak ostatecznie nie zapłaciłem, narosły odsetki, później poprosiłem o rozłożenie na raty (koszt 80zł), dodatkowe odsetki, listy, wezwania, smsy. Zrobiło się 360zł w ciągu pół roku. Sprzedali dług do Inkasso s.p.zoo. Tamci pisali do mnie że mam spłacić, dzwonili itd. Mówiłem że student jestem, nie mam pieniędzy jak pójdę do roboty to zapłacę. Oczywiście miłych rozmów nie było. Po kolejnym pół roku straszenia przedsądowym wezwaniem do zapłaty (które nie doszło do skutku) przejęła to jeszcze inna firma windykacyjna. Nazwy nie pamiętam. Która teraz znów od kilku miesięcy straszy przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Przez ten rok u windykatorów naleciało może 20zł. Czyli nie wiele.
I teraz moje pytanie brzmi- Jeżeli tego nie zapałce, a oni wniosą sprawę do sądu, przyznają mi komornika i wtedy ewentualnie on mi coś może zabrać, o ile będe miał ?
Jaka jest szansa że za 380zł pójdzie to drogą sądową? Czy jest możliwość uniknięcia spłaty tego długu. Wiem że wydaje się wam to śmieszna suma, ale jak ktoś zarabia 5zł za godzine tylko w soboty i niedziele bez umowy i musi się jakoś utrzymać to najzwyczajniej mnie nie stać.
I teraz moje pytanie brzmi- Jeżeli tego nie zapałce, a oni wniosą sprawę do sądu, przyznają mi komornika i wtedy ewentualnie on mi coś może zabrać, o ile będe miał ?
Jaka jest szansa że za 380zł pójdzie to drogą sądową? Czy jest możliwość uniknięcia spłaty tego długu. Wiem że wydaje się wam to śmieszna suma, ale jak ktoś zarabia 5zł za godzine tylko w soboty i niedziele bez umowy i musi się jakoś utrzymać to najzwyczajniej mnie nie stać.