małżeństwo Turka z Polką, a deportacja

  • Autor wątku Autor wątku gibalsky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gibalsky

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
22
Witam, mam taką niecodzienną sprawę. Mam dwie siostry. Obie mieszkają w domu ze mną i moimi rodzicami. Jedna z nich poznała na studiach obywatela Turcji, z którym po dwóch miesiącach wzięła ślub, a ten od razu wprowadził się do nas, bez jakiejkolwiek rozmowy o to czy w ogóle wyrażamy zgodę. Turek stwierdził, że moją siostrę kocha, ale też ucieka przed służbą wojskową, a teraz już jest obywatelem Polski. Nigdzie nie pracuje, całe dnie leży przed telewizorem, nic nie robi. jednak najgorsze jest to, że psychicznie terroryzuje moją rodzinę, poza oczywiście swoją żoną. I o ile męska część rodziny się nie daje, o tyle mama i siostra są na skraju wyczerpania.

Czy można coś w tej sytuacji zrobić? Normalne polubowne rozmowy na temat tego, żeby np. wynajęli coś sobie, spełzły na niczym. Jemu tu dobrze, bo nic nie musi robić, a inni go utrzymują. Czy jest jakaś szansa, aby skorzystać z prawa do deportacji, lub w jakiś inny sposób pozbyć się go z naszego domu?
 
Kto jest właścicielem domu? Jeśli rodzice to mogą doprowadzić do jego eksmisji, jednakże to długotrwała procedura (liczona w miesiącach).
A co na to siostra, czyli żona Turka? Nie może na niego wpłynąć?
 
dom jest rodziców, ale przepisany po pół na dwie siostry. żona nie może na niego wpłynąć, bo on przy niej się dobrze zachowuje, i nie wierzy nam, że coś jest nie tak, ma go za anioła i uważa, że przesadzamy, bo on taki idealny.
 
co rozumiesz przez "przepisany"?
czy to są "wydzielone" połowy?
 
Agnieszka3M napisał:
co rozumiesz przez "przepisany"?
czy to są "wydzielone" połowy?

generalnie chodzi o testament, nie wchodziłem w szczegóły, bo sam mieszkam osobno, ale po śmierci rodziców pół domu ma należeć do jednej siostry, a pół do drugiej, i mają się jakoś dogadać, tzn. żyć razem lub jedna ma spłacić drugą, tyle wiem.
 
No ale rodzice żyją więc póki co oni decydują o tym czy ten Turek tam mieszka czy nie. Pozostali członkowie rodziny nie muszą się na to zgadzać. Poczytaj sobie wątki na forum jak legalnie pozbyć się kogoś z mieszkania, natomiast przede wszystkim odpowiedz sama sobie czy rodzice rzeczywiście podejmą jakieś kroki prawne.
 
gringo9 napisał:
No ale rodzice żyją więc póki co oni decydują o tym czy ten Turek tam mieszka czy nie. Pozostali członkowie rodziny nie muszą się na to zgadzać. Poczytaj sobie wątki na forum jak legalnie pozbyć się kogoś z mieszkania, natomiast przede wszystkim odpowiedz sama sobie czy rodzice rzeczywiście podejmą jakieś kroki prawne.

rodzice na pewno się tego nie podejmą, wtedy wyjdzie na to, że stają za jedną z córek, a druga na bok.
 
Więc nic nie zrobisz. Jedyną poradą dla Ciebie może być wyprowadzka, to i tak nie ma znaczenia dla zapisów testamentu.
 
Powrót
Góra