malzenstwo

  • Autor wątku Autor wątku jadkasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jadkasz

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
8
moj ojciec 77lat niemiec ozenil sie z polka .Ona wyciagnela wszystkie oszczednosci i wnosla sprawe o seperacje .Ojciec nie zgodzil sie na seperacje tylko na rozwod,teraz musi placic jej alimenty .Malzenstwo trwalo nie caly rok .Ona jest o 20 lat mlodsza od ojca podejrzewam,Ze wyszla za ojca aby uzyskac korzysci materialne,jak mozna to udowodnic i dlaczego ojciec musi na nia placic skoro jest zdolna do pracy?
 
Jeżeli ojciec i jego żona żyją w Niemczech, to na pewno nie wniesiono żadnej do sądu sprawy "o separację". Takiego wniosku prawo niemieckie nie przewiduje. Do sądu można złożyć tylko wniosek o rozwód, a skutecznie złożyć go może w imieniu małżonka tylko adwokat, ponieważ w sprawach rozwodowych po stronie wnioskodawcy (powoda) obowiązuje tzw. przymus adwokacki; tzn. małżonek składający wniosek o rozwód musi być reprezentowany przez adwokata; wniosek o rozwód przygotowany i podpisany nie przez adwokata zosatnie odrzucony. Separacja jest stanem faktycznym, tzn. rzeczywistością, polegającą na tym, że nie żyją razem i musi ona trwać conajmniej rok (tylko w wyjątkowych wypadkach może trwać krócej). Ponieważ małżeństwo trwało tak krótko, obowiązek alimentacyjny Twojego ojca bądzie ograniczony, a może nawet nie bądzie istniał. Oczywiście zakładam, że małżonkowie żyją w Niemczech i sąd zastosuje prawo niemieckie.
 
Dziekuję za wiadomość ,tak rozumiem ale od czego zależy okres alimentacyjny i czy jak ona jest jeszcze zdolna do pracy ,to dlaczego przyslugują jej alimenty .Ona mieszka teraz w Polsce bo miala tam mieszkanie.Ojciec zapłacił od marca do konca tego roku po 300 euro,ale jej adwokat domaga sie dalszego płacenia.
 
A kto zadecysował, że jej się należą alimenty? Jest jakiś wyrok sądowy? Mocno podejrzewam, że tak napisał tylko jej adwokat, który za to dostaje pieniądze, żeby Twój ojciec przestraszył się i płacił, no i żeby jak najmniej wiedział, że jest § 1579 Nr. 1 BGB (niemiecki kodeks cywilny), który mówi, że "aus Billigkeitsgründen" (ze względu na zasady słuszności/sprawiedliwości) można współmałżonkowi alimentów odmówić. Zgodnie z orzecznictwem wyższych sądów przepis ten odnosi się także do sytuacji, w których małżeństwo trwa lub trwało krótko. Nie będę tu cytował tych wyroków, lecz powiem tylko: małżeństwo trwające krócej niż 12 mies. sądy niemieckie uważają za krótkotrwałe. A poza tym to: nie było dzieci, Twój ojciec jest w podeszłym wieku, zachodzi uzasadnione podejrzenie, że motywy zawarcia tego małżeństwa po stronie tej pani, nie miały charakteru, jaki mają inni "nowożeńcy". A poza tym jeszcze jedno: piszesz gdzieś, że ona ma dom w Polsce. A może ma jeszcze coś, np. działkę, wartościowe przedmioty, oszczędności itp. Dlaczego nadmieniam to? bo niemieckie prawo mówi, że domagający się alimentów ma zaspokajać swoje potrzeby w pierwszym rzędzie ze swego własnego majątku, który czasami ma obowiązek w tym celu sprzedać (np. działkę, drogi obraz itp.). Moja rada: odmówić płacenia alimentów. Niech idzie do sądu ze swoim cwanym adwokatem, a Twój ojciec niech tylko spokojnie odpowie na pozew mniej więcej poruszając aspekty sprawy, które zasygnalizowałem tutaj.
 
Może trochę uzupełnię: Tym problemem zajmował się nie tak dawno Bundesgerichtshof (w skrócie BGH), czyli niemiecki Sąd Najwyższy i wydał bardzo ważny wyrok (Urteil (wyrok) z 30.03.2011, Aktenzeichen (sygn.) XII ZR 3 /09. W tym wyroku sąd stwierdził, że małżeństwo krótsze niż dwa lata, jest małżeństwem krótko trwałym; oczywiście w kontekście alimentów dla współmałżonka tzn. tego wspomnianego przeze mnie § 1579 Nr. 1 BGB. Sąd Najwyższy podkreśli jednak, że sztywnej granicy czasu nie ma. W każdym razie liczy się ten czas od dnia zawarcia małżeństwa do dnia doręczenia pozwu. Nie pisałeś, czy sprawa o rozwód jest do sądu wniesiona. Jeśli jeszcze nie, to niech ojciec to jak najszybciej zrobi. Ale do tego potrzebuje adwokata, ponieważ w sprawach o rozwód jest przymus adwokacki po stronie wnioskodawcy; to znaczy: Pozew o rozwód może skutecznie wnieść tylko adwokat; sam małżonek, bez adwokata zrobić tego nie może. Jeżeli ojciec znajdzie jakiegoś rozgarniętego adwokata, to napewno nie pozwoli mu tych alimentów płacić, bo bądzie wiedział o tym, co napisałem wyżej.
 
Dziękuję serdecznie za cenne dla nas wiadomości i życzę Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia marzeń.Co do ojca to nie znam sprawy dokładnie, jest tak znerwicowany , że nie chce wracać pamięcią do sprawy małżenstwa.Wiem tylko tyle,że ona wystąpiła o rozwód po 14 miesiącach pożycia ,mówiąc ojcu ,że to seperacja.Tak jak piszesz jej adwokat wysłal ojcu pismo że ma płacić alimenty.To było w styczniu ,chyba doszli do zgody bo pozew wycofała,w marcu ojciec z pomocą adwokatki złożył pozew o rozwód.Ojciec płacił do końca roku po 300,00 euro tak jak zażyczył sobie jej adwokat,a teraz pod koniec grudnia ojciec dostał od swojej adwokatki pismo od jej adwokata,który żada jeszcze alimentów do marca,strasząc sądem ,ponieważ do marca ma trwać seperacja.Dziwi mnie fakt że adwokatka ojca nie napisała ani słowa od siebie ,ojciec do niej zadzwonił to powiedziała,że spotka się z ojcem w lutym.Ojciec z mamą żyli bardzo dobrze 50 lat,to co przeżył przez ten okres małzeństwa rozwaliło go psychicznie i finansowo.Pod koniec listopada ona dzwoniła do ojca z propozycją dalszego życia razem,na Swieta przysłała kartkę z życzeniami,chyba przemyślała sprawę,że może jeszcze coś zyskać i próbuje nawiązać kontakt.Nie kazałam ojcu dalej płacić niech skieruję nawet sprawę do sądu,podejrzewam ,że jeżeli nie zgodził by się od początku płacić a sprawa trafiła by do sądu,to potoczyła by się inaczej.Po zakończeniu tej sprawy chciałabym ojca zabrać do Polski do siebie tylko nie bardzo orientuję się czy nie straci na emeryturze?Jeżeli wiesz coś na ten temat odpisz .Serdeczne dzięki pozdrawiam .
 
Dziwna ta adwokatka. Dopiero w lutym będzie miała dla ojca czas??? Przede wszystkim powinna w jego imieniu odpisać adwokatowi jego żony, że żadne alimenty nie bądą płacone. Przecież faktyczne małżeństwo nie trwało nawet roku! Ojciec nie ma kierować żadnej sprawy alimentacyjnej do sądu, bo to nie on żąda alimentów. Niech ona go pozwie, jeżeli uważa że jakieś się jej należą. On ma się wówczas rozsądnie bronić; przede wszystkim krótkotrwałością małżeństwa, ale nie tylko; także jej możliwościami zarobkowania, jej majątkiem w PL itp. Jeśli chodzi o emeryturę, to nie sądzę żeby, stracił przeprowadzając się do Polski, ale to wymaga dokładnego sprawdzenia.
 
Witam i dzękuję za odpowiedz.W kwestii alimentów zle mnie zrozumiałes,jej adwokat straszy sądem ,więc powiedzialam ojcu aby dalej nie płacił ,nawet jezeli by jej adwokat podal ojca do sądu i niech sąd rozstrzygnie tę sprawę.A ta adwokatka wydaje mi się ,że nie angażuje zbyt w swoją prace.Może wiesz gdzie można zasięgnąć informacji na temat przesiedlenia ojca i związane sprawy z emeryturą? czy musi nadal być zameldowany e Niemczech i.t.p?pozdrawiam
 
Prawidłowa decyzja odnośnie alimentów! Niech ona go pozwie, a ojciec za pomocą adwokatki starannie w odpowiedzi na pozew wszystko, łącznie z czasem trwania tego małżeństwa, "wyłuszczy", i niech sąd roztrzygnie, czy należą się jej alimenty. Ja uważam na podstawie tego,co napisałeś, że nie należą się jej żadne. Natomiast jeśli chodzi o przesiedlenie się do Polski, to moja rada jest taka: Niech ojciec pójdzie do swojej najbliższej "Rentenstelle", być może, że jest to najbliższa AOK i tam są osoby, które kompetentnie udzielą mu informacji. Przygotowanie kompetentnej odpowiedzi zajęło by mi strasznie dużo czasu, a chciałbym uniknąć jakichkolwiek błędów. Dlatego najlepszym wyjściem byłoby, żeby ojciec zwrócił się bezpośrednio do urzędu, oni tam przygotowani są na takie pytania i wszystko, łącznie z zasadami dalszego płacenia renty, mu powiedzą. Przy tym najważniejsze jest, czy płacenie przejmuje ZUS i czy wartość renty bądzie przez to obniżona.
 
Ostatnia edycja:
Dziekuję, bardzo mi pomogłeś .Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
 
Powrót
Góra