Mam dłużnika i nie wiem co dalej

  • Autor wątku Autor wątku dragon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dragon

Użytkownik
Dołączył
03.2006
Odpowiedzi
137
W maju 2010 roku zawarłem umowę o wykonaniu zabudowy ogrodowej w terminie do końca sierpnia 2010. Wpłaciłem zaliczkę na materiał ale wykonawca nic nie zrobił. W umowie jest zapis że przysługuje mi kara umowna za nie wykonanie dzieła w wysokości 1500 zł oraz że mogę odstąpić od umowy w w przypadku przekroczenia terminu o 60 dni.
Sprawę próbowałem załatwić polubownie ale bez żadnego rezultatu. Ogólnie człowieka tego teraz nie mogę złapać, nikt nie wie gdzie mieszka. W rejestrze REGON po nip znalazłem że ma zawiszoną działalność na adresie swojej mamy i 2011 10 14 wysłałem mu na ten adres odstąpienie od umowy oraz wezwałem go do zwrotu zaliczek oraz do wpłaty 1500 zł kary za nie wykonanie dzieła. List odebrała jego mama.
Stoję zatem teraz w takim miejscu że nie wiem co zrobić i proszę o poradę i jakieś propozycje?
 
Jeżeli przyją taktykę strusia, to uzyskanie wyroku nakładającego na niego obowiązek zapłaty kary umownej (a może i czegoś więcej) nie będzie trudne. Gorzej może być z wyegzekwowaniem czegokolwiek. Czy zaliczkę wpłaciłeś może na jego konto?
 
Zaliczka została wypłacona do ręki a pokwitowanie pobrania zaliczki mam na umowie, tzn wykonawca własnoręcznie dopisał na umowie za podpisami dole strony że pobrał zaliczkę wraz z podaniem kwoty oraz daty i podpisał się pod tym
 
Jeżeli nie jesteś w stanie zlokalizować dłużnika, to nie uda Ci się nic wyegzekwować. Ale w sumie teraz prawdopodobnie łatwo będzie uzyskać wyrok, a ten może się przydać jeżeli dłużnik za kilka lat się znajdzie, i okaże się jednak mieć jakiś majątek.
 
Dzień dobry mam problem wynajełem mieszkanie i ta osoba nie płaci ani za wodę ani za mieszkanie zadłużyła i jak ja mogę odzyskać pieniądze czy są jakies szanse dziękuje z góry:mad:
 
Wygrać sprawę co do zasady - tak, jest spora szansa. Ale czy uda się coś wyegzekwować?
 
clio81 napisał:
Jeżeli nie jesteś w stanie zlokalizować dłużnika, to nie uda Ci się nic wyegzekwować. Ale w sumie teraz prawdopodobnie łatwo będzie uzyskać wyrok, a ten może się przydać jeżeli dłużnik za kilka lat się znajdzie, i okaże się jednak mieć jakiś majątek.
Czyli że jak złożę w e-sądzie sprawę i dostanę nakaz zapłaty a on go nie odbierze to ....
 
Ostatnia edycja:
Jak nie odbierze w miejscu gdzie faktycznie mieszka, to orzeczenie się uprawomocni i sprawa będzie wygrana.
 
hmmm, a jak jest taka sytuacja, że w miejscu zameldowania nie mieszka, nie wiem gdzie teraz przebywa, a korespondencję wysłałem na adres jego mamy i tam go mama odebrała. Na adresie tym miał zgłoszoną tam działalność gospodarczą a teraz ma ją zawieszoną.
 
To pozostaje spróbować ustanowić kuratora do doręczeń (art. 143-144 k.p.c.).
 
clio81 napisał:
To pozostaje spróbować ustanowić kuratora do doręczeń (art. 143-144 k.p.c.).
ale w e-sądzie to załatwię?
oraz
jakie są terminy przedawnienia dla powyższej sytuacji?
 
Nie, w e-sądzie trzeba podać adres pozwanego.
Co do terminu przedawnienia to nie jestem w stanie tej umowy zakwalifikować. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, że jest to umowa o dzieło, co daje 2-letni termin przedawnienia.
 
ale ten termin mija od daty odstąpienia od umowy i wezwania do zapłaty. Tak?
 
Okres przedawnienia liczy się od daty wymagalności. Nie znając treści umowy i okoliczności sprawy nie mogę ustalić tej daty.
 
umowa ma jedną datę a w treści umowy jest tylko data wykonania dzieła oraz termin po jakim mogę od umowy odstąpić. Zapis o karze umownej ma tylko informację że:
W razie niewykonania dzieła Zamawiającemu przysługuje kara umowna w wysokości 20% wartości nie wykonanego dzieła.
 
To kara umowna stała się wymagalna w dniu następnym po ostatnium dniu terminu wykonania dzieła.
 
Aha, bo myślałem że zwrot "przysługuje" oznacza w takich przypadkach możliwość ze skorzystania z takiej kary przez zamawiającego a nie naliczenie kary od razu.
 
I dobrze Pan myślał. Kara powinna być zapłacona niezwłocznie po wezwaniu (art. 455 k.c.). Ale termin przedawnienia biegnie od najwcześniejszej daty w której mógł Pan to wezwanie wystosować, a nie od dnia kiedy je Pan faktycznie wystosował (art. 120 par. 1 zdanie drugie k.c.).
 
dziękuję za informacje chyba już wszystko wiem w tym temacie, jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
 
Powrót
Góra