E
emsiol
Stały bywalec
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 477
Przez ostatnie 4 lata miałem 3 szkody, które musiały się zakończyć w Sądzie. Ile z tym nerwów, oczekiwania każdy wie. Ostatnio Warta przegięła. Coś na zasadzie plucia w twarz i padającego deszczu. W każdym przypadku sprawa in plus dla mnie. Zapadają prawomocne wyroki na moją korzyść. I nie są to małe pieniądze. W tym roku do czerwca kolejne 2 sprawy idą do Sądu.
Podobno za wyższą składką miały iść w parze rzetelne wypłaty. Bzdura. Płacę 150% wyższej składki,a to co dostałem w kosztorysie to jakiś ochłap. za lusterko warte 1400 zł dostałem propozycję 160zł, gdzie najtańszy zamiennik to 490 zł!
Ale do rzeczy. Jeśli jakaś osoba prywatna zostanie przyłapana na celowej organizacji procederu na stłuczkę dostaje wyrok. Chciałbym to odkręcić. Skoro ja wygrywam każdą sprawę w Sądzie na średnio 20 tyś zł różnicy to po wygranej sprawie chciałbym pociągnąć osobę decyzyjną do odpowiedzialności za próbę wyłudzenia moich pieniędzy. Na pisma reklamacyjne, udowodnione wydatki nie ma żadnej odpowiedzi, brak wypłacanych odsetek od opóźnionej bezspornej- to jest ewidentne granie określonej osoby decyzyjnej na zwłokę i moje zniechęcenie. Tak jakbyś przyszedł do sklepu kupił kilo ziemniaków dał stówę, a ktoś nie chce wydać reszty.
Ktoś podpowie pod jaki paragraf to podciągnąć i czy to ma sens, czy po prostu machina chroni swoich od tego typu pozwów?
Podobno za wyższą składką miały iść w parze rzetelne wypłaty. Bzdura. Płacę 150% wyższej składki,a to co dostałem w kosztorysie to jakiś ochłap. za lusterko warte 1400 zł dostałem propozycję 160zł, gdzie najtańszy zamiennik to 490 zł!
Ale do rzeczy. Jeśli jakaś osoba prywatna zostanie przyłapana na celowej organizacji procederu na stłuczkę dostaje wyrok. Chciałbym to odkręcić. Skoro ja wygrywam każdą sprawę w Sądzie na średnio 20 tyś zł różnicy to po wygranej sprawie chciałbym pociągnąć osobę decyzyjną do odpowiedzialności za próbę wyłudzenia moich pieniędzy. Na pisma reklamacyjne, udowodnione wydatki nie ma żadnej odpowiedzi, brak wypłacanych odsetek od opóźnionej bezspornej- to jest ewidentne granie określonej osoby decyzyjnej na zwłokę i moje zniechęcenie. Tak jakbyś przyszedł do sklepu kupił kilo ziemniaków dał stówę, a ktoś nie chce wydać reszty.
Ktoś podpowie pod jaki paragraf to podciągnąć i czy to ma sens, czy po prostu machina chroni swoich od tego typu pozwów?