Mam problem z Dad

  • Autor wątku Autor wątku Dorota1963
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dorota1963

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
3
We wrześniu zeszłego roku dostałam ankietę d o aktualizacji danych, myślałam,że to z TP, a zmienił się numer telefonu, więc wypełniłam i przefaksowałam. W listopadzie dostałam fakturę z dad na958 eur.
Zwróciłam się do zaprzyjażninej prawniczki, wystosowałyśmi mądrą opowiedz z rezygnacją, wysłałam za potwierdzeniem odbioru. Po miesiącu miała pierwszy monit...., nie będę opisywać całej historii. W tej chwili jestem po otrzymaniu pisma z Legal Departament, które daje mi termin zapłaty do 27-08-2010 i grożbę skierowania sprawy do niemieckiego sądu.
Mam pytanie czy użytkownicy tego forum znają przypadek polskiej firmy, która miała sprawę założoną przez DAD? Proszę o odpowiedż
 
Ostatnia edycja:
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7776710,firmy_lapane__na_aktualizacje_danych_.html
Firmy łapane "na aktualizację danych"

Beata Dżon, Opole 2010-04-15, ostatnia aktualizacja 2010-04-16 11:05:33.0

Wielu polskich przedsiębiorców pada ofiarą niemieckiej firmy DAD, która zachęca do rzekomo bezpłatnego umieszczania danych na prowadzonym przez siebie Polskim Rejestrze Internetowym. Faktycznie kosztuje to ok. 1 tys. euro rocznie
DAD (Deutscher Adressdienst GmbH) z Hamburga od kilku lat gromadzi bazę danych polskich podmiotów gospodarczych w internecie. Wyszukuje dane o przedsiębiorstwach, umieszcza je w rejestrze, po czym przesyła niewinnie wyglądającą prośbę o "aktualizację danych" z informacją, że poprawki danych firmy są bezpłatne.
Ofertę od DAD dostał m.in. Jacek Wieszała spod Opola. Jego firma Tractor Service zajmuje się naprawą maszyn rolniczych i budowlanych. - Wyglądała tak, jakbym już był zarejestrowany na stronie DAD i chodziło tylko o korektę danych. Niczego wcześniej nie zamawiałem, nigdzie się nie rejestrowałem, więc sądziłem po przeczytaniu pisma, że jest to usługa bezpłatna. Podpisałem dane i wysłałem faksem. Faktura przyszła po miesiącu. Opłata za rok - 958,00 euro netto. I zastrzeżenie, że nie ma możliwości wypowiedzenia przed terminem trzyletniej umowy - mówi.
Sprawdził DAD w internecie i znalazł wiele informacji od innych firm z różnych krajów zaniepokojonych fakturami od DAD.
- Informacja o odpłatności za usługę w Polskim Rejestrze Internetowym i długości umowy widnieje w akapicie "Zlecenie", na końcu aktualizacji danych. Jest dodana maleńkim drukiem, pod którym jest miejsce na podpis i datę. Komu chce się to czytać - mówi mec. Aleksandra Włodarczyk-Zimny prowadząca w Niemczech kancelarię. Poza Wieszałą zgłosiło się już do niej w sprawie DAD kilku innych polskich biznesmenów. Mówi, że wielu z powodu bariery językowej i braku wiary w powodzenie nie decyduje się na walkę przed sądem. - W formularzu od DAD jest klauzula, że zastosowanie ma prawo niemieckie, a sądem właściwym dla sporu jest sąd hamburski. To zniechęca Polaków do działań - uważa.

Ale są już pierwsze wygrane sprawy przeciw DAD. Jedna z niemieckich firm wymówiła umowę, uznając, że wprowadzono ją w błąd przez umieszczenie informacji o odpłatności drobnym drukiem. Sąd w Hamburgu przyznał, że DAD dopuścił się "podstępnego wprowadzenia w błąd". A niemiecki kodeks cywilny przewiduje możliwość uchylenia się od skutków prawnych, jeśli oświadczenie woli, czyli podpisanie umowy, złożono pod wpływem błędu.
Niekorzystny jest też dla DAD wyrok sądu w Schwerinie, przed którym DAD pozwało jedną z firm, która odmówiła opłacenia wysłanej faktury. Sąd uznał, że przesłanie formularza w celu aktualizacji danych nie może oznaczać zawarcia umowy na anons reklamowy. I że niejasność zapisów obciąża DAD, a nie jej klienta.
Niemal identycznie zakończyła się przed kilkunastoma dniami sprawa Wieszały, który również odmówił opłacenia faktury i DAD go pozwała. - Zdecydowałem się sądzić, gdy dowiedziałem się, że są firmy, które wygrały - opowiada opolski biznesmen.
Beata Dżon, Opole

INFO
Ponieważ istnieje ryzyko, że DAD będzie nastawiał się na wyroki w sprawach o ściąganie należności i propozycje zawarcia ugody (zapłaćcie połowę, a zostawimy was w spokoju) należy koniecznie wysłać do DAD oświadczenie o uchyleniu się od oświadczenia woli zawartego pod wpływem błędu. Oświadczają Państwo przez to, że umowa w związku z zaistniałym oszustwem nie jest wiążąca. Mogą Państwo spokojnie lekceważyć ewentualne nadchodzące potem upomnienia i porównywalne propozycje. Ofiara – ktoś, kto nic nie robi, kto odsuwa od siebie problem – więc jest to ktoś, kto po wielu denerwujących upomnieniach i groźbach w końcu zapłaci, albo zaakceptuje podobną propozycję. Ale ten kto chowa głowę w piasek sam się pokazuje jako ktoś, kto prawdopodobnie nie zareaguje również na sądowe wezwanie do zapłaty i wtedy będzie to oznaczało dla DAD, że mogą odnieść sukces poprzez wyrok o ściąganiu należności.
Oswiadczenie o uchyleniu sie od skutków prawnych oswiadczenia woli zlozonego pod wplywem bledu odnosnie wpisu do "Polskiego rejestru internetowego” wg § 123 Abs. 1 niemieckiego Kodeksu Cywilnego
 
Witam,
odnośnie mojego problemu skontaktowałam się z prawniczką Aleksandrą Włodarczyk-Zimny,która ma kancelarię niemiecko polską,i w tej chwili zajmuje się reprezentowaniem osób poszkodowanych prze DAD.Ale koszt jej honorarium to prawie 500,00 EUR. W tej chwili jestem w trudnej sytuacji finansowej i też nie stać mnie na poniesienie tych kosztów,
więc mam pytanie użytkowników, czy ktoś słyszał o firmie polskiej pozwanej przez DAD, która przegrała sprawę. Będę wdzięczna za udzielenie odpowiedzi.
 
wyslij chociaz do oswiadczenie z linka, ktory podalem ci wyzej, bo w mysl prawa niemieckiego czesto jest tak, ze kto nie zareaguje w ogole na nakaz platniczy wystawiony przez sad (bo sad tego najpierw w ogole nie sprawdza) tzw. Mahnbescheid, ten uznaje automatycznie roszczenie strony przeciwnej, dopiero pisemny sprzeciw wobec roszczenia powodouje, ze ta firma bedzie musiala podc sprawe do sadu, nad czym sie pewnie bedzie zastanawiac, bo wyezgekwowanie kosztow z Polski wcale nie byloby takie latwe. Oni probuja na bank najpierw zastraszyc, jak polowa zaplaci, to juz maja wystarczajacy zysk
 
Ja odmawiałam uznania faktury już w zeszłym roku. W grudniu wysłałam takie pismo z powołaniem się na ten paragraf z niemieckiego kodeksu. Ale nie odesłałam tej faktury, zrobiłam dopiero dzisiaj. Czekam co będzie dalej.Też tak myślę,że gdyby mieli widoki na wygranie sprawy, to już dawno by mnie podali do sądu.Dlatego właśnie jestem ciekawa, czy podali jakąś polską firmę do sądu.
 
W większości przypadków ta firma nie wytacza powództwa, bo szanse na wygraną są marne. Częściowo ludzie płacą i to im wystarczy. Wszelkie wezwanie i monity można więc w sumie ignorować. Ale kto wie, może właśnie w Twoim przypadku im to nie wystarczy i będą starać się o nakaz zapłaty (Mahnbescheid). Powód we wniosku nie musi nawet uzasadnić swego roszczenia, podaje jedynie kwotę i na tej podstawie sąd wydaje nakaz. Jeżeli takie coś dostaniesz, bez adwokata się już nie obejdzie. Bo jeżeli nie złożysz na czas sprzeciwu, nakaz stanie się prawomocny i spraw jest przegrana. Jeżeli chce się mieć spokój i pewność, najlepiej samemu złożyć wniosek do sądu o stwierdzenie, że to roszczenie tej firmie nie przysługuje (Feststellungsantrag).
 
Moi drodzy nie panikujcie wszystko o tych oszustach i postępowaniu z nimi jest na specjalnym forum przeciw DAD http://stopdad.dyn.pl/forum/index.php poczytajcie od podstawi i zastosujcie sie do zaleceń.......no i w żadnym razie nie płaćcie bo to oszuści!!!!
 
Nikita, ale Ameryke odkrylas, w moim poscie z 25.08. wskazalem na sprawe tego faceta z Polski, ktory wystapil przeciwko DAD:D
 
Powrót
Góra