Mandat (kara) za brak biletu w metrze w Pradze (Czechy)

  • Autor wątku Autor wątku rafpil
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafpil

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
4
Będąc w Pradze dostałem mandat za brak ważnego biletu w metrze (kilka minut za długo jechałem na bilecie 30-minutowym). Odmówiłem przyjęcia mandatu - nie złożyłem podpisu. Moje dane spisali z mojego dowodu osobistego: imię i nazwisko, adres, numer dowodu, nie spisano peselu. Kwota do zapłaty to 800 czeskich koron, jeżeli zapłacę w ciągu 15 dniu, po tym terminie będzie to 1500. W danym mi kwitku dodatkowo straszą, że w przypadku braku płatności i wydania przez sąd orzeczenia przewidywana kwota to ok. 10000 koron.

Moje pytanie: czy Waszym zdaniem powinienem to płacić? Czy w ogóle jest możliwe, że uda to się ze mnie ściągnąć? Słyszałem, że zdarza się, że w takich przypadkach takie wierzytelności sprzedawane są polskim firmom windykacyjnym. Jaki jest termin przedawnienia w Czechach dla takich roszczeń i czy oni mają jakiś inny sposób od tego o którym napisałem, żeby to ode mnie ściągnąć? Słyszałem o czymś takim jak Europejski Nakaz Zapłaty.

Proszę o szybką odpowiedź.
 
1. Powinieneś zapłacić to kwestia uczciwości i braku znacznie większych kosztów w przyszłości.
2.Bez problemu ściągną z ciebie należność przy pomocy polskiego komornika
3.Rzeczywiście poczytaj o ENZ i czekaj na egzekucję lub zapłać mniej i miej spokój
 
otrzymałam po słowacku wezwanie do zapłaty za brak biletu w tramwaju,nie znam słowackiego,odmówiłam przyjęcia mandatu bo automat z biletami w tramwaju był zepsuty.chciałam kupić bilet u kierowcy ale odmówił.wpadła kontrola i spisała moje dane z dowodu.Jakie mogą być konsekwencje jak nie zapłacę?
 
Dostałem dzisiaj z dziewczyna mandat za brak biletu. Wyjaśnialiśmy, ze biletu nie sprzedał nam Pan w okienku i kazał kupic na przeciwko gdzie jednak nie mieli. Później się okazało, ze kończył zmianę i dlatego nas zbył.w każdym razie karę musieliśmy zapłacić na miejscu 800 koron na lepka. Kontroler postraszył nas policja jeśli zaraz nie zapłacimy oraz kara w wysokości 16 000 koron. jutro idziemy do zarządu komunikacji złożyć skargę i żądać zwrotu pieniędzy. Naprawde się tym wszystkim wk...lem. Zobaczę jak ze mną pograją. Jeśli ktoś śluzy rada to chętnie posłucham.
 
Powrót
Góra