Mandat karny czy sad?

  • Autor wątku Autor wątku omnifocus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
omnifocus

omnifocus

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
130
Witam. Parkujac niemieckie auto nie zauwazylem i uszkodzilem inne auto. Odjechalem z miejsca zdarzenia nic o tym nie wiedzac. Dostalem wezwanie i na policji obejrzalem zdjecie lekko wgniecionej tablicy rejestracyjnej i malutkie wgniecienie w karoserii minimalne. Dowiedzialem sie ze ucieklem z miejsca wypadku.

Po tygodniu otrzymalem zawiadomienie z policji gdzie podalem swoje dane i wpisalem wyjasnienie po czym oddalem na komisariat. Czy teraz dostane wezwanie do sadu czy mandat? Czy moge odpowiedziec sprzeciwem? Ile mnie moze kosztowac to zdarzenie? Dodam ze w tej chwili nie mam pracy i nie pracuje.

W przypadku niemieckiego sadu bede musial wnioskowac o tlumacza poniewaz nie znam jezyka i nie bede mogl rozmawiac na rozprawie. Co moge zrobic najlepiej w tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
Raczej to była szkoda parkingowa ,a nie wypadek.Pewnie będzie dochodził z Twojego OC .Mandat już byś dostał.Pewnie rozejdzie się po kościach.
 
To nie bylo moje auto. Ustalono wlasciciela pojazdu do niego zadzwoniono stad stawilem sie z nim na policji. Otrzymalem informacje ze wlasciciel auta otrzyma kare (mandat) a ja bede odpowiadal jako osoba ktora uciekla (odjechala) z miejsca zdarzenia. Odeslalem na policje informacje o mnie i wyjasnienie zdarzenia. Wydaje mi sie ze sprawa zostala skierowana do sadu poniewaz na policji powiedziano ze jest to traktowane jako przestepstwo a nie zwykla stuczka. Czy jest to prawda?

Ta sytuacja zdarzyla sie w Niemczech w Polnosnej-Westwalii.
 
Powrót
Góra