Mandat karny za nie przerejestrowanie auta w terminie 30 dni

  • Autor wątku Autor wątku mariuszj0808
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jest jeszcze rozporządzenie MI w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów:

§ 13. 1. W przypadku zawiadomienia o nabyciu pojazdu zarejestrowanego organ rejestrujący dokonuje rejestracji pojazdu na wniosek właściciela pojazdu. Przepisy § 2 stosuje się odpowiednio.

Pytanie czy delegacja art. 76 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy prawo o ruchu drogowym upoważnia ministra do określenia w drodze rozporządzenia trybu zawiadomienia o nabyciu pojazdu, który był już wcześniej zarejestrowany?

Ustawa zobowiązuje nas do zawiadomienia organu o nabyciu, a minister nakazuje na tę okoliczność składać wniosek o rejestrację... Czyli dokonywana jest ponowna rejestracja pojazdu już zarejestrowanego...

Ale czy na pewno minister nakazuje? Wygląda na to, że minister jedynie wskazuje organowi rejestrowemu jak ma się organ zachować, gdy nabywca wraz z zawiadomieniem o nabyciu złoży wniosek o rejestrację. A gdy nabywca złoży, zgodnie z ustawą, zawiadomienie o nabyciu pojazdu, a nie złoży wniosku o rejestrację to co? Nabywca wywiąże się z obowiązku czy nie?
 
Wracając do wątku na forum ifp, to podana została tam podstawa prawna po zmianie przepisów. Bo art.97KW nie dotyczy obecnie tylko bezpieczeństwa w ruchu.
 
OzoEze napisał:
Jest jeszcze rozporządzenie MI w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów:

§ 13. 1. W przypadku zawiadomienia o nabyciu pojazdu zarejestrowanego organ rejestrujący dokonuje rejestracji pojazdu na wniosek właściciela pojazdu. Przepisy § 2 stosuje się odpowiednio.


Ten przepis rozpoorządzenia mówi co robi organ na wniosek właściciela a nie co ma zrobić, w szczególnosci jaki wniosek złożyć, obywatel. Gdzie tu jest zobowiązanie do złożenia wniosku o rejestrację.

Obywatel ma stosować się do przepisu i jego brzmienia.

destructor napisał:
Dla statystyki oczywiście.

Dla statystyki, względnia dla pokazania władzy i siły w relacji Państwo - zwykły obywatel.

Państwo uwielbia karać maluczkich. Widać to świetnie analizując na co ochoczo przeznacza pieniądze.

W mediach co jakiś czas słychać o starych komisariatach, brakach kadrowych w Policji, limitach dla patroli prewencyjnych, brakach długopisów, kartek, etc.
Jednocześnie ta sama Policja co jakiś czas otrzymuje coraz wymyślniejsze - bardzo drogie radiowozy wyposażone w super nowoczesne rejestratory mierzące prędkość z przodu, tyły, z przeciwka. Te radiowozy limit kilometrów i paliwa nie obowiązuje.
Czyli pieniądze są - kwestia tylko piorytetów. Nie jest nimi walka z huliganami na ulicy, lecz ujawnianie wykroczeń drogowych.

Na wiele rzeczy, które finansuje Państwo pieniędzy nie ma. Na budowę systemu zarządzania fortoradarami i zwiększenie liczby tych ostatnich - 20 mln EUR, jak podało przed chwilą radio - pieniądze są.

Na A4 w okolicy Gliwic w ciągu miesiąca doszło do w jednym miejscu do trzech dużych kolizji/wypadków, bo często osadza się tam gołoledź i mgła. Czemu nie można tam postawić - drogich i owszem, ale pieniądze wszak są jak wynika z powyżsyzch przykładów - tabli ostrzegających o złych warunkach, które będą podawać ostrzezenia i ograniczenia prędkości gdy jest mgła lub inne złe warunki na drodze.
Po co. Władza już zapowiedziła, że postawi tam znak ograniczający prędkość do 70 km/h. Będzie obowiązywał również latem, kiedy pogoda piękna. Wyśle się wtedy supernowoczesny radiowóz z równie nowoczesnymi wideorejestratorami i kierowcy będą płacić, aż miło. Statystyka też poprawi się - ujawniono, sprawcę ustalono, ukarano. Co prawda w nocy i we mgle tenże radiowóz będzie tam już mniej przydatny, ale czy w ogóle chodzi o bezpieczeństwo ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A ty myślisz że to Policji wymysł te fotoradary i radiowozy do wyłapywania piratów drogowych. To idzie z samej góry, bo mandatami łatać chcą dziurę budżetową i dlatego jest jak jest. Nie chodzi o bezpieczeństwo, chodzi o kasę.
 
destructor napisał:
A ty myślisz że to Policji wymysł te fotoradary i radiowozy do wyłapywania piratów drogowych. To idzie z samej góry, bo mandatami łatać chcą dziurę budżetową i dlatego jest jak jest. Nie chodzi o bezpieczeństwo, chodzi o kasę.

Nie twierdzę, że Policji. Policja jest jednak znakomitą częscią tej sprawnej machiny, szczególnie kiedy taki, czy inny rzecznik policji ciągle tłucze w TV jacy to kierowcy są źli, niezdyscyplinowani, etc. i jak bardzoi trzeba ich karać.
O innych przycyznach tego co dzieje się na naszych drogach - z ust jakiegokolwiek rzecnika nic nie słyszałem.
Nie chcę też w tej sytuacji słuchać biadolenia Policji o braku pieniędzy.

U nas w Policji nawet nie prowadzi się statystyk wypadków, w których przyczyną byłoby co innego niż "nadmierna prędkość" i "niedostawosowanie prędkości do warunków jazdy" (poza wódką jescze)".
Tymczasem z statystyk GDDKiA wynika, że na zmodernizowanych odzinkach dróg krajowych liczba wypadków drastycznie spadła. Coż widać kierowcy chcieli tam zrobić dobrze GDDKiA i przestali być piratami.
 
Jeśli chodzi o braku pieniędzy to są braki na sprzęt, nie ma rzeczywiście papieru itd. Pieniądze są, na co idą, to już zakrawa o pomstę do nieba.
 
destructor napisał:
Jeśli chodzi o braku pieniędzy to są braki na sprzęt, nie ma rzeczywiście papieru itd. Pieniądze są, na co idą, to już zakrawa o pomstę do nieba.

W mediach nie słychać jednak wołania związkowców o to, że pienieądze są, lecz są źle lokowane, lecz ciągle narzekania, że jest ich za mało.
Podobnie ze służbą zdrowia zresztą.

Tymczasem jak będzie to funkcjonować tak jak funkcjonuje, to można jeszcze dopompować kolejne pieniądze a papieru i tak nie będzie.
 
Doraj napisał:
Tymczasem jak będzie to funkcjonować tak jak funkcjonuje, to można jeszcze dopompować kolejne pieniądze a papieru i tak nie będzie.
Zgadza się. Tu potrzeba całkowitej reformy ale nie da się tego przeprowadzić, polityka. To nie Policja rządzi Policją a politycy.

W mediach słychać zawsze to co nie potrzeba, kto będzie czytał info czy słuchał wiadomości o wołaniach o kasę. Poza tym związki tańczą jak im zagrają, każdy trzyma się stołka.
 
Tu jest Polska ! Zmiana potrzebna jest przede wszystkim w głowach. Także tych na dole. Nie wierzę że z samej góry przyszedł rozkaz żeby każdy policjant na służbie wystawił ileś tam mandatów, na skutek czego biedny sierżant z Białogardu musiał przejść przez tory i wystawić sobie mandat. Ten pomysł zrodził się nie wyżej niż w powiecie. Pieniądze idą nie na to na co powinny ? Tak jest wszędzie gdzie okiem sięgnąć. Dziś prezes PKP Intercity udowadnia że u nich wszystko w porządku, starają się jak mogą. Chcą kupować szybkie pociągi Pendolino a wszyscy widzieliśmy że na bocznicach stoją dziesiątki wagonów, całkiem niezłych, bez przeglądu. W policji chyba nie odstawiają radiowozów bez przeglądu w krzaki i kupują nowe. Pieniędzy wszędzie jest full, problem w gospodarowaniu nimi. Gdyby to było możliwe to przydałaby się opcja zerowa (wszyscy won i robimy od nowa). Nie da rady, muszą minąć pokolenia. Mojżesz też czterdzieści lat latał z ludem po pustyni żeby starzy wymarli.
 
Nie wierzę że z samej góry przyszedł rozkaz żeby każdy policjant na służbie wystawił ileś tam mandatów
Przyjmij się w szeregi a zobaczysz że to prawda. Oczywiście nic na pismie.
Zmiana potrzebna jest przede wszystkim w głowach. Także tych na dole
Ci na dole wykonują polecenia, nic więcej. Nie muszą wystawiać iluś tam mandatów ale albo chce się spokojnie pracować albo być nękanym a mobbingu w tej formacji nie ma.
 
destructor napisał:
Przyjmij się w szeregi a zobaczysz że to prawda. Oczywiście nic na pismie.

Ci na dole wykonują polecenia, nic więcej. Nie muszą wystawiać iluś tam mandatów ale albo chce się spokojnie pracować albo być nękanym a mobbingu w tej formacji nie ma.

-jestem już za stary, a gdyby nawet to nie chcę.
-czyli ci co jednak zachowują się jak ludzie (a są tacy) są nękani ? Tym bardziej nie chcę.
 
witam, ja mam pytanie, czy jeśli kupiłem samochód z ważnym oc i planuje go uzytkowac prawie do konca oc (koniec maja ) czy moge sie jakos wykrecic od przerejestrowania tzn. czy przy kontroli moge powiedziec ze kupilem go np wczoraj, albo pozyczylem od kogoś . Czy tak da rade ?
 
tedi, jak zgłosisz nabycie pojazdu (zarejestrujesz, przerejestrujesz...) to w zakładzie ubezpieczeń przepiszesz na siebie OC opłacone przez poprzedniego właściciela.
 
no to wiem tyle ze pewnie bede musial jakąś różnice zapłacić bo nie mam zadnych znizek. Ale ta kwestie juz sobie ulozylem.
zastanawia mnie tylko to ze jak bylem dzisiaj w urzedzie skarbowym i powiedzialem ze zaplaciłem za niego 1000 zl (tyle w umowie mam :) ) to mowila babka ze nic nie musze placic i pytalem o jakis papierek to mowila ze nie potrzebuje.
 
żeby nie było, że wypominając Policji Alfy 159 i Skody Superb, nie widzę kwestii bezpieczeństwa na drodze.

Spytałem kuzyna - zawodowego strażaka PSP ze strażnicy w mieście, przez które przebiega m.in. autostrada, czy zdarza się, że jak jadą do wypadku na mieście lub na trasie to policja jest pierwsza a jak jest, to czy dziela pomocy przedmedyznej rannym.

Powiedział - no co ty.

Jak nawet już są przed nami to nic w tym zakresie nie robią. Kursów pomocy przedmedycznej nie mają.
Ba, nawet często ruchem sami w miejscu wypadku kierujemy, aby inni kierowcy nas nie przejechali na drodze.
Jak mi powiedział: "weźmie taki kółko i sobie mierzy, nic innego go nie interesuje".

Czyżby to nie było bezpieczeństwo. No ale poszkodowanym trudno mandat wypisać.
 
i co jeszcze powiedział?
a co ma marka pojazdu-radiowozu do udzielania pierwszej pomocy?
 
W takim wypadku zabezpieczeniem miejsca zdarzenia zazwyczaj kieruje PSP, oni znają zagrożenia jaką mogą powstać. Natomiast ruchem jeśli droga jest nieprzejezdna, są utrudnienia w ruchu kierują policjanci.
 
A to, że są pieniądze na alfy 159 a nie ma ma pieniędzy/woli/chęci np. na to, aby przeszkolić policjantów z zakresu pierwszej pomocy oraz wyposażyć każdy radiowóz w profesjonalnąapteczkępomocy przedmedycznej.
No ale faktycznie, to należałoby zmienić myślenie.

Inny przykład. W moim mieście od prewnego czasu obserwują nowy typ patroli..Patrole "siedzace" w aucie. Piekna Kia Ceed ustawia się na chodniku, którejś z ulic miejskich z policjantami w środku i stoi w jednym miejscy czasem z 1,5 h. Widuję to ostatnio nagminnie. Nie zakladam, ż policjantom nie chce się jeździć samochodem, więc chyba w grę wchodzi oszczędność paliwa.
Sczerze mówiąc wolałem Lanosa/Palio lib nawet Poloneza, klory krążył po osiedlach i patrolował uliczki, gdzie menelstwo i chuligani, niż 1,5 posiadówki przy główniejszej ulicy miejskiej.
No ale, oczywiście i to zapewne jakoś da się wytlumaczyć.
 
Powrót
Góra