Mandat karny za parkowanie w niedozwolonym miejscu

  • Autor wątku Autor wątku francio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Re: francio
Panowie,
Jak w Waszej ocenie widzicie taką oto sytuację ? Miejsca postojowe wyznaczone zgodnie ze sztuką inżynierii drogowej są "zajęte" przez postawione na nich samochody. Wasz sąsiad również cieszy się takim miejscem, lecz, zakupił nowe auto i właśnie zamierza swój nowy nabytek postawić na wyznaczonym i zajętym przez Was miejscu. Rano wyruszacie do pracy samochodem i właśnie w tej chwili, Wasz sąsiad stawia swój drugi samochód na zwolnionym przez Was miejscu. Załóżmy, że takich sąsiadów macie nie jednego, lecz kilku. Po przyjeździe samochodem z pracy, stajecie przed sytuacją, która uniemożliwia Wam postawienie samochodu zgodnie z obowiązującym w naszym Kraju prawem. Co wtedy zamierzacie uczynić ?
Rahiotom.
P.S. polecam stronę o walce o ustanowienie prawa w odniesieniu do zlikwidowania nielegalnego parkingu: http://centralnyanalizator.blog.onet.pl/Tytulem-wstepu,2,ID420570304,n
 
rahiotom napisał:
Re: francio
Miejsca postojowe wyznaczone zgodnie ze sztuką inżynierii drogowej są "zajęte" przez postawione na nich samochody.

czy te miejsce to odrębna własność, czy jest wspólne?
 
Re: voyteg
Wspomniane miejsca postojowe są wyznaczone na działce należacej do Miasta/Gminy, natomiast budynek - ma wyodrębioną działkę, która jest w użytkowaniu wieczystym.
Rahiotom
 
czyli jest to miejsce stanowiące współwłasność
inaczej by było, gdyby w akcie notarialnym wskazane by było miejsce, wtedy można by było ogrodzić
 
Spotkalem sie z podobnym problemem w kamienicy 8 lokalowej z podworkiem nalezacym do miasta. Polowa sasiadow korzystala z tej dzialki wylacznie do parkowania swoich samochodow i postanowila sobie wykupic/wydzierzawic ten teren.
Sprzeciwila sie im druga polowa, ktora nie miala aut badz nie parkowala ich w tamtym miejscu z powodu wystepujacych czestych klotni sasiadow o prawo do miejsca do parkowania. Niestety po czasie wiekszosc lokatorow tj 5 z 8, przystala na warunki dzierzawy tego terenu. Wtedy pozostali, niezadowoleni z tej decyzji lokatorzy, wyslali zapytanie, jakie prawo maja w zwiazku z udzialem kazdego z nich ok 12,5% w tejze kamienicy. Jak narazie, cisza..
 
Re: francio, voyteg
Pojawił się zatem ciekawy "przypadek" w sensie prawnym. Proszę o monitorowanie przedstawionego wyżej "przypadku" i przekazanie wiedzy w postaci rozwiązania tego zagadnienia.
Natomiast, warto się przyjrzeć jeszcze innej kwestii. Otóż, jak widziecie zagadnienie stawiania samochodów na działce należącej do Miasta/Gminy, gdzie Zarządca tego terenu (w tym przypadku Zarząd Nieruchomości Komunalnych) - oznakował teren znakiem B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach), dodał tabliczkę "nie dotyczy mieszkańców". Stan ten, spowodował, że na wspomnianej działce jest łamane Prawo poprzez postój samochodów w bezpośredniej bliskości okien budynków mieszkalnych, również przy wejściach do klatek schodowych. Samochody są stawiane w dowolnej ilości i "porządku". Zatem, postawiony znak przez ZNK nie reguluje zasad postoju samochodów na wspomnianej działce co doprowadza do bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców w przypadku wystąpienia pożaru, bądź innego zagrożenia wymagającego sprawnej akcji ratowniczej. Zdjęcia umieszczne niżej, pokazują wyraźnie łamanie Prawa w odniesieniu do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. Jakieś sugestie ?
rahiotom.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Uuaa, akurat tu sie zgodze, ze powinni bezwzglednie przestrzegac tego zakazu, z wykluczeniem oczywiscie znaku NIE DOT MIESZKANCOW:]. Niedlugo motocykl sie nie przeslizgnie:D. U mnie sama jezdnia byla o 50% szersza, a chodniki chyba o 200% + jeszcze dobudowanego wzdluz ulicy 5m miejsca przeznaczonego na parkowanie. Postaram sie przeslac fotki.
 
Re: francio
Zwracam Twoją uwagę na fakt, że właśnie tabliczka z napisem "nie dotyczy mieszkańców" jest powodem łamania prawa na przedstawionej przestrzeni odnośnie stawiana samochodów osobowych. Bowiem, zezwala ona wjechać każdemu mieszkańcowi (tutaj zapewne się zgadzamy) - jednak, nie "nakazuje" postawienia samochodu na interesująej nas przestrzeni zgodnie z obowiązującym Prawem. Zatem, łamanie obowiązującego Prawa - jest możliwe przez ten zapis. Jakieś sugestie ?
 
A co powiecie o tej sytuacjil.

Wczoraj o 22 wypożyczyłem samochód na 24h. Umówiłem się z osobą z wypożyczalni że odstawie samochód na okęciu na przylotach bo inna osoba przylatywala i miala odebrac samochód. osoba która miała przyjechać z wypożyczalni się spoźniała a tam był zakaz postoju. po 20minutach podszedł do mnie policjant i powiedział że mam przeparkować samochód ale wtedy akurat tak byłem zajechany przez duże kombi że nie dałbym rady wyjechać, poza tym kierowca kombi tez był w srodku. ja czekałem spokojnie na kogoś z wypożyczalni, o 22:30 ten ktoś przyjechał, oddał mi kaucje ja oddałem dowód, wtedy szedł w naszą stronę policjant, kierowca kombi wtedy odjechał z piskiem a ja zostałem bo nie wiedzialem ze cos sie kreci. chciał mi dać 200zl mandatu ale po usilnych próbach które skonczyly sie na niepowodzeniu po prostu postanowiłem rozstrzygnąć ocene sprawy policjanta w sądzie, który zarzucił mi również niedostosowanie się do zaleceń policjanta. powiedzcie mi co moge miec na swoje usprawiedliwienie w sądzie, jak to uzasadnić. przeciez formalnie nie mogłem prowadzić pojazdu z wypożyczalni po okresie wypożyczenia samochodu...
 
Powrót
Góra