S
Szogun251
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 15
Bodajże 18.09.2008 Roku miałem spięcie z matką, jej firma podupadła i to napewno też ma wpływ na awantury, ciężko z kasą, tak czy siak ostatnio wydaje jej się, że co ona zrobi jest prawem, wezwała policję a jako że ja byłem mocno pod wpływem alkoholu to jest na moją nie korzyść, nawrzucałem trochę policji, w kącu postanowili mnie aresztować, policjant wykręcił mi tak mocno rękę, że łokieć jeszcze do dziś mnie boli, ponieważ drugą trzymałem prosto i nie chciałem dać, prócz tego ani się nie miotałem ani nie próbowałem uderzyć funkcjonariusza czy coś, zresztą byłem z tym u lekarza stwierdził uraz łokcia, co mam na papierze.Za uszkodzenie ciała powyżej 7 dni grozi kara z tego jak mi wiadomo ale pewnie, napiszą że stawiałem opór i po sprawie zresztą nie zależy mi na tym tak bardzo jeśli się zagoi i nie będę miał z tego powodu jaiś problemów.
Po tygodniu jakoś przyszło do mnie wezwanie odnośnie stawienia się u nich bez jakichkolwiek wyjaśnień, w jakim celu. Okazało się, że prócz 210zł za pobyt przez te 13 godzin, które poprosiłem o rozłożenie na raty chcą bym zapłacił grzywnę w ciągu 7 dni w wysokości 400zł art.65 paragraf 1i 2 KW nie bardzo wiem, o co chodzi, podpisałem przyjęcie i wiem, że to już musztarda po obiedzie, tylko mnie zastanowiło to ostatnio, bo myślałem, że chodziło o te obelgi, ale jeśli czegoś nie przeoczyłem to tu chodzi o powrót do przestępstwa, ale ja nigdy wcześniej nie stałem przed sądem czy coś, pozatym nie mam żadnych dochodów z przestępstwa, pytałem policjanta, czy mogę również na raty tą kwotę rozłożyć, bo mam staż Który mi się kączy niedługo, koniec miesiąca był, więc też pieniędzmi się nie podcierałem, pozatym z stażu mam 650zł mam 7 dni na zapłacenie i tyle, policjant stwierdził żebym pożyczył od znajomych, osobistych uwag też sobie nie odmówił, no na litość boską nie uchylam się od kary, bo źle zrobiłem, ale jakim cudem mam w ciągu 7 dni wziąć taką sumę? Kasę dostaje raz w miesiącu i to trochę wyższą tylko od mandatu, o co dokładnie chodzi z tym mandatem, i czy suma nie jest zbyt wysoka?
Pozdrawiam serdecznie i liczę na szybką odpowiedź
Ps trochę długie to wyjaśnienie, ale chciałem jak najdokładniej nakreślić sprawę
Po tygodniu jakoś przyszło do mnie wezwanie odnośnie stawienia się u nich bez jakichkolwiek wyjaśnień, w jakim celu. Okazało się, że prócz 210zł za pobyt przez te 13 godzin, które poprosiłem o rozłożenie na raty chcą bym zapłacił grzywnę w ciągu 7 dni w wysokości 400zł art.65 paragraf 1i 2 KW nie bardzo wiem, o co chodzi, podpisałem przyjęcie i wiem, że to już musztarda po obiedzie, tylko mnie zastanowiło to ostatnio, bo myślałem, że chodziło o te obelgi, ale jeśli czegoś nie przeoczyłem to tu chodzi o powrót do przestępstwa, ale ja nigdy wcześniej nie stałem przed sądem czy coś, pozatym nie mam żadnych dochodów z przestępstwa, pytałem policjanta, czy mogę również na raty tą kwotę rozłożyć, bo mam staż Który mi się kączy niedługo, koniec miesiąca był, więc też pieniędzmi się nie podcierałem, pozatym z stażu mam 650zł mam 7 dni na zapłacenie i tyle, policjant stwierdził żebym pożyczył od znajomych, osobistych uwag też sobie nie odmówił, no na litość boską nie uchylam się od kary, bo źle zrobiłem, ale jakim cudem mam w ciągu 7 dni wziąć taką sumę? Kasę dostaje raz w miesiącu i to trochę wyższą tylko od mandatu, o co dokładnie chodzi z tym mandatem, i czy suma nie jest zbyt wysoka?
Pozdrawiam serdecznie i liczę na szybką odpowiedź
Ps trochę długie to wyjaśnienie, ale chciałem jak najdokładniej nakreślić sprawę