N
noniewiem1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam. 18 czerwca 2014 roku, jechałem wrocławskim tramwajem bez ważnego biletu, przez co zostałem ukarany mandatem
Problem polega na tym, że zapomniałem o nim na amen. Studia, praca, wyleciał mi ten mandat z głowy.
25 czerwca tego roku (3 dni temu) dostałem nakaz zapłaty z sądu rejonowego.
Mam dwa tygodnie czasu aby uregulować należność.
Zastanawia mnie natomiast jedna kwestia- mandat nie uległ przez ten czas przedawnieniu? Jak to w końcu wygląda? Liczy się rok od wystawienia, czy od maksymalnego terminu zapłaty?
Proszę o pomoc
Problem polega na tym, że zapomniałem o nim na amen. Studia, praca, wyleciał mi ten mandat z głowy.
25 czerwca tego roku (3 dni temu) dostałem nakaz zapłaty z sądu rejonowego.
Mam dwa tygodnie czasu aby uregulować należność.
Zastanawia mnie natomiast jedna kwestia- mandat nie uległ przez ten czas przedawnieniu? Jak to w końcu wygląda? Liczy się rok od wystawienia, czy od maksymalnego terminu zapłaty?
Proszę o pomoc