S
student10
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 24
Witam,
Jakiś czas temu otrzymałem list od Kancelarii Statima w Katowicach wezwanie do zapłaty za jakiś zaległy mandat wraz z wniosek o rozłożenie go na raty. Co dziwne, nie było tam dołączonej kserokopii otrzymanego przeze mnie mandatu ( co za tym idzie, nie wiem kiedy go otrzymałem, ani czy wogóle widniał na nim mój podpis) oraz samo pismo z Kancelarii nie było orginalnie podpisane, tylko był nadrukowany podpis.
Poszperałem trochę w Internecie i dowiedziałem się, że taki mandat przedawnia się po roku czasu od daty otrzymania. Przeszedłem się do Reflexu, tj. firmy która zajmuje się u mnie w mieście egzekucją mandatów. Rozmawiałem z gościem od windykacji, który sprawdził to w systemie i okazało się, że otrzymałem ten mandat w styczniu 2012 r. Napisałem więc potem w odpowiedzi ja list do Kancelarii, w którym zawarłem następujące zdanie :"odmawiam zapłaty z uwagi na przedawnienie roszczenia zgodnie z art. 778 Kodeksu Cywilnego roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany- od dnia, kiedy miał zostać wykonany".
Przeglądając Internet natrafiłem na takie artykuły, jak ten poniżej:
Windykatorzy żądają zapłaty za przedawnione mandaty MPK! - Dzienniklodzki.pl
i inne, w których pisało np., że jeżeli ktoś złoży podanie o rozłożenie zobowiązania na raty, to przerywa w tym momencie bieg przedawnienia, i w takim przypadku mandat przedawnia się dopiero po roku od daty złożenia takiego wniosku. Radzili też ludzie, żeby do nich nie dzwonić, bo jak będą mieć nasz numer telefonu, to już wtedy nie dadzą żyć.
Wczoraj dostałem z kolei odpowiedź od tej Statimy, w której piszą tak
" zobowiązanie pomimo przedawnienia nie wygasa, a przeradza się w zobowiązanie naturalne, którego spłatę nakazują przepisy prawa oraz normy społeczne i jako takie może być dochodzone na drodze postępowania sądowego, jak również stać się podstawą wpisu dłużnika do KRS"
Przyznam się, że tego to już nie rozumiem, takich pojęć jak zobowiązanie naturalne np. Chciałbym się poradzić tutaj kogoś i uzyskać odpowiedź po prostu na pytanie, czy muszę im zapłacić. Jeżeli nie potrafili wykonać egzekucji w ciągu roku, to jest to wyłącznie ich problem.
Za każdą odpowiedź bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Jakiś czas temu otrzymałem list od Kancelarii Statima w Katowicach wezwanie do zapłaty za jakiś zaległy mandat wraz z wniosek o rozłożenie go na raty. Co dziwne, nie było tam dołączonej kserokopii otrzymanego przeze mnie mandatu ( co za tym idzie, nie wiem kiedy go otrzymałem, ani czy wogóle widniał na nim mój podpis) oraz samo pismo z Kancelarii nie było orginalnie podpisane, tylko był nadrukowany podpis.
Poszperałem trochę w Internecie i dowiedziałem się, że taki mandat przedawnia się po roku czasu od daty otrzymania. Przeszedłem się do Reflexu, tj. firmy która zajmuje się u mnie w mieście egzekucją mandatów. Rozmawiałem z gościem od windykacji, który sprawdził to w systemie i okazało się, że otrzymałem ten mandat w styczniu 2012 r. Napisałem więc potem w odpowiedzi ja list do Kancelarii, w którym zawarłem następujące zdanie :"odmawiam zapłaty z uwagi na przedawnienie roszczenia zgodnie z art. 778 Kodeksu Cywilnego roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany- od dnia, kiedy miał zostać wykonany".
Przeglądając Internet natrafiłem na takie artykuły, jak ten poniżej:
Windykatorzy żądają zapłaty za przedawnione mandaty MPK! - Dzienniklodzki.pl
i inne, w których pisało np., że jeżeli ktoś złoży podanie o rozłożenie zobowiązania na raty, to przerywa w tym momencie bieg przedawnienia, i w takim przypadku mandat przedawnia się dopiero po roku od daty złożenia takiego wniosku. Radzili też ludzie, żeby do nich nie dzwonić, bo jak będą mieć nasz numer telefonu, to już wtedy nie dadzą żyć.
Wczoraj dostałem z kolei odpowiedź od tej Statimy, w której piszą tak
" zobowiązanie pomimo przedawnienia nie wygasa, a przeradza się w zobowiązanie naturalne, którego spłatę nakazują przepisy prawa oraz normy społeczne i jako takie może być dochodzone na drodze postępowania sądowego, jak również stać się podstawą wpisu dłużnika do KRS"
Przyznam się, że tego to już nie rozumiem, takich pojęć jak zobowiązanie naturalne np. Chciałbym się poradzić tutaj kogoś i uzyskać odpowiedź po prostu na pytanie, czy muszę im zapłacić. Jeżeli nie potrafili wykonać egzekucji w ciągu roku, to jest to wyłącznie ich problem.
Za każdą odpowiedź bardzo dziękuję i pozdrawiam.