Mandat od przewoźnika - przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku Carlo_R.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Carlo_R.

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
2
Wiem, że podobne problemy były już poruszane na forum, niestety nie znalazłem odpowiedzi na moją sytuację.

Otrzymałem "Ostateczne wezwanie do zapłaty" od pewnej firmy windykacyjnej. Wezwanie dotyczy "uregulowania należności wobec wierzyciela" w wysokości 275,80
Podana jest nazwa wierzyciela, która totalnie nic mi nie mówi (po telefonie do prowadzącego sprawę dowiedziałem się że to przewoźnik z woj. Świętokrzyskiego - w sumie nigdy tam nie byłem)

Odrazu mówię, że to nie mój mandat, nie było mnie tam, podane są moje dane lecz w dużej części nie prawidłowe. Ale chodzi mi o coś innego.

W wezwaniu ani po telefonicznej i mailowej interwencji nie zostały mi udostępnione żadne dokumenty potwierdzające to co jest wypisane na mandacie.

Ogólnie to wygląda tak jakby zupełnie nic nie mówiąca mi firma żądała ode mnie kasy za coś czego nie zrobiłem bez przedstawienia mi żadnych dowodów.

W liście napisane jest tylko ile i komu mam zapłacić. Nic więcej.

Po telefonie i dowiedzeniu się, że podane inf są niepoprawne zażądano ode mnie wysłania skanu Dowodu Tożsamości.
Mam wysłać skan mojego dowodu do totalnie obcej mi firmy, bez potwierdzenia tego co mają zapisane na mandacie ( w ogóle nie wiem czy on istnieje). Nie mam potwierdzenia tego co jest na rzekomym mandacie, wiec jeśli prześlę im skan dowodu mogę domniemać, że mogą zmienić dane na poprawne (bo będą je znali).

Nie znam nazwisk "kanara" ani osób prowadzących sprawę u przewodnika.

Kiedy zadaje w mailu konkretne pytania
O mandat, o daty, nazwiska, nawet nie wiem w jakim mieście doszło do rzekomego przyłapania mnie na jeździe bez biletu padają odpowiedzi typu

"W nawiązaniu do wiadomości dotyczącej zaległości wobec ....... informujemy, że ..... podtrzymuje dotychczasowe stanowisko. Sprawa pozostanie otwarta do momentu spłaty bądź przedstawienia dokumentacji potwierdzającej niezasadność roszczenia"

Powiedziałem, że wyślę im skan dowodu jeśli dostanę skan mandatu na podstawie, którego żądają ode mnie pieniędzy. oczywiście go nie otrzymałem.

Co do pytania w temacie o przedawnienie -
Mandat rzekomo otrzymałem 16 grudnia 2000 r

Po jakim czasie przedawnia się taki mandat?
Dlaczego nie mogę otrzymać skanu mandatu co potwierdziłoby dane jakie mają wypisane w druku mandatu?

Będę wdzięczny za pomoc i wyjaśnienie postępowania firmy windykacyjnej.
 
Nie mandat - opłata dodatkowa.
Przedawnienie - po 1 roku.
Co do całości - należy poszukać zawieszonego poradnika "Procedura postępowania z firmami windykacyjnymi".
 
Zgubiłeś kiedykolwiek jakiś swój dokument tożsamości ?
 
Nie. Poza tym dane podane przy rzekomym mandacie są niezgodne. Zgadza się tylko imię, nazwisko i adres. (choć list był zaadresowany błędnie (literówka w nazwie ulicy) ). Data urodzenia, imiona rodziców się nie zgadzają. Mam wysłać skan dokumentu tożsamości, lecz nawet nie mam potwierdzenia błędnych danych na mandacie. Jaką mam pewność że mandat w ogóle istnieje i że po moim nadesłaniu dowodu nagle dane nie będą się zgadzać?
 
Nic nie wysyłaj oprócz prośby o okazanie kserokopii opłaty dodatkowej. Nie otrzymasz - zlekceważ temat (jeśli rzeczywiście nigdy nie jechałeś bez biletu w świętokrz.).
 
Powrót
Góra