Mandat PKP- 9 lat od wystawienia mandatu a komornik.

  • Autor wątku Autor wątku Urszulqa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Urszulqa

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
23
Witam serdecznie. 9 lat temu, jako 16latka, dostałam mandat w PKP Gdańsk za jazdę bez biletu. 5 lat temu wyprowadziłam się z miejsca mojego zameldowania a sam fakt został zgłoszony do administracji. Miesiac temu zauważyłam blokadę na moim koncie bankowym, jak sie okazało jest to komornik sądowy za owy maandat. Korespondencji na temat działania komornika nie otrzymałam, ponieważ w miejscu zameldowania przebywa mój starszy brat z którym nie otrzymuję kontaktu i nie przekazywał on mojej korespondencji. Zwracam się z prośbą o rozwianie moich wątpliwości- czy po 9 latach sprawa mandatu nie powinna ulec przedawnieniu, jesli tak to jak to udowodnic, czy komornik może zająć moje środki dchodowe mimo że nie otrzymałam od niego żadnych pism na temat podjetych przez niego działań? Co powinnam własciwie zrobić, jesli obecnie nie dysponyję środkami jakimi mogła bym spłacić komornika, ponieważ straciłam 3 msc temu pracę i dopiero znalazłam nową na UMOWĘ ZLECENIE, czyli jak mniemam komornik może mi zając pensję? Zadłużenie wraz z procentami i kosztami procesowymi wynosi bagatella 1200 zł i rośnie z każdym dniem. Pozdrawiam
 
Komornik działa na podstawie wyroku sądu. Egzekucja komornicza przerywa bieg przedawnienia, czyli w czasie egzekucji nie dojdzie do przedawnia. Proszę odezwać się do komornika i teraz podać mu swój adres. Dogadać się o rozłożenie na raty, brata pozwać o odszkodowanie za całą sytuację, jeśli faktycznie odbierał te listy i nic nie powiedział.
 
@Dawka300 - nie wprowadzaj ludzi w błąd!!!

@Urszulqa:
Jeśli nie otrzymałaś nic z sądu, znaczy to, że korespondencja z nakazem została wysłana na nie aktualny adres.
To co musisz zrobić:
1. Ustalić u komornika na podstawie czego prowadzi egzekucję - uzyskasz nazwę sądu który wydał nakaz oraz dostaniesz sygnaturę sprawy.
2. Zadzwonić lub pójść do sądu i ustalić na jaki adres wysłano Tobie nakaz zapłaty - jeśli na nieaktualny to sprawa jest w 100% do odkręcenia.

Napisz jak to co wyżej ustalisz to poradzimy co dalej.
 
jeśli to była sprawa w trybie nakazowym to tak. W jaki błąd... Nie bardzo rozumiem. Jeśli powoła się na wadliwe ddostarczenie wiadomości, to sąd wyśle pod nowy adres i da nowy termin do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty. I co niby złoży sprzeciw jak sprawa jest oczywista. Przegra na bank. Ewentualnie na odsetkach może zyskać. Z tym że wadliwe dostarczenie musi udowodnić, wiem po sobie miałem taką sytuację.
 
dawka300 napisał:
I co niby złoży sprzeciw jak sprawa jest oczywista. Przegra na bank.
Pewny jesteś, chcesz się założyć?
dawka300 napisał:
wiem po sobie miałem taką sytuację.
Miałeś, nie znaczy że jest tak samo.

Zrób jak pisze kolega rafmik - komornik, sygn akt data i sąd jaki wydał nakaz. Już po tym praktycznie będzie wiadomo czy roszczenie przedawnione czy nie. Jeśli nic nie odebrałaś osobiście, to kwestie doręczenia to prosta piłka :)
 
Sprawa IINC282/08 sugn 1CE2032/14 klauzula wykonalności nadana30.12.2014
 
Korespondencja do mnie wyszła 6.03.2015
 
Zatem pozew wniesiony w 2008 roku. Sprawdź dokładną datę oraz datę tego przejazdu, ale czuję tu przedawnienie
 
Data przewozu to maj 2006 a sprawa 10.03.2008, klauzula wykonalności 30.12.2014. Co mam zrobić?
 
Przedawnione :) oraz bardzo prawdopodobne że nie udowodnione (ale to trzeba będzie już pozew zobaczyć).

W trakcie tej sprawy z 10.03.2008 na jaki adres sąd wysłał nakaz zapłaty? Czy jesteś w stanie udowodnić, że w dniu awizowania tego nakazu mieszkałaś w innym miejscu (dowód zameldowanie w innym miejscu, jakaś umowa najmu lokalu itd)?


Jeśli tak to pisz do sądu sprzeciw/odpowiedź na pozew (zależy co to było) i w piśmie udowodnij, że w dacie awizowania korespondencji mieszkałaś pod innym adresem.

Tyle na początek :)
 
W 2008 roku jeszcze mieszkałam pod adresem zameldowania i najpewniej korespondencja została odebrana i zignorowana. Nie mieszkam pod adresem zameldowania od 5lat... Czy tozmienia i w jakim stopniu postać rzeczy?
 
Pod adresem zameldowania nie przebywam od 2010 roku a korespondencje z 2008 prawdopodobnie odebrałam korespondencje z sadu i ja zignorowałam. Po 2010 nie odbieralam korespondencji, czy to zmienia postać i w jakim stopniu. Co powinnam właściwie napisać?
 
Urszulqa napisał:
W 2008 roku jeszcze mieszkałam pod adresem zameldowania i najpewniej korespondencja została odebrana i zignorowana.


Odebrana przez Ciebie osobiście?

Jeśli tak, to już niestety ale pozamiatane...
 
Powrót
Góra