mandat, sporzywanie alkoholu w miejscu publicznym

  • Autor wątku Autor wątku curiosity
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

curiosity

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
3
Dostałem mandat za sporzywanie alkoholu w miejscu publicznym, dokladniej nioslem schowana za bluza otwarta puszke. Dostalem mandat w wysokosci 100zl. Zostalem poinforomowany ze musze zaplacic w ciagu 7dni, a co po tem ? Odsetki ? Jak bedzie egzekwowana w przyszlosci ta kwota ?
Dla informacji, jestem uczniem liceum, ukonczone 18lat, brak dochodow.
 
curiosity napisał:
Jak bedzie egzekwowana w przyszlosci ta kwota ?

Zgodnie z kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, jeżeli mandat nie został opłacony to ściąganie grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
Czynności postępowania egzekucyjnego będzie prowadził właściwy urząd skarbowy.

Zaznaczyć należy, że wszczęcie postępowania egzekucyjnego w braku dobrowolnego uiszczenia kwoty orzeczonej mandatem karnym, pociągnie za sobą dodatkowe koszty postępowania egzekucyjnego, które obejmują:
1)opłaty za czynności egzekucyjne,
2)wydatki egzekucyjne,
3)opłatę komorniczą.
 
miałem podobną sytuację. w marcu zostałem ukarany mandatem 100zł, a w lipcu zgłosił się do mnie przemiły poborca podatkowy z urzędu skarbowego i zainkasował 110zł. opłaty dodatkowe są niskie.
 
Najwieksze znaczenie dla mnie ma, jak to wyglada w rzeczywistosci, mianowicie co sie stanie jak nie zaplace mandatu przez miesiac, do dwoch miesiecy. Mniejsze znaczenie ma jak to wyglada ze strony kodeksu [czyt. jak zostalo zapisane] niz jak jest w rzeczywistosci, wiadomo naszym urzednikom nigdy sie nie spieszy. Dlatego wieksza wartosc dla mnie maja posty Zoltrona, mam nadzieje ze jeszcze napiszecie kilka przypadkow.

Z gory dzieki.
 
Do mnie po taki mandat 100zł zgłosił się urząd skarbowy po roku. Trzy razy był w domu i prosił o kontakt gdyż nie było mnie w domu. Wkońcu do niego zadzwonił on krzyknął mi 240 plnów (koszty jego dojazdu do mnie i takie tam) groził sprawa sądowa i takie tam. Powiedziałem że nie pracuje i nie mam takich pieniędzy i skończyło sie na 134,30 zł (karne odsetki)

Ostatecznie w przypadku wiekszych zaległości np 500 zł możesz rozłożyć to sobie na raty.

Bo dla tych urzędników liczy sie tylko ściągalność. Nikomu nie chce bujać się po sądach dla 100 zł. Bo tam zawsze możesz powiedzieć że jesteś biedny i nie stać Cię na taki wydatek.
 
Musze to przeciagnac jakies 2-3miesiace, pozniej sie juz tym ktos zajmie. Przychodzi jakies powiadomienie listem ? cokolwiek ?
 
Możesz to zapłacić w każdym momencie (ten tydzień to ściema potem nie ma żadnych odsetek) byle byś miał kwitek potwierdzający wpłate (na wszelki wypadek) a potem tak jak już pisałem listownie bądź osobiście zjawi się ktoś z Urzedu Skarbowego by pobrać należność ( tu możesz spodziewać się jakiś odsetek )
 
Powrót
Góra