Mandat z 2006

  • Autor wątku Autor wątku TylorLumberjack
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TylorLumberjack

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
1
Witam, chciałbym się upewnić że nikt nie chce mnie zrobić w balona fałszywym listem. Opiszę krótką historię mojej przygody z mandatem.
W 2006 roku dostałem mandat za posiadanie nieodpowiedniego biletu na pociąg (jechał pospieszny a miałem na zwykły). Mandat wynosił 100zł, nie zapłaciłem nic do tej pory. W roku 2007 jeśli dobrze pamiętam dostałem pismo od Przewozów Regionalnych (albo PKP, nie wiem czy to jest to samo w tej chwili), że zalegam z płatnością mandatu, który wynosił już po roku 240zł i jeśli nie zapłacę to skierują sprawę do sądu. Od tego czasu cisza... aż do teraz. Dostałem właśnie pismo od kancelarii prawnej Hyperion, która prosi mnie o wpłatę 460zł na wskazane konto z racji niezapłaconego mandatu (po 9 latach?). Pomyślałem sobie że może to być jakaś próba wyłudzenia pieniędzy i skontaktowałem się z Hyperionem (numer wziąłem z internetu, ten podany w liście był inny), pan przez słuchawkę sprawdzając numer referencyjny powiedział, że w 2007r wydany był przez sąd nakaz zapłaty. Ja z tego co pamiętam nigdy nie dostałem żadnego pisma z sądu. Co zabawne sam list od Hyperionu nie był nawet polecony, był to zwykły list.
Nakaz zapłaty, według Pana z Hyperionu, przedawnia się po 10 latach dlatego reagują teraz i grożą komornikiem jeśli nie wpłacę pieniędzy w ciągu kolejnych 2 tygodni. Powiedział także sam od siebie, że jeśli wpłacę wszystko na raz albo w 2 ratach w przeciągu najbliższych dni to odejmie mi 90zł od tej kwoty. Dziwna bardzo ta rozmowa była. Na jakiej podstawie pan z Hyperionu zmienił ot tak moje zadłużenie? Czy rzeczywiście mam ciągle obowiązek po takim czasie spłaty tego mandatu?
Nie chodzi tu o pieniądze, po prostu muszę być pewien bo nienawidzę krętactwa.
Z góry dziękuję,
Kamil
 
TylorLumberjack napisał:
w 2007r wydany był przez sąd nakaz zapłaty
Poproś o sygnaturę sprawy.
TylorLumberjack napisał:
Nie chodzi tu o pieniądze, po prostu muszę być pewien bo nienawidzę krętactwa.
Jeśli chodzi o krętactwo, to zapłać, wszak jechałeś bez ważnego biletu.
 
Powrót
Góra