Mandat z Budapesztu

  • Autor wątku Autor wątku ejpi_gl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ejpi_gl

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie :)
W okolicach początku czerwca byłem na wycieczce w Budapeszcie
Przez dwa dni stałem na zakazie i zrobiono mi zdjęcie na zakazie parkowania !!
Temat zbagatelizowałem a kilka dni temu dostałem listowne zawiadomienie z Szwajcarii od firmy windykacyjnej o wezwaniu do zapłaty ??
Czy da się uniknąć zapłacenia mandatu czy też lepiej uiścić te kilkaset złotych na wskazanym koncie ??
I mam dodatkowe pytanie
ponieważ mandat dostałem za złe parkowanie
czy można mnie ukarać dwoma mandatami za dwa kolejne dni czy od tej decyzji mogę się odwołać - byłem tam zwiedzać i nie widziałem o pierwszym mandacie samochodu nie ruszyłem z miejsca bo nie wiedziałem, że mam mandat także czy mogę się odwołać od tej decyzji ??
A co z pomysłem odwołania, że w danej chwili samochód był pożyczony obywatelowi kraju spoza UE ?
 
Jeśli dobrze rozumiem, chcesz uniknąć odpowiedzialności za naruszenie przepisów drogowych "pomysłem" obywatela spoza UE. Najpierw twierdzisz, że temat "zbagatelizowałeś" - TY, a parę wersów niżej, że prowadził go cudzoziemiec spoza UE. Rozdwojenie jaźni??

Nie pomagamy w oszukiwaniu, jeśli taki masz cel szukaj pomocy gdzie indziej.
Mandaty należy płacić.
 
Nie chodzi o oszustwo tylko o pytanie czy można kogoś ukarać dwukrotnie za to samo przestępstwo bez wiedzy obciążanego w tym wypadku mnie ?
Temat obywatela spoza UE podsunął mi znajomy !
Więc zapytałem - przewiniłem to zapłacę takie są realia pytanie czy muszę zapłacić podwójnie ?
 
Powrót
Góra