Mandat z Czech - sprzedane auto

  • Autor wątku Autor wątku losadamos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

losadamos

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2018
Odpowiedzi
1
Witam,

Ostatnio dostałem list polecony z Czech i po otwarciu okazało sie ze jest tam zdjecie z fotoradaru mojego auta ktore sprzedalem dawno temu (ale jeszcze na moich numerach) i pismo po czesku z ktorego domyslam sie ze mam zaplacic 1000 koron.

Auto sprzedałem na koniec kwietnia, zdjecie zrobione na koniec czerwca, moje dane podobno wzieli z jakiejs bazy europejskiej.

Rzeczywiscie nie zglosilem sprzedazy w urzedzie i stad pewnie auto bylo na mnie.
Po otrzymaniu tego wezwania udalem sie do urzedu zeby jednak zglosic sprzedaz, wiec mam potwierdzona umowe sprzedazy i dowiedzialem sie ze auto i tak juz nie bylo zarejestrowane na mnie.

Wysłałem maila po ang. na adres wskazany w liscie z wyjasnieniem i dostalem zwiezla odpowiedz ze na dzien 10 sierp. ja widnialem w bazie europejskiej jako wlasciciel i musze zaplacic...

Teraz nie wiem co z tym dalej zrobic.
Czy po prostu czekac az sprawa zostanie zgloszona po polskiej stronie i wtedy wyjasnie to u nas ?

Z góry dziękuje za podpowiedzi.
 
Z czeskim urzędem możesz korespondować po polsku.
Skoro poinformowałeś, że nie byłeś w dniu wykroczenia właścicielem i masz na to potwierdzenie w postaci odpowiedzi to więcej robić nie musisz.
 
Powrót
Góra