Mandat, z którym się nie zgadzam (bilety kupowane przez aplikacje)

  • Autor wątku Autor wątku akuro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

akuro

Użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
64
Witam, chciałabym się poradzić w sprawie, która przed chwilą miała miejsce. Jestem na wakacjach w jednym z naszych nadmorskich polskich miast, z racji tego, że nie ma tutaj biletomatów na przystankach (nie wszystkich) ani w autobusach, korzystam z aplikacji SkyCash, w której można kupować bilety mobilnie. Sytuacja sprzed chwili: wsiadam na przystanku X, zajmuje miejsce i kupuje dwa bilety (dla mnie i chłopaka), w tym czasie podchodzi kontroler i prosi o bilet, telefon mi się zacina, ale bilety juz kupione, więc czekam aż załaduje się strona, pokazuje bilety. Pan kontroler mówi, że bilet został zakupiony po ogłoszeniu kontroli (nie było żadnego ogłaszania, po prostu podszedł do nas kontroler, a kontrola zaczęła się zanim wsiedliśmy). Na mandacie napisano, że "miejsce ujawnienia" tzn miejsce w którym sprawdzili nam bilety to 2 przystanki dalej niż wsiedliśmy, tramwaj miał być tam o godzinie 19 28, bilety mamy wykupione o godzinie 19 27, drugi 19 28. Jest tez informacja że kontroler sprawdził nas o 19 27 czyli o godzinie w której kupiłam pierwszy bilet. Na nic były moje tłumaczenia, że kupiłam bilety, że przecież je mamy i że to tylko minuta po tym jak nas "sprawdził" (nie było nawet czasu żeby ten bilet porządnie kupić bo od razu do nas podszedł, to tak jakby nie dał możliwości skasować biletu jak ktoś wsiadł). Kiedy dowiedział się że jesteśmy z 2 końca polski od razu kazał nam dać dokumenty i nie dyskutować, wypisał 3 mandaty (jesteśmy z kolegą) i wpisał te samą godzinę na każdym (jak to możliwe wypisac 3 mandaty jednocześnie?), dodam tylko że wypisywano mi mandat o 19 33, bilet kupiony 19 27, a na mandacie napisane że o 19 27 była kontrola. Co moge zrobić? Jak się dobrze odwołać? Mieliśmy te bilety kupione tylko że on od razu do nas podszedł kiedy kupowałam 2 bilet i wziął to za argument... Dodam też, że kupiliśmy wczoraj po przyjeździe po 1 bilecie dla każdego z nas "w razie gdybyśmy jechali jakims tramwajem" tzn zeby miec taki zapasowy bilet jakbyśmy zapomnieli kupić, pokazałam te bilety temu panu i on stwierdził, że bilet kupiony = bilet skasowany, czyli że nie ma tak że mogę kupic bilet dziś i jechać na nim jutro, jednak w regulaminie aplikacji nie ma ani słowa o takiej sytuacji, a my byliśmy pewni, że te bilety działają tak, że kiedy kontrola przychodzi to oni je skanują i są wtedy nieważne, bo nie ma innej możliwości niż skanowanie, a kasowniki nie mają skanerów... Nie wiem co robić w tej sytuacji, mandat to 400zł na 2 osoby, nie mamy takich pieniędzy, a bilety były kupione... proszę o pomoc.
 
Napisz reklamację z opisem stanu faktycznego jaki miał miejsce.
 
Jutro idziemy. Myślicie, że to przejdzie? Sprawdziliśmy regulamin i kilka punktów zostało naruszone przez kontrolera m.in. nie ogłoszenie kontroli, bycie chamskim i wypisanie mandatu na przystanku (mojemu chłopakowi). Boję się że będziemy musieli płacić te 400zł, a nie stać nas na to, to jakby "słowo przeciw słowu"
 
Niektóre kwestię ciężko udowodnić - przydał by się bezstronny świadek, który widział te zdarzenie. Rozumiem, że kasa z waszego konta za pomocą aplikacji została pobrana za te bilety ?
 
Tak, ale nie jest napisane o której godzinie. Ich głównym argumentem jest to, że kupilismy bilety po "ogłoszeniu kontroli", ale nie miało miejsca nic takiego, kontrola rozpoczęła się zanim weszliśmy i nikt tego nie ogłosił na naszym przystanku, a według regulaminu sprawdzania biletów powinni to powiedzieć "głośno i wyraźnie" albo dać jakiś komunikat. Poza tym mandat wypisany na 19:27, bilet kupiony 19:27, a drugi 19:28, no litości... finalnie dali nam mandaty dopiero po 19:30 ale nie mamy jak tego udowodnić napewno, poza tym mandat podobno wydany na przystanku, na którym tramwaj miał być dopiero o 19:28
 
Świadka nie mamy bo nikogo nie znamy, nie jesteśmy stąd, byliśmy w 3, na przystanku na którym wysiedliśmy był jeden pan, który widział jak kontroler wypisuje ostatni mandat na przystanku (złamanie regulaminu komunikacji - mandat moze być wypisany tylko w środku komunikacji), w tramwaju było dużo ludzi, ale nie mamy jak ich znaleźć
 
Ja bym się pisemnie odwołał, przesyłając potwierdzenie transakcji (kupna biletu).
 
Dziś jedziemy się odwołać, mamy punkty regulaminu, które złamali kontrolerzy m.in. to, że nie dali nam czasu na kupienie biletu tylko podeszli od razu na naszym przystanku, a wpisali w mandat 2 przystanki dalej żeby wyglądało że jechaliśmy bez biletu wtedy. To jest chore przecież, ale boje się że będą dalej sie upierać że kupione po kontroli, bo w zasadzie byłam w trakcie kupowania jak podeszli, ale nawet nie dali nam szansy kupić tych biletów bo podeszli do nas w pierwszej kolejności i od razu po zamknięciu drzwi tramwaju, nic nie powiedzieli że będzie kontrola, a jak im powiedziałam że jestem w trakcie kupowania i nie jestem stad, więc kupuje w aplikacji itd. to od razu że mandat
 
Był monitoring?

Żądajcie jego zabezpieczenia. Oczywiście - wszystko pisemnie łącznie ze skargą.
 
arturoooo napisał:
Był monitoring?

Żądajcie jego zabezpieczenia. Oczywiście - wszystko pisemnie łącznie ze skargą.

Nie mam pojęcia, raczej nie było bo to jeden z tych starych tramwajów, ale kontrola się zaczęła zanim wsiedliśmy napewno, bo kobiecie obok mnie nie sprawdził biletu, powiedział "pani już pokazywała" kiedy do nas podszedł. Nic się nie odezwał, nie ogłosił kontroli, nie dał nam kupić biletu

Jesteśmy tutaj tylko do poniedziałku, więc pewnie się nawet ta sprawą nie zajmą zanim wyjedziemy

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra