D
dzarafasaraja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam uprzejmie.
Mam problem podobny jak w wątku http://forumprawne.org/niemcy/635138-mandat-z-fotoradaru-z-niemiec-bez-zdjecia.html .
Dnia 1.08.2015 sprzedałem samochód. Dnia 28.08.2015 zgłosiłem ten fakt w Wydziale Komunikacji. Dysponuję umową kupna-sprzedaży + na umowie jest pieczątka z WK informująca o wyrejestrowaniu.
W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo informacyjne z Niemiec, w którym informuje się mnie, że samochód (bez podania marki i modelu) o numerze rejestracyjnym zgodnym z tym, któy wyrejestrowałem 30.10.2015, a wiec 3 miesiące po tym jak go sprzedałem, przekroczył prędkość. Wiadomo - wezwanie do zapłaty lub odwołanie.
Możliwości co do wyjaśnienia sytuacji są dwie:
- nowy właściciel nie zarejestrował samochodu na siebie i jeździ na moich starych tablicach
- doszło do kradzieży tablic.
Oczywiście się odwołam, w kopercie jest specjalny formularz, ale niestety odpowiedzi w nim nie wyjaśnią sprawy w 100%. Np.
"2. Czy pojazd marki o numerze rejestracyjnym XXXXXXXX zarejestrowany jest na Pana nazwisko? tak/nie" - no nie jest bo go wyrejestrowałem
"Jeżeli nie: Posiadaczem dowodu rejestracyjnego jest:" - pewnie nowy właściciel jeździ na moim, więc niby ja - błędne koło
Dalej pytanie o wskazanie z imienia i nazwiska sprawcy, jeżeli to nie ja - znów nie wiem.
Niby można wpisać wyjaśnienia, ale trzeba to zrobić w j. niemieckim.
Prosiłbym o wszelkie wskazówki, jak mogę się skutecznie wybronić w tej sytuacji.
PS. Całe to pismo wygląda na fraud. Np. podpis Frau Maltritz
Mam problem podobny jak w wątku http://forumprawne.org/niemcy/635138-mandat-z-fotoradaru-z-niemiec-bez-zdjecia.html .
Dnia 1.08.2015 sprzedałem samochód. Dnia 28.08.2015 zgłosiłem ten fakt w Wydziale Komunikacji. Dysponuję umową kupna-sprzedaży + na umowie jest pieczątka z WK informująca o wyrejestrowaniu.
W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo informacyjne z Niemiec, w którym informuje się mnie, że samochód (bez podania marki i modelu) o numerze rejestracyjnym zgodnym z tym, któy wyrejestrowałem 30.10.2015, a wiec 3 miesiące po tym jak go sprzedałem, przekroczył prędkość. Wiadomo - wezwanie do zapłaty lub odwołanie.
Możliwości co do wyjaśnienia sytuacji są dwie:
- nowy właściciel nie zarejestrował samochodu na siebie i jeździ na moich starych tablicach
- doszło do kradzieży tablic.
Oczywiście się odwołam, w kopercie jest specjalny formularz, ale niestety odpowiedzi w nim nie wyjaśnią sprawy w 100%. Np.
"2. Czy pojazd marki o numerze rejestracyjnym XXXXXXXX zarejestrowany jest na Pana nazwisko? tak/nie" - no nie jest bo go wyrejestrowałem
"Jeżeli nie: Posiadaczem dowodu rejestracyjnego jest:" - pewnie nowy właściciel jeździ na moim, więc niby ja - błędne koło
Dalej pytanie o wskazanie z imienia i nazwiska sprawcy, jeżeli to nie ja - znów nie wiem.
Niby można wpisać wyjaśnienia, ale trzeba to zrobić w j. niemieckim.
Prosiłbym o wszelkie wskazówki, jak mogę się skutecznie wybronić w tej sytuacji.
PS. Całe to pismo wygląda na fraud. Np. podpis Frau Maltritz