M
maro1705
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie. To mój pierwszy temat na tym forum.
Mam wielki problem z mandatem za samochód który sprzedałem i jechał nim nabywca otóż sprawa wygląda tak:
Astra zakupiona prze zemnie dnia 19 marca 2011
Dnia 29 maja 2011 miałem nią wypadek sprawca zwiał z miejsca zdarzenia ale dowód rejestracyjny został zabrany przez policje.
Dnia 5.10.2011 została sprzedana jako rozbitek bez dowodu tylko z OC i kwitkiem z policji. Do tej pory nie bylem tym autem za granica.
Natomiast W okolicach grudnia 2012 czyli rok później dostałem mandat z Niemiec, jak byk widać ze nie ja siedzę za kierownica samochodu i przecież auto zostało sprzedane , ale jak widać gość jeździ nadal na moich tablicach.
Przyszedł mandat zlałem sprawę bo przecież ktoś mu wydal dowód rejestracyjny i to na podstawie umowy kupna bo jak inaczej.
Następnie dostałem ponaglenie wiec odpowiedziałem im w liście ze nie ja prowadziłem samochód i wysłałem skan umowy kupna sprzedaży z tym ze wyrejestrowanie prze zemnie samochodu w urzędzie nastąpiło po ustrzeleniu przez fotoradar. Natomiast jest na umowie data kupna i sprzedaży samochodu. Teraz dostałem list z ponagleniem chcą 150 euro i wychodzi na to ze muszę tak czy siak zapłacić ten mandat. Co mam robić bo już się sam boje ze komornik wskoczy mi na konto a przecież 600zł droga nie lata. Co mam zrobić żeby się odczepili ode mnie bo przecież nie ja jechałem nie ja bylem właścicielem To ze gość nie zarejestrował samochodu to tez chyba nie mój problem.
Proszę o pomoc Co mam zrobić co napisać w liście przecież to nie ludzkie płacić za kogoś mandaty
Czy czekać aż komornik przyjdzie i zrobić mu wtedy aferę pokazać mu korespondencje i umowę.
Proszę o jakieś pomysły pozdrawiam
Mam wielki problem z mandatem za samochód który sprzedałem i jechał nim nabywca otóż sprawa wygląda tak:
Astra zakupiona prze zemnie dnia 19 marca 2011
Dnia 29 maja 2011 miałem nią wypadek sprawca zwiał z miejsca zdarzenia ale dowód rejestracyjny został zabrany przez policje.
Dnia 5.10.2011 została sprzedana jako rozbitek bez dowodu tylko z OC i kwitkiem z policji. Do tej pory nie bylem tym autem za granica.
Natomiast W okolicach grudnia 2012 czyli rok później dostałem mandat z Niemiec, jak byk widać ze nie ja siedzę za kierownica samochodu i przecież auto zostało sprzedane , ale jak widać gość jeździ nadal na moich tablicach.
Przyszedł mandat zlałem sprawę bo przecież ktoś mu wydal dowód rejestracyjny i to na podstawie umowy kupna bo jak inaczej.
Następnie dostałem ponaglenie wiec odpowiedziałem im w liście ze nie ja prowadziłem samochód i wysłałem skan umowy kupna sprzedaży z tym ze wyrejestrowanie prze zemnie samochodu w urzędzie nastąpiło po ustrzeleniu przez fotoradar. Natomiast jest na umowie data kupna i sprzedaży samochodu. Teraz dostałem list z ponagleniem chcą 150 euro i wychodzi na to ze muszę tak czy siak zapłacić ten mandat. Co mam robić bo już się sam boje ze komornik wskoczy mi na konto a przecież 600zł droga nie lata. Co mam zrobić żeby się odczepili ode mnie bo przecież nie ja jechałem nie ja bylem właścicielem To ze gość nie zarejestrował samochodu to tez chyba nie mój problem.
Proszę o pomoc Co mam zrobić co napisać w liście przecież to nie ludzkie płacić za kogoś mandaty
Czy czekać aż komornik przyjdzie i zrobić mu wtedy aferę pokazać mu korespondencje i umowę.
Proszę o jakieś pomysły pozdrawiam
Ostatnia edycja: