N
Nikołaj
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 17
Witam!
Dostałem powiadomienie o nałożeniu mandatu z Francji za przekroczenie prędkości samochodem o moich numerach rejestracyjnych, marka również się zgadza. Problem w tym, że nigdy tam nie byłem, ale i tablice rejestracyjne nie zostały skradzione. Pozostaje więc opcja, że zostały podrobione.
Do powiadomienia zostały dołączone wszelkie wskazówki, co robić. Jednak w przypadku wniosku o uchylenie mandatu w przypadku nr 1: "kradzież, zniszczenie, odstąpienie lub sprzedaż" należy dołączyć stosowne poświadczenia, a w przypadku przywłaszczenia tablic rejestracyjnych - potwierdzenie zmiany tablic rejestracyjnych. Mój przypadek jest dość nietypowy, bo tablice nie zostały przywłaszczone tylko podrobione, więc mam wątpliwości co robić i czy jedynym wyjściem będzie zmiana numerów.
Jest jeszcze przypadek nr 3 "inna przyczyna (lub brak dowodów wymaganych w przypadku 1), ale wówczas należy wpłacić kaucję w wysokości 68 euro, czego raczej wolałbym uniknąć.
Zdjęcia z fotoradaru również nie dostałem, a prawo dostępu do niego wiążę się z kolejnymi opłatami. Na dodatek nie przerywa to terminu zapłaty.
Więc co zrobić, żeby skutecznie oczyścić się z zarzutów i mieć spokój na przyszłość, a jednocześnie ponieść jak najmniejsze koszty udowodnienia braku swojej winy?
Dostałem powiadomienie o nałożeniu mandatu z Francji za przekroczenie prędkości samochodem o moich numerach rejestracyjnych, marka również się zgadza. Problem w tym, że nigdy tam nie byłem, ale i tablice rejestracyjne nie zostały skradzione. Pozostaje więc opcja, że zostały podrobione.
Do powiadomienia zostały dołączone wszelkie wskazówki, co robić. Jednak w przypadku wniosku o uchylenie mandatu w przypadku nr 1: "kradzież, zniszczenie, odstąpienie lub sprzedaż" należy dołączyć stosowne poświadczenia, a w przypadku przywłaszczenia tablic rejestracyjnych - potwierdzenie zmiany tablic rejestracyjnych. Mój przypadek jest dość nietypowy, bo tablice nie zostały przywłaszczone tylko podrobione, więc mam wątpliwości co robić i czy jedynym wyjściem będzie zmiana numerów.
Jest jeszcze przypadek nr 3 "inna przyczyna (lub brak dowodów wymaganych w przypadku 1), ale wówczas należy wpłacić kaucję w wysokości 68 euro, czego raczej wolałbym uniknąć.
Zdjęcia z fotoradaru również nie dostałem, a prawo dostępu do niego wiążę się z kolejnymi opłatami. Na dodatek nie przerywa to terminu zapłaty.
Więc co zrobić, żeby skutecznie oczyścić się z zarzutów i mieć spokój na przyszłość, a jednocześnie ponieść jak najmniejsze koszty udowodnienia braku swojej winy?