Mandat z Węgier

  • Autor wątku Autor wątku abdulko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

abdulko

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
15
Witam!
Dzisiaj został mi wręczony przez listonosza mandat karny za przekroczenie prędkości pod Budapesztem o 20 km/h. Jest to dość bolesny mandat bo opiewa na kwotę 30 000 forintów czyli około 450zł. Nie ukrywam, że chodzi mi po głowie nie płacenie tego mandatu, ale chciałbym się dowiedzieć jak mogą ściągnąć tą kwotę władze Węgierskie? Dodam, że podając swój nr rejestracji i nr sprawy na stronie kozigbirsag.police.hu widać jak na dłoni, że to ja popełniam wykroczenie :(
Prosiłbym o zainteresowanie się sprawą kogoś, kto ma rozeznanie w tego typu przypadkach.

Pozdrawiam,
Artur
 
Węgry wystąpią do Polski o ściągnięcie tej kwoty przez polskie władze, a biorąc pod uwagę że są członkami UE, więc sprawa zostanie załatwiona pomyślnie (dla państwa węgierskiego, nie dla ciebie).
 
Tak też mi się wydawało właśnie... A jaki jest najlepszy i w miarę tani sposób zapłacenia tego mandatu?
 
podają jakiś nr konta? najlepiej byłoby jakby węgierski sąd dopuszczał wpłatę na konto węgierskiego sądu (czy węgierskiego urzędu - nie mam pojęcia kto na węgrzech pobiera opłatę za mandaty) prowadzoną w walucie euro

wówczas zrobiłbyś przelew euroregulowany kosztujący zaledwie 5zł i byłoby po sprawie.
 
Seb72, dzięki za pomoc. Temat w sumie do zamknięcia
 
Witam wszystkich

Pozwoliłem sobie podpiąć się do tematu, bo również otrzymałem taką samą pamiątkę z Węgier.
Zgodnie z dyrektywą UE 2015/413 w korespondencji otrzymałem tłumaczenie zawiadomienia na język polski, tyle że zawiera ono masę błędów, wygląda jak wypełnione przez automat (w miejscu wykroczenia jest marka samochodu, w dacie jakaś liczba, sam opis wykroczenia jest w języku angielskim, itp...).

Dlatego też chciałbym skierować pytanie do @abdulko, czy otrzymałes również tłumaczenie i czy było ono poprawne?

Zastanawiam się, czy może być to podstawa do wysłania odwołania?

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
 
Rownież dostałem takie pismo i również bylo chaotycznie napisane. Myślę, że naciagana sprawa aby na tej podstawie odwoływać sie od mandatu.
 
Dzień dobry,
podepnę się pod temat.

2 lata temu mój partner dostał na Węgrzech mandat za jazdę bez włączonych świateł. Nie mieliśmy przy sobie wystarczającej ilości gotówki, więc został wystawiony mandat kredytowy. Po dotarciu do Polski cała sprawa nam umknęła - przypomnieliśmy sobie kilka dni temu, ponieważ znów planujemy wizytę na Węgrzech.
I teraz kilka pytań:

1. Czy na pierwszym lepszym komisariacie na terenie HU możemy opłacić ten mandat (nie mamy fizycznie dokumentu)?

2. Czy jeśli zostaniemy zatrzymani rutynowo ZANIM uda nam się opłacić mandat, partnerowi grożą jakieś konsekwencje - areszt, etc?

3. Czy orientujecie się jakiej wysokości odsetki mogły zostać naliczone po tych 2 latach?


Z góry dziękuję za wszystkie porady!
 
edekbombaj ja tez dostałem taki sam mandat jak Pan w tym roku w sierpniu 2017.
Jak sprawa się skonczyła bo nie mam zamiaru płacic
 
Cześć,
Przepraszam, że odgrzebuje stary temat ale również dostałem fotkę w cenie 30 000HUF, ostrożnie zwalniałem przy każdym fotografie ale bramownica mnie zaskoczyła:(
Moje pisemko też jest z błędami, ciekawe, że przez tyle czasu tego nie poprawili.
Czy ktoś miał już ciąg dalszy sprawy w przypadku braku płatności?

woolczanka
 
Dalszy ciag jest taki, ze niedlugo przyjdzie wezwanie juz do sadu w Polsce i najpozniej na tym etapie zaplacisz po dodaniu odpowiednich kosztow sadowych.
 
Procedurę postępowania znasz z autopsji czy z teorii?
Pytam bo zaprzyjaźniony funkcjonariusz sugerował olać temat.
Dlatego bardzo mi zależy po opisie zdarzeń osoby, która nie zapłaciła.
 
Odświeżam temat też właśnie otrzymałem mandat na kwotę 30 000 Forintów, większość po Węgiersku a jedna kartka przetłumaczona w googlach z błędami na Polski, płacił ktoś ? Po sprawdzeniu zdjęć na Węgierskiej stronie okazało się, że jedno zdjęcie mam miejsca fotoradarów drugie gdzie są 3 samochody ( skąd mam wiedzieć, że akurat mój był mierzony ? ) i dwa zdjęcia ze zbliżeniem na moje numery rejestracyjne.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Cześć,
Ja swojego nie zapłaciłem, dziś przyszło (listem zwykłym jakieś pismo po węgiersku) wygląda jak ponaglenie.
Z uwagi na fakt dostarczenia listem zwykłym odkładam do szuflady i oczekuję na dalszy rozwój wypadków. Węgry omijam na wszelki wypadek.
Pozdrawiam,
 
3 samochody w strefie pomiarowej, każda kamera przypisana do konkretnego pasa,

 
Ostatnia edycja:
woolczanka napisał:
Cześć,
Ja swojego nie zapłaciłem, dziś przyszło (listem zwykłym jakieś pismo po węgiersku) wygląda jak ponaglenie.
Z uwagi na fakt dostarczenia listem zwykłym odkładam do szuflady i oczekuję na dalszy rozwój wypadków. Węgry omijam na wszelki wypadek.
Pozdrawiam,
Proszę się nie wykręcać od zapłaty i przyjęcia nałożonego mandatu ani nie myśleć, że jak przez najbliższe lata tam się nie pojawię to zapomną i nie będzie problemu lub jak list dotarł jako zwykły a nie polecony to nie ma sprawy i można udawać, że się go nie dostało. W tym kraju nie dostaje się mandatu jeśli się nie złamało przepisów, proszę przyjąć to na "klatę" i uregulować. Konsekwencje późniejsze mogą być znacznie gorsze w przypadku braku zapłaty.

Soniak87 napisał:
3 samochody w strefie pomiarowej, każda kamera przypisana do konkretnego pasa

Tak, każda kamera przypisana do konkretnego pasa

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam, dostałam dwa mandaty z Węgier i próbowałam pobrać zdjęcia na stronie policji. Wpisywałam dwa numery: Ügyszám i Iratazonosító i dodatkowo numer rejestracyjny. Za każdym razem wyskakuje komunikat: Adatbázis hiba! Co google tłumaczy, jako błąd bazy danych. Czy ktoś miał taki problem? Cyz może to ja popełniam jakiś błąd? Pozdrawiam!
 
Witam , ja również dostalem listowne wezwanie do zapłacenia mandatu w kwocie 30000 forintów za przekroczenie prędkości. Na fotkach również jak u Ciebie widnieją trzy pojazdy.
Na linii "strzału" z fotoradaru który zrobił fotkę po skosie nie na wprost mojego pojazdu w pierwszej linii jest fragment innego pojazdu, ponadto na drugim pasie niemalze rownolegle z moim pojazdem widoczny jest inny pojazd. Wg informacji z pisma, fotki były zrobione przy użyciu urządzenia drogowego ARH. Zwróciłem się e-mailem na węgierskiej stronie o specyfikację tej kamery, które używane są tam. W opisie po angielsku jest opis że kamera jest nowoczesną i bardzo dobrej jakości i robi zdjęcia zbliżającego sie pojazdu, natomiast mój pojazd z całej trójki na zdjęciu jechał w przeciwnym kierunku, czyli oddalał się . Więc zamierzam się odwołać od tej decyzji, rozumiem iż komputer selekcjonuje pojazd który naruszył przepisy RD , ale ktoś się pod tym wszystkim podbija i podpisuje więc jeżeli jest taka sytuacja sporna wezwanie powinno być anulowane. Czytałem że nasi bratankowie celowo wysyłają takie wezwania bo mało kto się odwołuje, ludzie płacą żeby mieć spokój. Jak można się odwołać listownie.???
 
Witam, czy udało Ci sie otworzyć zdjęcie z fotoradaru? i na jakiej stronie to robiłaś, mam podobna sytuację, cała korespondencja po węgiersku i nie mogę otworzyć zdjęcia.
 
Powrót
Góra