K
Kubajot95
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Dwa miesiące temu firma od której wypożyczyłem samochód obciążyła moje konto opłatą 20 euro za udostępnienie moich danych policji z racji na popełnione przezemnie wykroczenie. Dziś (08.12.2017) przyszedł do mnie list polecony od Florenckiej Policji, w którym wskazane jest, że w dniu 11.08.2017 przekroczyłem prędkość o 30 km w danym miejscu. W kopercie znajduje się dokument po włosku i po angielsku i jakiś formularz który miałbym odesłać do Włoch.
Pytanie jest następujące - dostałem pismo w którym jestem informowany o nałożeniu na mnie opłaty w wysokości 150 euro do 5 dni, potem 200 euro, jednak nie załączone jest żadne zdjęcie z fotoradaru które udowadniałoby, że to ja popełniłem wykroczenie. Zostałem tylko wskazany przez wypożyczalnie jako osoba wynajmująca wtedy samochód o tych numerach rejestracyjnych.
Czy pismo to ma jakąkolwiek moc prawną? Nie jest w języku polskim więc mógłbym nie rozumieć o co chodzi, nie załączono żadnego mandatu ani zdjęcia. Czy jak nie zapłacę tego mandatu to w jakiś sposób mogą domagać się ode mnie zapłaty na drodze windykacji w Polsce czy grozi mi to tylko we Włoszech? Czytałem wiele tematów na ten temat, ale większość z nich jest sprzed paru lat i nie wiem jak obecnie wygląda sytuacja.
Przeczytałem, że mają oni 90 dni na dostarczenie mi tego mandatu od dnia wykroczenia. Przekroczyli 90 dni, tylko czy to prawdziwy przepis?
Z góry dziękuje z pomoc
Jeśli to pomoże mogę zeskanować dokument.
Dwa miesiące temu firma od której wypożyczyłem samochód obciążyła moje konto opłatą 20 euro za udostępnienie moich danych policji z racji na popełnione przezemnie wykroczenie. Dziś (08.12.2017) przyszedł do mnie list polecony od Florenckiej Policji, w którym wskazane jest, że w dniu 11.08.2017 przekroczyłem prędkość o 30 km w danym miejscu. W kopercie znajduje się dokument po włosku i po angielsku i jakiś formularz który miałbym odesłać do Włoch.
Pytanie jest następujące - dostałem pismo w którym jestem informowany o nałożeniu na mnie opłaty w wysokości 150 euro do 5 dni, potem 200 euro, jednak nie załączone jest żadne zdjęcie z fotoradaru które udowadniałoby, że to ja popełniłem wykroczenie. Zostałem tylko wskazany przez wypożyczalnie jako osoba wynajmująca wtedy samochód o tych numerach rejestracyjnych.
Czy pismo to ma jakąkolwiek moc prawną? Nie jest w języku polskim więc mógłbym nie rozumieć o co chodzi, nie załączono żadnego mandatu ani zdjęcia. Czy jak nie zapłacę tego mandatu to w jakiś sposób mogą domagać się ode mnie zapłaty na drodze windykacji w Polsce czy grozi mi to tylko we Włoszech? Czytałem wiele tematów na ten temat, ale większość z nich jest sprzed paru lat i nie wiem jak obecnie wygląda sytuacja.
Przeczytałem, że mają oni 90 dni na dostarczenie mi tego mandatu od dnia wykroczenia. Przekroczyli 90 dni, tylko czy to prawdziwy przepis?
Z góry dziękuje z pomoc
Jeśli to pomoże mogę zeskanować dokument.
Ostatnia edycja: