mandat za bilet

  • Autor wątku Autor wątku bilus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bilus

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
2
hej
potrzebuje pomocy w sprawie windykacji.

Otrzymalem pismo z firmy windykacyjnej z informacja ze mam cos do zaplacenia po zatelefonowaniu dowiedzialem sie ze chodzi o nie zaplacony mandat za jazde bez biletu tylko ze bylo to niby w 2003 roku i dokumentem byla legitymacja szkolna czy mozna sie od tego jakos odwolac bo szczerze mowiac minelo osiem lat a zadnych wezwan nie otrzymywalem prosze o jakas rade
 
Roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany - od dnia, kiedy miał być wykonany.
Liścikiem możesz napalić w kominku a do windykacji najlepiej się nie odzywać bo nie dadzą Ci spokoju - taka ich praca. Dług masz, ale zawsze możesz podnieść zarzut przedawnienia w razie nakazu zapłaty z sądu.
 
Nie jest to rok od dnia wykonania przewozu, ale rok od dnia zakońćzenia postępowania reklamacyjnego (jeśli takiego brak, to 3 miesięce od dnia dokonania przewozu).

W przypadku różnych "kar", jest to dodatkowe 14 dni lub miesiąc na dobrowolne uregulowanie należności. Chociaż można też bronić poglądu, że zawsze rok plus 3 miesiące (tak większość sądów okręgowych podchodzi do tematu).

Natomiast dług naszego pytającego jest I TAK PRZEDAWNIONY (są o tym miliony postów).
 
czyli moze konkretnie co powinienem zrobic w tej sytulacj napisac jakies pismo czy to zostawic
 
bilus napisał:
czyli moze konkretnie co powinienem zrobic w tej sytulacj napisac jakies pismo czy to zostawic

Osobiście bym olał, do windykacji nic nie pisał ani nawet nie dzwonił chyba, że chcesz się wykończyć psychicznie ich telefonami, straszeniem itp.
Do sądu raczej z tym nie pójdą, a nawet jeśli to po otrzymaniu nakazu zapłaty w trybie upominawczym listem poleconym z sądu, w ciągu 14 dni podnosisz zarzut przedawnienia.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra