Mandat za brak biletu - ZTM

  • Autor wątku Autor wątku xrayx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xrayx

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
25
Witam wszystkich. Dnia 16 września 2015 r, otrzymałem mandat od ZTM za wejście za bramkę w metrze bez biletu. Napisałem tego samego dnia odwołanie do firmy windykacyjnej ponieważ sytuacja była sporna, zachowanie kontrolera było karygodne itd. Po upływie 30 dni, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, więc poszedłem do siedziby ZTMu ponownie złożyć odwołanie, tym razem do dyrektora ZTM, a dnia 20 października otrzymałem odpowiedź od firmy windykacyjnej, że nie mają podstaw do anulowania mandatu, a kontroler zdał raport że kontrola przebiegała spokojnie i kulturalnie co jest kłamstwem, oraz zaproponowano mi spłatę tej opłaty (270 zł) na raty. Jestem studentem, opłacam mieszkanie i utrzymuje się ze stypendium socjalnego, z którego ledwo jestem w stanie przeżyć. Mieszkam poza miejscem zameldowania. Jestem współwłaścicielem auta (zostałem dopisany aby rosły mi zniżki).
Co w danej sytuacji mam robić? Honor, i fakt, w jakim chorym żyjemy kraju, nie pozwala mi zapłacić tego mandatu, ale rozsądek nakazuje zapłacić, ale nie mam kompletnie za co.
Udało mi się ustalić, że jeśli w ciągu roku nie zapłacę, i do dnia 16 września 2016 r. sprawa nie zostanie skierowana do sądu, mandat się przedawni, i nie będę musiał go płacić. A co w sytuacji jeśli przed 16 września 2016 r. Sprawa zostanie skierowana do sądu? Bardzo bym prosił o pomoc i o odpowiedzi zrozumiałe "na chłopski" rozum. Pozdrawiam
 
xrayx napisał:
.
Co w danej sytuacji mam robić? Honor, i fakt, w jakim chorym żyjemy kraju, nie pozwala mi zapłacić tego mandatu, ale rozsądek nakazuje zapłacić, ale nie mam kompletnie za co.
Karanie osób bez biletu nie świadczy, że żyjemy w chorym kraju. Wręcz przeciwnie. Proszę słuchać rozsądku.
xrayx napisał:
.
Udało mi się ustalić, że jeśli w ciągu roku nie zapłacę, i do dnia 16 września 2016 r. sprawa nie zostanie skierowana do sądu, mandat się przedawni, i nie będę musiał go płacić.
Bzdura. Mają znacznie więcje czasu.
xrayx napisał:
A co w sytuacji jeśli przed 16 września 2016 r.. Sprawa zostanie skierowana do sądu? Bardzo bym prosił o pomoc i o odpowiedzi zrozumiałe "na chłopski" rozum. Pozdrawiam

Zapłaci Pan nie tylko mandat ale i koszta sądowe, a jak dalej będzie Pan honorowy to jeszcze dorzucą koszta komornicze.
 
Do firmy windykacyjnej to na pewno nie napisałeś, przecież do windykacji jeszcze nie doszło... Co najwyżej do Działu Windykacji ZTM.
Za bramką trzeba mieć bilet. Nie miałeś go. Czego dotyczyła ta sytuacja sporna?
 
Wyczytałem, ze sprawy związane z opłatami dodatkowymi, przedawniają się po roku czasu, wiec jeśli jest to bzdura, to bardzo bym prosił o podanie czegoś co mnie przekona.

Myślę że każdy człowiek zgodzi się z faktem, że żyjemy w chorym kraju, i zwykły obywatel który ledwo wiąże koniec z końcem, jest z góry skazany na zgnojenie przez polskie państwo, i zapłacenie ostatniej złotówki. Nasi politycy kradną ogromne sumy, było wiele spraw z niepodważalnymi dowodami na ich winę, i wszystkie sprawy nawet się nie rozpoczęły, ponieważ są równi i równiejsi, ale ten temat nie dotyczy tego.

"Zapłaci Pan nie tylko mandat ale i koszta sądowe, a jak dalej będzie Pan honorowy to jeszcze dorzucą koszta komornicze."

Jakie są to koszta sądowe, oraz koszta komornicze? Jak długo może to trwać? I z czego mam to zapłacić skoro nie pracuje, i przez najbliższe kilka lat będę się uczył?
 
Pablo_11 napisał:
Do firmy windykacyjnej to na pewno nie napisałeś, przecież do windykacji jeszcze nie doszło... Co najwyżej do Działu Windykacji ZTM.
Za bramką trzeba mieć bilet. Nie miałeś go. Czego dotyczyła ta sytuacja sporna?

Zgadza się, teraz sprawdziłem dokładnie, moje odwołanie było skierowane do działu windykacji ZTMu, po jakim czasie mandat zostaje przekazany firmie windykacyjnej?
 
Najpierw e-sąd w Lublinie - przed upływem roku, potem może poczekać, odsetki przecież rosną...
 
xrayx napisał:
Zgadza się, teraz sprawdziłem dokładnie, moje odwołanie było skierowane do działu windykacji ZTMu, po jakim czasie mandat zostaje przekazany firmie windykacyjnej?

Nie musi być wcale przekazany. Windykacja ZTM sobie poradzi z wnioskiem do e-sądu.

xrayx napisał:
Myślę że każdy człowiek zgodzi się z faktem, że żyjemy w chorym kraju(...)
W takim razie sądzę, że większość mieszkańców to nie są zwykli obywatele.

Sądzę, że jednak większość również nie zgodzi się z tym, że nie należy łapać gapowiczów.

A i jeszcze jedno. To że ktoś kradnie więcej nie może być usprawiedliwieniem drobnej kradzieży (jazdy bez biletu).
xrayx napisał:
"Zapłaci Pan nie tylko mandat ale i koszta sądowe, a jak dalej będzie Pan honorowy to jeszcze dorzucą koszta komornicze."

Jakie są to koszta sądowe, oraz koszta komornicze? Jak długo może to trwać? I z czego mam to zapłacić skoro nie pracuje, i przez najbliższe kilka lat będę się uczył?
Koszta sądowe - zależy czy tylko e-sąd czy coś więcej.
Po wyroku przedawnienie to 10 lat, a odsteki rosną. A po 10 latach zawsze można zorganizować kolejny wyrok.

Naprawdę nie polecam tej drogi.
 
Mógłbym prosić o jakieś poparcie to co piszesz? Bo jeszcze nie spotkałem się z tym co piszesz.. Czy jest tak faktycznie, czy są to Twoje domysły? Wszystko co czytałem w internecie, skupiało się do tego, że ZTM przekazuje ściągniecie długu firmie zewnętrznej tym się zajmującej, przychodzą 2 ponaglenia do zapłaty, a później sprawa czasami trafiała do sądu, czasami zdarzało się że sprawa ucichła, i wszędzie gdzie czytałem co do przedawnienia, taka opłata za brak biletu przedawnia się po roku czasu, wiec bardzo bym prosił o jakieś dowody.

A co do mojego zdania na temat państwa, nie poruszajmy już jej. Może Ty jesteś bardzo zadowolony z obecnej sytuacji w naszym państwie, i dobrze Ci się żyje, więc cieszy mnie to, i Ty również musisz dziękować za to szczęście.
 
Może tak kiedyś było. Dziś przedawnienia się bardzo pilnuje. I nie czasem tylko prawie z automatu - w sierpniu wysłano 9700 pozwów, a ściągalność była na poziomie 72% (z windykacji 95%).
 
xrayx napisał:
Mógłbym prosić o jakieś poparcie to co piszesz? Bo jeszcze nie spotkałem się z tym co piszesz.. Czy jest tak faktycznie, czy są to Twoje domysły? Wszystko co czytałem w internecie, skupiało się do tego, że ZTM przekazuje ściągniecie długu firmie zewnętrznej tym się zajmującej, przychodzą 2 ponaglenia do zapłaty, a później sprawa czasami trafiała do sądu, czasami zdarzało się że sprawa ucichła, i wszędzie gdzie czytałem co do przedawnienia, taka opłata za brak biletu przedawnia się po roku czasu, wiec bardzo bym prosił o jakieś dowody.

ZTM w e-sądzie bez problemu uzyska wyrok. Sprawy stwierdzone prawomocnym wyrokiem przedawnienie = 10 lat (art. 125 kc). Zgodnie z art. 123 par.1 pkt 1 nawet jak w ostatnim dniu złożą wniosek do e-sądu przedawnienie roczne z prawa przewozowego Cię nie obejmie.

Kombinujesz, cwaniakujesz, jezdzisz bez biletu (wejście za bramki bez biletu nie jest sytuacją sporną)... to będziesz płacił.
 
Dziękuje za rzetelną odpowiedź. Pracujesz w ZTM lub w jakieś firmie windykacyjnej?
Czyli rozumiem że nie mam co liczyć na przedawnienie ani na jakieś szczęście że się upiecze? Jak jest z płatnością na raty? Na ile mogą mi to rozłożyć?
A co jeśli nie będę odbierał żadnych listów od nich, i nie będę nic płacił ? Będą mnie ciągle ścigać i naliczać odsetki, ale co dalej? Skoro nie będę miał dochodów i nie będę miał z czego zapłacić to co? Pójdę i okradnę aby im oddać?
 
marcink87 napisał:
ZTM w e-sądzie bez problemu uzyska wyrok. Sprawy stwierdzone prawomocnym wyrokiem przedawnienie = 10 lat (art. 125 kc). Zgodnie z art. 123 par.1 pkt 1 nawet jak w ostatnim dniu złożą wniosek do e-sądu przedawnienie roczne z prawa przewozowego Cię nie obejmie.

Kombinujesz, cwaniakujesz, jezdzisz bez biletu (wejście za bramki bez biletu nie jest sytuacją sporną)... to będziesz płacił.

Bardzo bym prosił Cie o nie wypowiadanie i nie ocenianie mnie z góry, cwaniaczku, jeśli nie znasz sytuacji, i bardzo bym prosił abyś więcej się już tu nie udzielał w temacie nie mając nic mi do przekazania. Pozdrawiam
 
tylko bez inwektyw - nie jesteś na pudelku, a na forum prawnym
znalazłeś się za bramką nie posiadając ważnego biletu, to znaczy, że złamałeś prawo - czegoś nie rozumiesz ?
 
o-o napisał:
tylko bez inwektyw - nie jesteś na pudelku, a na forum prawnym
znalazłeś się za bramką nie posiadając ważnego biletu, to znaczy, że złamałeś prawo - czegoś nie rozumiesz ?

Masz rację, zgodzę się z tym, że nie powinienem się tam znaleźć, ale myślę, ze jest różnica pomiędzy ludźmi którzy jeżdżą celowo na gapę, a takimi ludźmi jak ja, kiedy przez cale życie nie pojechałem ani razu bez biletu.
 
xrayx napisał:
Dziękuje za rzetelną odpowiedź. Pracujesz w ZTM lub w jakieś firmie windykacyjnej?
Czyli rozumiem że nie mam co liczyć na przedawnienie ani na jakieś szczęście że się upiecze? Jak jest z płatnością na raty? Na ile mogą mi to rozłożyć?
A co jeśli nie będę odbierał żadnych listów od nich, i nie będę nic płacił ? Będą mnie ciągle ścigać i naliczać odsetki, ale co dalej? Skoro nie będę miał dochodów i nie będę miał z czego zapłacić to co? Pójdę i okradnę aby im oddać?

Dla e-sądu wystarczy, że dostaniesz pismo. Czy je odbierzesz - Twoja sprawa.
A komornik znajdzie sposób. Nie zamierzasz pracować przez najbliższe 11 lat?
Aha każda czynność komornicza znów zawiesi bieg przedawnienia.

Co do rozłożenia na raty. Kontaktuj się z wierzycielem (czyli ZTM). Szansa sądzę, że na to jest największa.

PS. Miałeś już dawno powiedzieć co to za sytuacja sporna. Bo jeśli byłeś za bramkami bez biletu to nikt poza Tobą sporu nie widzi.
 
różnica jest taka, że ci drudzy nie wiedzieć czemu mniemają, iż są "lepsi" od tych, którzy "jeżdżą celowo" na gapę
a prawda jest taka, że i jedni i drudzy są winni w tym samym stopniu
 
W odpowiedzi na moje odwołanie otrzymałem propozycje rozłożenia na raty, miałem już przygotowane zaświadczenia z US o dochodach mojej rodziny, ale dołączyłem je do odwołania od mandatu które złożyłem 16 października (złożyłem ponownie odwołanie, ponieważ na moje odwołanie na e mail nie otrzymałem odpowiedzi w określonym czasie).
Nie ma sensu opisywać całej sytuacji, ponieważ ZTM nie uznało tego za jakąkolwiek podstawę do anulowania mandatu, więc skupiam się na sytuacji w jakiej jestem teraz.
 
No to skoro dostałeś propozycję rozłożenia na raty to się z nimi dogadaj. Inaczej stracisz więcej.
 
Ile czasu mam na złożenie wniosku z prośbą o rozłożenie tego na raty? Bo nie wiem czy czekać na odpowiedź na moje drugie odwołanie? Ew. czy istnieje taka możliwość przerwania tego odwołania i odzyskać dokumenty które w nim załączyłem (zaświadczenia z US) ponieważ teraz mogę mieć kłopot aby ponownie takie uzyskać.
 
A jesteś pewien, ze będą chcieli to zaświadczenie z US. Napisz, że chciałbyś rozłożyć na raty, że masz ciężką sytuację finansową i że pobierasz stypendium socjalne. Sądzę, że się zgodzą nawet bez zaświadczeń (chyba że pisali o zaświadczeniu jako koniecznym).
 
Powrót
Góra