Mandat za brak pasów.... czy zasadny?

  • Autor wątku Autor wątku kaangoo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaangoo

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2023
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie Was wszystkich. Jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie, temat.
Nie będę przytaczał tutaj art. 39 kodeksu drogowego. Chodzi o zapinanie pasów. Treść mówi, że osoby w aucie wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są zobowiązane do ich korzystania ( zapinania) Co w sytuacji kiedy miałem zapięte pasy ( wykorzystałem je, bo przecież są) ale zapiąłem je najpierw a potem usiadłem na fotelu i tak jechałem..? Nie ma mowy o tym, że muszą być zapięte i dolegać do klatki piersiowej, chyba że się mylę. Znalazłem zapis , że po zapięciu muszą dolegać do ciała. Dolegały tylko, że od tyłu... :)Przepis został złamany w świetle prawa czy też nie ? Przepis jest mało precyzyjny? Zrobiłem wszystko co w art. 39 jest zawarte. Wykorzystałem pasy w samochodzie, zapiąłem je i dolegały do ciała. Nie ma wzmianki o tym, że najpierw trzeba usiąść na fotelu a dopiero później zapiąć owe pasy.

Pozdrawiam wszystkich i jestem ciekaw co Wy myślicie o tym.
 
Przez "korzystanie z pasów podczas jazdy" rozumie się stosowanie ich w sposób właściwy - zgodny z przeznaczeniem do pełnienia określonej funkcji, z homologacją i dopuszczeniem pojazdu do ruchu.
 
Hmmmm niby tak. Każdy o tym wie ale gdyby trzymać się przepisów i zapisów nie jest to takie oczywiste. Tak mi się wydaje przynajmniej. Pierwsze pytania policjantów to z reguły " dlaczego ma Pan pasy nie są zapięte" " dlaczego nie korzysta Pan z pasów" " poproszę o zaświadczenie od lekarza..." Ograniczenie prędkości do 50km/h - rozumiem. Do 50-ciu i koniec. Brzmi logicznie i precyzyjnie ale odnośnie tych pasów? hmmmmm Tu trzeba czytać pomiędzy wierszami a nie powinno tak być. Jesteśmy po prostu nauczeni tego jak korzystać z pasów i wydaje nam się to oczywiste ale co by było gdyby? Jeśli mielibyśmy twardo trzymać się zapisu art. 39 to nie jest to takie wprost.

Pytanie zasadnicze - jeśli nie jest to sprecyzowane i na zasadzie "każdy wie, rozumie się itp" to czy mandat się należy i to takie oczywiste?
 
Ostatnia edycja:
Wiesz - mając uprawnienia do kierowania pojazdami (zakończone poprawnie zdanym egzaminem) poświadczasz, że wiesz w jaki się korzysta z pasów bezpieczeństwa i czym jest to kodeksowe "korzystanie".
 
Równie dobrze mógłbyś się tłumaczyć "Panie policjancie, przecież korzystam pasów bezpieczeństwa. Cały czas je miętolę i gniotę w dłoniach czyli je wykorzystuję (w kodeksie drogowym nie ma nic o ich zapinaniu tylko korzystaniu)" . Jak myślisz, czy takie tłumaczenie by ich przekonało do twoich racji? A może sędzia też trzymał by twoją stronę?
 
Ostatnia edycja:
Zamiast dyskutować, sam się o tym przekonaj i daj tu znać , co z tego wyszło
Kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi ???.
Teoretyzujesz i nie pomagasz w temacie.
 
Mietolenie , ugniatanie:-) Można, jeśli pasy są zapięte i za to mandatu nie ma. Wiem, że każdy zdał egzamin i każdy wie do czego pasy służą. Nie wnikam w to i nie dlatego zakładałem temat. Założyłem go dlatego aby "zderzyć " moją teorie ze stanem prawnym. Dla mnie prawo i kodeksy są i powinny być zerojedynkowe. Albo coś wolno albo nie. Zakaz zatrzymywania się to zakaz zatrzymywania. Stop to stop. Nakaz jazdy w lewo to nie w prawo. Zakaz wyprzedzania to zakaz wyprzedzania. W art 39 mowa o tym aby korzystać z pasów. Zapinać je. Jeśli najpierw zapniemy a potem usiądziemy to łamiemy prawo? Nie chodzi o to co podpowiada logika, zdrowy rozsądek itp. Przepis jest przepisem i należy go przestrzegać. Pasy z tyłu ale zapięte. Wykorzystane. W szkole i w domu też nas uczono by nie kraść. Kodeks karny jasno to interpretuje. Za co ile grozi, kiedy to przewinienie itp. Wydaje mi się że art 39 nie jest do końca precyzyjnie sformuowany. Wydaje mi się gdyż nie jestem prawnikiem. Wiele jest takich przepisów np. odnośnie korzystania z telefonu. Korzystać nie można ale z ekranu dotykowego w aucie już można.... hmmmm Odnośnie pasów -przepis jasno powinien mówić o tym za co jest kara. Za co mam płacić mandat skoro zapiąłem pasy, ale zanim usiadłem....
 
Ostatnio dostałem mandat. 15 pkt i 1000 zł. Zakaz wyprzedzsnia. Policjanci pewni siebie. Ja zaskoczony bo jeżdżę tą drogą codziennie. Nic nigdy nie było. Spieszyło mi się niesamowicie ( notabene na rozprawę w sadzie) Przyjąłem ale mówię sobie że w drodze powrotnej sprawdzę. Znaku nie było. Na drugi dzień jest znów. Wszystko nagrane na kamerce w aucie. Co się okazało- stawiali go o 7 rano a wieczorem chowali. Remontowali chodnik. Przyjechałem z miarką bo typowa partyzantka to była. Znak ( wbity w opone z piaskiem) wisiał na 80 cm od ziemi. Nie był zatem znakiem w świetle prawa. Mandat się nie należał. Przepis jasno okresla definicje znaku. Mając odpowiednie dowody- odwołałem się. Wygrałem.
Nawiązałem do tego gdyż wszystko powinno być oczywiste. Przepisy powinny jasno cos określać. W tym przypadku wszystko było niby dobrze ale znaku nie było tylko atrapa znaku. Kary nie mogło być, dlatego tak zaciekawił mnie przepis odnośnie pasów....
 
kaangoo napisał:
Odnośnie pasów -przepis jasno powinien mówić o tym za co jest kara
Jasno też mówi.
kaangoo napisał:
Za co mam płacić mandat skoro zapiąłem pasy, ale zanim usiadłem....
Przeczytać przepis, widać, że go nie czytałeś !
Tam nie ma słowa o zapięciu, ale o korzystaniu.
 
Wiem doskonale o czym mówi przepis. Korzystanie = zapinanie. Można tak to interpretować. Za co jest kara? - też doskonale wiem :-) Odbiegamy tutaj jednak od tego jak brzmi sam zapis i że według mnie nie jest precyzyjny. To tak jak z tym mandatem za zakaz wyprzedzania. Dostałem ponieważ stał znak. Gdyby się jednak bardziej zagłębić, co zrobiłem, to okazało się, że znaku tam nie ma bo definicja znaku jest zupełnie odmienna co było zaprezentowane przez tą atrapę znaku. Głownie chodzi o wysokość i odległość od krawędzi pasa. Uratowałem 1000 zł i 15pkt na 2 lata. Tragedia z tymi punktami tak swoją drogą. Dobrze, że wróci znów 1 rok ważności.

Nie ważne co nas uczono. Ważne co mówi przepis. Mówi o korzystaniu z pasów. Nadal twierdzę , że to zbyt lakoniczne sformułowanie i można by było się doczepić do tego. Jest mnóstwo takich definicji i zapisów , które powstały zanim wielu z nas się urodziło. Są i takie, które powstały niedawno. Korzystanie z telefonu podczas jazdy. Ustawodawca miał na myśli rozmawianie głównie. Czy korzystanie z mapy jest zabronione? Nie. Telefon może być odłożony na uchwyt i można korzystać ale to też korzystanie z telefonu. Ponoć i to ma się zmienić, że nawet Yanosika nie będzie można mieć ale.... pasażer już tak.

Telefon może być odłożony tak samo na uchwyt. Korzysta pasażer czy kierowca? Z tymi pasami to coś na podobnej zasadzie. Mało precyzyjne. Nadal będę obstawiał przy mojej teorii :-) Zapinam najpierw i później siadam. Korzystam z pasów :-)
 
Akurat przepis dotyczący telefonu jest prosty i zrozumiały. Zabrania się korzystania z telefony jeżeli wymaga to trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.
 
kaangoo napisał:
Zapinam najpierw i później siadam. Korzystam z pasów :-)

Wciskasz przycisk otwierania drzwi w autobusie, po czym jedziesz obok niego na rowerze. Czy w twoim mniemaniu można to nazwać korzystaniem z komunikacji miejskiej?

To może przejdźmy do definicji słownikowej.
Korzystać:

1. «mieć pożytek z czegoś, wyzyskiwać coś»
2. «użytkować coś, posługiwać się czymś jako narzędziem, środkiem itp.»
Dosłownie „odnoszę korzyść z używania”

W jaki sposób masz pożytek, bądź posługujesz się pasem który jest zapięty za twoimi plecami i nie spełnia swojej funkcji. Czy można stwierdzić, ze korzystam z krzesła siedząc obok niego?
 
Ostatnia edycja:
Odpowiem na pytanie z 1 postu:
tak, zasadny. Stwarzasz tak zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.

Szczególnie dla 1. Dla samego siebie.
O ile nie jeździsz autem ponad 100 letnim to szukasz końca swego marnego żywota.
(...) sam się wyedytowałem co dalej Państwo powinno zrobić ;)
 
dexterix napisał:
O ile nie jeździsz autem ponad 100 letnim to szukasz końca swego marnego żywota.

No nie - autem ponad pięćdziesięcioletnim, bo (w sporym skrócie) w Polsce pasy bezpieczeństwa foteli przednich są wyposażeniem obowiązkowym pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy przed 30 czerwca 1971 roku, 31 grudnia 1971 roku lub 30 czerwca 1972 roku - w zależności od pojemności skokowej pojazdu. Natomiast co do foteli tylnych - zarejestrowanych pierwszy raz przed 30 czerwca 1993 roku.
 
Powrót
Góra