Skoro wróciliśmy do tematu, ja znalazłam poniższy artykuł dotyczący projektu ściągalności mandatów /w przyszłości!2012r./za zachowania niezgodne z kodeksem drogowym, ktory przekopiuje w całości, a dotyczący nas fragment to przedostatni akapit:
Unijna dyrektywa na piratów drogowych
Tomasz Bielecki, Bruksela
2010-12-02, ostatnia aktualizacja 2010-12-02 18:08
Unia Europejska chce ukrócić bezkarność kierowców, którzy bardzo rzadko płacą mandaty za łamanie przepisów drogowych za granicą
Zagraniczni kierowcy, którzy jeżdżą po Francji, Belgii czy Holandii, łamią przepisy drogowe nawet do trzech razy częściej niż rodzimi kierowcy. Zdaniem unijnych ekspertów robią to, bo nie czują się specjalnie zagrożeni mandatami, zwłaszcza przy przekroczeniach rejestrowanych przez kamery, jak przekraczanie prędkości czy nierespektowanie czerwonego światła.
Choć policja kraju, gdzie doszło do złamania prawa, ma zdjęcia z numerem rejestracyjnym samochodu, to nie wie, kto jest jego właścicielem, a tym bardziej, gdzie mieszka. To sprawia, że np. Francuzi bardzo często rezygnują ze żmudnych i słabo rokujących prób ściągnięcia mandatu.
- Musimy zakończyć z tym poczuciem bezkarności, które nie tylko potęguje niebezpieczeństwo na drogach, ale też dyskryminuje rodzimych kierowców posłusznie płacących mandaty - tłumaczy komisarz UE ds. transportu Siim Kallas.
Dlatego Rada UE (ministrowie krajów członkowskich) poparła projekt nowych przepisów, które zobowiążą policje krajów Unii do wzajemnego udostępniania danych z krajowych baz numerów rejestracyjnych samochodów. Francuska policja będzie mogła zapytać polskich kolegów o dane właściciela samochodu sfotografowanego np. przy przejeżdżaniu na czerwonym świetle, by wysłać wezwanie do zapłacenia kary przetłumaczone na język polski. Jeśli ten odmówi, będzie mogła go ścigać komorniczo na podstawie już obowiązujących ogólnounijnych przepisów.
Nowa procedura będzie stosowana przy ściganiu kierowców za przekroczenie prędkości, jazdę bez zapiętych pasów lub na motocyklu bez kasku, przejeżdżanie na czerwonym świetle, jazdę po pasie awaryjnym na autostradzie, korzystanie z telefonu komórkowego oraz kierowanie pod wpływem narkotyków bądź alkoholu (też nie zawsze można ustalić tożsamość podczas kontroli).
Natomiast projekt na razie nie obejmuje m.in. kar za parkowanie w niedozwolonych miejscach w miastach. Choć straże municypalne kilku zachodnich miast próbowały niedawno latać lukę prawną, zlecając ściąganie mandatów prywatnym firmom rewindykacyjnym np. w Polsce, lecz to metoda nielegalna wiążąca się ze zdobywaniem danych rejestracyjnych wbrew przepisom.
Nowa dyrektywa musi być jeszcze zatwierdzona przez Parlament Europejski, co powinno pójść łatwo i prawdopodobnie wejdzie w życie w 2012 r. Nie będzie obowiązywać w Danii, która zagwarantowała sobie klauzulę wyłączającą ją z tego typu współpracy policyjnej. Natomiast Wlk. Brytania i Irlandia, które mają wolną rękę w sprawach uznawania unijnych przepisów w tym zakresie, niemal na pewno włączą tę dyrektywę do swego prawa.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Więcej...
http://wyborcza.pl/1,75477,8758111,Unijna_dyrektywa_na_piratow_drogowych.html#ixzz1EFcIuMJd